ania_g21
Mamusia Olinusia:)
Ja też sie witam.Byłam na spotkaniu z polożna.Super dziewczyna.Pokazała mi sale porodowe.Wszystkie sa podobne tylko jedna jest wieksza i ma dużą wanne.Akurat leżala tam dziewczyna ktora kilka godzin wczesniej urodzila i lezala z maluszkiem.Jak to słodko wygladało.I powiedzila do mnie : "nie bój sie tu jest tak fajni że nic nie boli " hehhhe
Położna zrobiła mi też zapis KTG.Jak mały zaczoł szalec pod koniec...hihiihi.Jak niegdy.Dostałam na pamiątkę zapis i podobno wszystko bardzo dobrze.
Była u mnie też przyjaciółka,wkocu pogadałyśmy sobie.Pomogła mi poprasować ubranka malego,potem krótki spacer.Pogoda była ekstra dzisiaj
Teraz siedze i latam po necie.M śpi bo cos go choroba łamie,pies też śpi.Ech strasznie mi nudno.
Położna zrobiła mi też zapis KTG.Jak mały zaczoł szalec pod koniec...hihiihi.Jak niegdy.Dostałam na pamiątkę zapis i podobno wszystko bardzo dobrze.
Była u mnie też przyjaciółka,wkocu pogadałyśmy sobie.Pomogła mi poprasować ubranka malego,potem krótki spacer.Pogoda była ekstra dzisiaj
Teraz siedze i latam po necie.M śpi bo cos go choroba łamie,pies też śpi.Ech strasznie mi nudno.
Bo jakoś trudno mi uwierzyć,że fajnie

, a obiecywałam sobie, że taka nie będę, oczywiście jak mam "atak złości", to wydaje mi się że normalnie - nie w ciąży też bym się o to coś zezłościła, a teraz jak spojrzę na to z perspektywy to mi się śmiać chce, okropna taka zmienność nastrojów.
Na początku może być jej trochę trudno oswoić się z nową sytuację (nie ma doświadczenia z dziećmi, nie jest nimi generalnie zainteresowana ale nie lubi jak dzieci są nią za baaardzo zaintersowane), ale z czasem na pewno przywyknie i zaakceptuje nowego „członka stada“. ;-)
