reklama

Kwiecień 2009

Do ikei mam z łodzi troche daleko i na paliwo bym tyle straciła co tu zapłace wiecej a i nie mogę za bardzo jeżdżic a wiec na allegro zamówie:)
Pozdrawiam Łodziankę - jak by Zielona Góra nie była piękna i spokojna to za Łodzią tęsknię... No i teraz dopiero mogę docenić smak Łódzkiej kranówy - tu jest woda do picia okropna.

nio ja mam nadzieje, ze jak dzidzia bedzie na swiecie to juz nic sie psuc nam nie bedzie
Myślę, że wszystkie limity usterek wyczerpaliście :D

uhuhuhu znalazlam punkt zaczepienia, w ktory bede kierowac negatywna energie - jak mnie strasznie dziala na nerwy ta reklama ING najnowsza!!!! no po prostu masakra!!!!! :tak::tak::tak:a tak lubialam Konrada...:zawstydzona/y:

Na szczęście nie mam telewizora (ani telewizji) więc nie wiem o jakiej reklamie piszesz


Jutro z K jade do Zielonej Góry, on na egzamin, a ja pochodze po Focusie - może jakąś torebkę sobie kupię :-D, a jak czas nam pozwoli i K nie będzie musiał wracać do pracy to pojedziemy wózki oglądać :-)
No ładnie sama miałam w planach jakiś maratonik po sklepach ale mi jazdy przesunęli i dopiero po południu będę buszowała... kto wie może się spotkamy :D

... - takie włąsnie podejście "my wiemy lepiej jak macie żyć, bo jesteśmy starsi" doprowadziło do obecnego zerwania kontaktów przez teściów ...
Ja dzięki takiemu podejściu "my wiemy lepiej" mam uraz do dziadków od strony taty... niestety nie potrafię tak jak on wpuścić jednym uchem a wypuścić drugim...

A teraz zmykam do wanny bo o 10:30 wychodzę na jazdy... oby tym razem egzamin poszedł do przodu...

No i jak widać doczytywałam wasze wpisy prawie 1,5h :D
 
Ostatnia edycja:
reklama
aniolku, ja tez w ciazy wene tworcza odkrylam, w ciazy z oklkiem zrobilam z modeliny figurke misia uszatka, normalnie jak zywy wyglada;-), a teraz malowanie z olkiem farbami uskuteczniam:-D ciesze sie przytym jak dziecko razem z olkiem:tak:
malutka to kichowo z ta twoja rodzicielka, przydaloby ci sie jej wsparcie, ale no coz jesli sama z tego rezygnuje to jej wybor, a wydaje mi sie, ze masz swietne kontakty z tata i jego zona, wiec nie przejmuj sie glupia baba. mam nadzieje,ze gdy zrozumie co robi to nie bedzie zapozno na naprawienie wszystkiego, jesli nie jest juz za pozno. trzymam kciuki za wizyte i bedzie dobrze, co do wynikiow badan pisalas, ze ci cos tam wyszlo, u mnie poprzednio w moczu wyszly azotyny, no i w internecie znalazlam scenariusz czarny, ze mam jakies zapalenie, a okazalo sie,ze to z jedzenia, bo wszystko faszeruja teraz jakimis chemikaliami, a teraz robilam badanie i wszystko wyszlo ok, wiec sie nie martw:tak:
ale sie rozpisalam ide robic sniadanko, a pozniej na zakupki, mam w planie cos zuzi kupic, a i za prezentem dla olka sie rozejrzec, bo juz niedlugo jego 2 urodziny, normalnie czas leci:tak:
 
osa_24 nio masz racje:tak: mam swietny kontakt z tata, zreszta zawsze mialam lepszy z nim niz z nia.. ona nigdy nie umiala z nami rozmawiac, a teraz tylko to udowodnila.. nio i masz racje, to nie ja bede kiedys zalowala, tylko ona.. ja mam przy sobie cala mase ludzi, ktorzy mnie teraz wspieraja, a ona jest sama, do tego doprowadzila swoja zawiscia, zlosciliwoscia, ze wszyscy sie od niej odwrocili.. nio a ja moze matki juz nie mam, ale mam za to dwie tesciowe, ktore sie o mnie troszcza sto razy bardziej niz ona:tak:;-) o zonie taty juz nie wspomne, bo wiele razy pisalam o moich stosunkach z nia:tak: takze ja sama nie jestem i jakos nie czuje sie opuszczona i osierocona;-):-D hi hi
 
Cześć dziewczynki, no i weekend minął, intensywnie, ale udanie na spotkaniach z rodziną i znajomymi, jednak nie było tak źle, kolega z lo wykazał sie inteligencją i przyszedł sam :tak: także super. Szczypiorniści mają brąz :-).
Karuzelka działa, także zaraz mogę wystawic komentarz na allegro, no i tyle.

Muszę trochę doczytać bo nie jestem na bieżąco, ale coś miałam napisać, moczany, bo mi też ostatnio wyszły w badaniu, i pytałam lekarza co to takiego, powiedział, że dobrze że są w moczu, a nie że się odkładają w nerkach, bo tak to bym miała kamienie, więc nie ma się co martwić.

Udanych wizyt!!!
 
oj dziewczynki zle z moja kondyzja:dry: niedawno skonczylam myc glowe, ale tyle ile sie przy tym nasapalam to tylko ja wiem:szok: nigdy wczesniej bym nie pomyslala, ze mycie glowy bedzie dla mnie kiedys bezmala jak sporty ekstremalne:dry: juz nie wspomne, ze synusiowi sie to raczej nie podoba, bo strasznie kopie i sie rozpycha jak myje glowe..
nio nic musze chwile odpoczac i wziasc sie za dalsze przygotowania przed wizyta:tak:;-)
 
mialam wlasnie maly wypadek, czekam na dziadka zawiezie mnie do szpitala na rentgen, pakowalam naczynia do zmywarki i nagle poczolam straszny bol w kolanie i upadlam, kolano spuchniete jak balon, dobrze ze moj brat przyszedl w tym samym czasie bo bym sie niepodniosla, narazie wysmarowalam noge altacetem i zalozylam opaske uciskowa niemoge ani zgiac ani jej do konca wyprostowac, boli jak cholera, mam nadzieje ze nietrzeba bedzie gipsu, bo ostatnio jak mi tak spuchlo to gips od kostki po tylek, wroce ze szpitala to dam znac.trzymajcie kciuki
 
witajcie z rana!

na szczęście nie pobiłam dziś rekordu w spaniu, i dobrze, bo przynajmniej nie czuję się skołowaciała

jednak M. zaraził mnie czymś, mam katar, na szczęscie nie leci jak woda z kranu, po południu kupi mi oscillococcinum, teraz pójdę tylko do spożywczaka, aptekę mam dalej i nie widzi mi się tam wędrować bo jest trochę ślisko

aniołek - trzymaj się dzielnie, oby to nie było coś poważnego!
życzę samych dobrych wieści na dzisiejszych wizytach
 
Malutka kiedy na świat przyjdzie Twoje dziecko, mama może się zmieni:tak:
Ja mam problem w rodzinie Męża, bo jeden z Jego braci ma żonę, która wszystko lepiej wie, wszystko ma najlepsze a My to pomioty:wściekła/y: Wiesz ja staram się nie odzywać za dużo bo mam gdzie mieszkać, zarabiamy całkiem przyzwoicie i uzależnieni od rodziny M nie jesteśmy. Mam wiec ich w głębokim poważaniu, a oni- ups M ma 6 rodzeństwa i przez tę jedna synową wszyscy tam wynieśliby się na widłach:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
I kurna żal mi siostry M bo Ona nie ma gdzie się podziać, przez tę synową wyrzucono Ją z domku, nie ma tam po co wracać a mnie szlag trafia, bo siostra M jest super dziewczyną i nie raz znalazła u nas pomoc, ale jak mogła ją tak potraktować Matka, nie wiem. Ja jak kiedyś swoje powiedziałam to przez 6 m-cy nie byliśmy w odwiedzinach bo M stwierdził,że mam rację i gdyby nie ślub brata M to pewnie do dziś Babcia nie widziałaby wnuczki.
Niestety w niektórych rodzinach dzieje się źle a niewinne osoby na tym cierpią. Może kiedyś moja teściowa zrozumie swój błąd, może będzie lepiej nie wiem:sorry2:

A ja dziś chodzę ciut smutna, bo wczoraj była siostra M znów szuka pokoju, a moja niunia dziś w przedszkolu. Zawsze jak jestem w domku to jesteśmy razem a terazOna ma przedszkole a ja L4. Dziwne uczucie pusto dookoła:baffled:.
Podgonię trochę papierkowej roboty ale i tak TĘSKNI MI SIĘ:sorry2:
Miłego dzionka!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry