reklama

Kwiecień 2009

Hej,mam internet !!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale nie wiem czy na stałe,bo coś się nie daje podłączyć.:dry:
Tęskniłam bardzo.Jak mi M pozwoli to popiszę i poczytam.Jestem u rodziców.
Pozdrawiam serdecznie.Buziaki.Pa.
 
reklama
Koga - gratuluję własnego pojazdu;-)
Malutka - szczęście, że nic poważnego się nie stało
Szczęśliwa - wy cieszycie się z wózka, a ja z łóżeczka
Gabi - fajnie, że masz internet, dawno cię nie było i tęskniłyśmy, a jak się czujesz?

A ja znów smarkam :wściekła/y: W nocy spać coś nie mogłam i śniło mi się, że miałam opłaconą dziewczynę, która urodzi dzidzie za mnie, chociaż ona brzucha nie miała tylko ja :szok:

Teściowa robi obiadek, zapachy na cały dom, a K się uczy bo ma jutro egzamin

A ja sobie odpoczywam :-D
 
Gabi super cie widziec:tak: dzisiaj nawet myslalam sobie, co tam u ciebie i jak sie czujecie??;-) miejmy nadzieje, ze internet bedzie dzialal, bo smutno tu bez ciebie;-)
szczesliwa czy zurek pychotka to powiem jak ugotuje:-D hi hi miejmy nadzieje, ze wyjdzie, bo wyjscia awaryjnego w razie co to nie mam;-)
 
Hej dziewczyny!
Ja już po rosołku, a w piekarniku szarlotka :tak:.
Malutka - widzę, że Twoje relacje z mamą nie należą do najlepszych. Pamiętaj, że jesteś suwerenną jednostką i masz prawo do własnych błędów. Polecam lekturę "Toksyczni rodzice" - daje do myślenia, choć niektóre postacie są przerysowane lecz strzela w główkę nawet na przyszłość.Moja mama jest osobą, która musi nad wszystkim sprawować kontrolę i jest "nieomylna". :-( Trwa latami by spotkania nie podnosiły ciśnienia i to tylko praca nad sobą :tak:.
Buziaczki
 
U nas ok.Ja leżę i nie wstaję,tylko do kibelka.Na zmianę walczę z kaszlem i zapaleniem pęcherza.
Dziecka prawie nie posiadam,oszalał całkiem,teraz wujka męczy.Matka mu nie potrzebna,w końcu ma (w takiej kolejności) psa,przychodzącego wujka,ciocię,dziadka i babcię.:-D Martwię się tylko na ile rodzinie sił i cierpliwości wystarczy:-p M ma niespożyte pokłady energii i pomysłów,stawia wszystkich na nogi o 6 rano.
Idę poczytać co tam u Was.Na razie.
 
witajcie!

wróciłam już do Poznania, sprawy pozałatwiane, 13.02 idę na wizytę do lekarza w gorzowie, który pracuje w szpitalu, to tak w ramach rozeznania i konsulatcji

ale u nas biało - znowu sypnęło!

zabieram się do nadrabiania zaległości
 
reklama
Ja już po obiadku mniam mniam

U mnie biało, zasypane całe ulice, lece do mamy na ciasto i herbatkę, całe szczęście, że mam dop niej 5 min drogi, bo troszkę zimno na dworze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry