reklama

Kwiecień 2009

zimka pociesze cie, ze nie jestes jedyna, ktora nie je owocow tonami:tak: ja przedtem moglam zjesc np kilo mandarynek dzien w dzien, a teraz jem owoce, ale raczej z "przymusu".. ostatnio najbardziej podchodza mi grejfruty i sweete, ale to i tak w ilosci nie wiekszej niz jeden:zawstydzona/y: pije za to soki owocowe i wmawiam sobie, ze to taka forma rekompensaty za te owoce:dry:
szczesliwa to, ze Gabi jest u rodzicow to wiem, ale tak sie zastanawialam co u niej:tak:;-)
a mnie mezus wlasnie zabiera na spacerek:tak: jak to stwierdza moj tata idziemy dotleniac mu wnuka;-):-) mam nadzieje, ze jak wroce to nie bede miala epopei do nadrobienia:-p:-) 3majcie sie cieplutko i nie piszcie tyle o jedzeniu, bo faktycznie smaki przerozne potrafia lapac jak sie o tym wszystkim czyta:tak::-D hi hi
 
reklama
Zimka od listopada wchodzi przepis,że aby uzyskać becikowe trzeba wykazać iz od conajmniej 10 tyg przebywa sie pod kontrolą lekarską.
Ja właśnie wcinam jogurt musli i to jedyna rzecz jaka mi przez gardło przechodzi bo mleka nie lubię:no: Ciekawe jak ja bawarkę w razie "W" wypiję:szok:
Ja dziś postanowiłam przeprowadzić remont pokoju i wygospodarować mały pokoik dla Zuzi. Mam taką możliwość, ale niestety w tym pokoju stoją szafy mojej 85 l babci które musiałabym wyrzucić i dziś jej zakomunikowałam, że skoro jeszcze tu pomieszkamy to rewolka będzie. Ciekawe kto pierwszy z domku wyleci, ja czy szafy :sorry2: ale to dom brata i On się zgadza.
 
ja jadlam wszystkie owoce na potege przed ciaza teraz to tylko gruszki i banany no i czasem kiwi.
nie rob z siebie zimka wyrodnej matki odrazu bez przesady witaminy jesz przeciesz.
 
Przepraszam za ten wpis na listę :zawstydzona/y: jedyną rzeczą jaką mam na usprawiedliwienie jest ,moja głęboka niewiedza na temat kulturalnego zachowania na forach internetowych... Ale teraz już wiem,człowiek całe życie się uczy i czasami głupi umrze. Ale jest racja,trzeba się przedstawić. Mam 34 lata jestem szczęśliwą posiadaczką syna10 lat i córki8 lat oba szkodniki urodziłam przez planowane cc i teraz też tak ma być(Oliwii się śpieszyło i do szpitala pojechałam po odejściu wód i ze skurczami co5minut). Jest jeszcze mąż, pies i żółw lądowy był kot ale syn ma astmę i potężne uczulenie na koty. teraz jestem w 31tyg i nie wiem co tym razem się wykluje może13lutego się dowiem a jak nie to też dobrze... Córa mówi że będzie głęboko zawiedziona jeśli to chłopak. Należę do tych szczęśliwców którzy jeszcze na grypę nie padli w tym sezonie,ale wszystko przede mną:-) .Ale za to ból kości łonowej i krzyża jest okrutny. Do dzisiejszej nocy uważałam że ruchy maluszka nie bolą mocno... o ja naiwna bolą jak cholera zwłaszcza te trafiające w bliznę po cc. I to jest moje duuże zmartwienie boję się że ten szew nie wytrzyma i pęknie. a z miłych rzeczy to kocham lody karmelowe i kawowe, śliwki w czekoladzie, orzeszki w każdej postaci,bułeczki z miodkiem i jabłka. Mam nadzieję że choć trochę przybliżyłam moją skromną osobę. Jeszcze raz przepraszam za tą niezręczność:zawstydzona/y: Idę wyciągnąć pranie takie śliczniutkie maciupkie rzeczy.. a jak wyschną to będę się relaksować przy prasowaniu... Ale się rozpisałam
 
Hej dziewczyny!
Ja wpadlam tylko na chwilę, bo od wczoraj leżę włóżku i zastanawiam się, czy dzwonić do gincia, czy jeszcze przetrwać ten dzień - nie chcę panikować niepotrzebnie.
Otóż wczorajsze śniadanie musiało mi zaszkodzić. Bo w dzień co zjadłam to pobolewał mnie brzuch i siedziałam na kibelku. Ale najgorszy był wieczór i nocka. W toalecie byłam chyba z 5 razy, brzuch był cały twardy i bardzo bolał, a mały kopał i wyginał się jak oszalały(niegdy jeszcze tak w nocy nie miałam), trochę się bałam, żeby się nie odwodnić, bo co wypiłam łyka to kibelek. Ogólnie wzięłam 1 apap(na głowę, bo pękała) i 3 nospy. O 6 myślałam, że będzie ok, zjadłam pół bułeczki i zaczęło się na nowo. Teraz już troszkę lepiej, ale dalej pobolewa:baffled:

A co do Walentynek to wymyśliłam sobie taki prezent. 10.02 mamy wizytę na usg 4D, więc jeżeli mały pokaże ładnie buźkę, planuję zanieść płytę z filmem do fotografa, żeby wyciął kadr z buźką(czy jakoś tak - mam nadzieję że można tak zrobić) powiększył i dodał napis Kocham Cię Tatusiu!!!! wydrukuje mi to, a ja kupię ładną ramkę ;-)
Życzę udanych wizyt :happy:
 
ja tylko wpadlam sie przywitac, zycze udanych wizyt, powrotu do zdrowia i cudownego humoru przez caly dzien:):-)
a ja wrocilam wlasnie od pulmunologa, u mnie jak nie urok to sraczka, dostalam mnostwo lekow (inhalatorow) bo swisty i szmery mam straszne wiec zaczynam nastepnoa kuracje, ide robic obiadek, milego dnia:tak:

Ty popatrz, a ja mam rzężenie i furczenie hehe

Skunkanka i aga - dziś dostałam przelew :-). To cudowne mieć pieniążki :-D. Jedziemy dziś z M po panelki do kuchni i może odbiorę wózek od kumpeli z reklamóweczką ciuszków :tak:.
Zrobiłam opłaty, a na koncie mało i co zostało :wściekła/y: - cholerna szara rzeczywistość :crazy:.
tia, skad ja to znam...

Adusia no to rzeczywiscie dalas nam sie poznac ze wszystkich stron;-)

Tak piszecie o tym spojeniu lonowym, a mnie cos napiernicza kosc ogonowa i sie caly czas zastanawiam, czy ma sens sie chwaluc ginowi, ze posiadam w tej okolicy staw rzekomy...tak to jest, jak lekarz cos zaleca, a sie to ma wlasnie w okolicy kosci ogonowej...sie wywrocilam na rolkach, okazalo sie, ze kosc zlamana, ale za dwa tygodnie jechalam z podopiecznymi do Danii no i przeciez nie moglam nie jechac...a to trzeba 6 tyg odlezec...ae kto tam sie wlasna d**** przejmuje:-p teraz mam nadzieje, ze to nie ma znaczenia przy porodzie:tak:
W ramach rozrywek dodatkowych na chwile obecna naderwal mi sie przyczep miesniowy przy jednym z zeber, ortop. stwierdzil, ze o mnie ksiazke napisze;-);-);-)
 
oh tu się ciągle coś dzieje na chwile Was nie można opuścić bo jest co nadrabiac :)

klucha ok nie jestem wyrodną matką i tego będę się trzymac :)

malutka no i ciesze się, że sama nie jestem greipfruta też lubie czasami zwłaszcza zielonego jak taki słodziuchny jest :)

aaaa kupuje często te soki jednodniowe owocowe, to wyciśnięte bez konserwantów więc coś tam w nich tez jest

Szwedka oj rozpusta to będzie jak M wróci tylko szkoda, że to taka przymusowa bo trzeba kupić bojler, wanne i zlewozmywak do kuchni aa i grzejniki więc będzie po odprawie :/

Aga ten prepis jest troche bez sensu moim zdaniem, w co z kobietami które dowiedzą się że są w ciąży po 10 tc no bo przeciez tak się tez zdarza bo w końcu można mieć 3 miesiące okres.... albo jakieś inne tam coś wystąpi ja osobiście sama się dowiedziałam pod koniec sierpnia, gdzie mi się miesiac @ spoźniał i nic z tego sobie nie zrobiłam bo odstawiłam tabletki kilka miesięcy wcześniej i miałam problem z regulanym @ a teścik zrobiłam zupełnie przez przypadek i jak się dowiedziałam byłam w 8 tc także różnie to bywa
Aga a co do mleka jak nie lubisz, to może spróbuj kakao ja tez nie przepadałam ale jakoś teraz lubie :) pije codziennie a jak nie samo mleko to kakao nesquik pycha :)

Adusia jeszcze 1,5 tyg tez do nich należałam, może gdypą bym tego nie nazwała ale choroba mnie już liznęła :crazy:
 
reklama
zimka ty jesz grejfruty??? no tonie masz co narzekac na wit c. ;)
ja ich po prostu nie moge jak je widze to juz mi sie cierpko-kwasno robi brrr

pieniazki fajnie miec szczegolnie jak taki maly duzy wydatek w drodze :)

co do babek ciazowych mam znajoma ktoraa kapla sie ze jest w ciazy w polowie 5 msca. i co takiej zrobisz
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry