reklama

Kwiecień 2009

reklama
też mam pralkę ładowaną od góry, już samo zdjęcie tego podajnika graniczy z cudem, zawsze czyściliśmy go we wannie, nalewaliśmy różnych domestosów, ale już szczotki nie dawało się tam włożyć, też nie wiedziłam że można pustą nastawić na gotowanie żeby się oczyściła...

tu w poznaniu nie mam żadnego zwierzaka, ale moja mama ma kota - Marian ma na imię - biało-czarny dachowiec, przybłęda, jak mama gdzieś wyjeżdża to go zabieramy do poznania, nie boję się o dzidzię jak tam z nim będziemy, kot chyba będzie bał się dziecka na początku, jest trochę ciekawski ale nie ma nawyku spania w pościeli itd, liczę na to że mały nie będzie uczulony na sierść, ja nie jestem i M. też nie, poza tym u mnie w domu zawsze były koty, a raz nawet jednocześnie pies...
jak ja się urodziłam to rodzice mieli sparaliżowanego kota syjamskiego i ten mnie pilnował, nie pozwalał mamie dać mi klapsa na przykłąd, ale oczywiście wcześniej wszyscy mówili mamie żeby wyrzuciła kota bo mnie udusi,
 
HEJ dziewczynki! troszkę mnie nie było, ponieważ wylądowałam na patologii ciązy po 3 tescie glukozy. Miałam po godz 207, a po 2godz 170. Na szczescie okazalo sie ze dieta wystarczy i dzis mnie wypisali. Za to wróciłam z kaszlem i gorączką- za dużo odwiedzających w szpitalu z przeziębieniami :(!!!. Może poradzicie co można bezpiecznie wziąść, bo do lekarza dopiero ide jutro. Mogę brać apap???

p.s. mam dużo do nadrobienia w czytaniu, jak tylko się lepiej poczuję przeczytam:) a na razie leże i umieram:))
pozdrawiam wszystkie kwietniówki
 
Gabi dzięki za podpowiedź z tym domestosem. Bo moja pralka też mnie irytuje już mimo, że jest nowa, i czyszczę ją często to te naloty i tak się robią :crazy:
My z mężem mamy 2 letnią bigielkę. Jest przecudowna i o dziwo jak na Beagl'a mało psoci i zjadała różne rzeczy jako szczeniak, a teraz anioł nie pies :) Wychowywaliśmy ją w sumie jak dziecko :zawstydzona/y: a teraz od kilku miesięcy musimy ją przyzwyczajać, że już nie będzie pępkiem świata. Zresztą już chyba zaczyna kojarzyć i najbardziej lubi patrzeć jak układam ubranka małego (oczywiście ona wszystko musi obwąchać) i uwielbia tulić się do brzucha jakmaly kopie :-D
Tak w ogóle to dzisiaj czuję się masakrycznie. Z łóżka do tej pory nie wstała i raczej już dzisiaj nie wstanę. Niby się źle w sensie fizycznym nie czuje. ale jakoś tak jest mi dziwnie :-( Tak w ogóle nie mogę się doczekać wizyty u ginki w piątek. Bo jakies mam takie głupie myśli... :-( Do tego synuś jes chyba za nisko osadzony bo nie mogę chodzić :-( Boli mnie jak wstaję i jak chodzę. Jak leżę czy siedze to jest ok :-(
 
Cześć Kwietniówki. :-)
Gratuluję udanych wizyt. :-)
Wszystkim Dziewczynom z nakazem leżenie – nie martwcie się, bo wszystko będzie dobrze, i odpoczywajcie, bo jak zjawi się upragnione dziecko to zapanuje wieczny brak czasu na odpoczynek. ;-)

Termin porodu mam na 8 kwietnia . To moje trzecie dziecko .:-)
Witam sedecznie! :-)
Mi lekarz zapowiedział, że termin powinien oscylować wokół tego z OM. natomiast te z USG są wyliczane na podstawie wagi dziecka czyli im większe tym wcześniejszy poród z wyliczeń wychodzi :D
Moja ginekolożka, jeszcze ani razu, terminu porodu mi nie przesunęła. Cały czas trzyma się tego z OM. :tak:
Bo dzień mam dzisiaj fatalny, nie wiem czy to jakaś plaga problemów z M dzisiaj czy co ale u mnie w tej kwestii coraz gorzej.
Według mnie najlepsze jest wyłożenia kart na stół, dyskusja i kompromis, albo „wóz albo przewóz“. Fochy (na dłuższą metę może być tylko gorzej :dry:), czekanie aż on się domyśli o co biega (nie domyśli się, nie mają tej funkcji w oprogramowaniu mózgu ;-)), itp., w przypadku facetów się nie sprawdza. :baffled: Dla nich wszystko musi być dobitnie i jasno wyłożone łopatą. Trzymaj się i nie daj po sobie jeździć. :tak:
Miałam bardzo nieprzyjemną sytuację dzisiaj w nocy. Dostałam bardzo silnych bólów brzucha. Na poród nie wyglądało bo nie był to ból nachodzący falami tylko stały ale na tyle silny, że wprost wyłam. Po 2 no-spach się poprawiło ale mimo wszystko pojechaliśmy w środku nocy do szpitala (oczywiście D musieliśmy zabrać ze sobą bo nie chciałam denerwować moich rodziców). Jedyne badanie jakie mi zrobiono to ginekologiczne i na jego podstawie lekarz stwierdził, że to na pewno nie ma nic wspólnego z ciążą - szyjka zamknięta. W drodze powrotnej znów zaczęło mnie boleć ale już lżej. W domciu wypiłam miętkę i łyknęłam apap, żeby jeszcze ciut pospać. Według mnie to był "skręt kiszek", prawdopodobnie po ogórkach konserwowych, ewentualnie hot-dogu z Ikei.
Kilka razy coś podobnego mnie dopadło (na szczęście w ciąży, odpukać w niemalowane, mnie na razie ominęło) i chyba nie ma nic gorszego, ból zęba to przy tym pikuś. :dry:
Nenius - odpoczywaj... :tak:
 
kainkas - ja właśnie wychodzę z takiego przeziębienia z gorączką lekarz pozwolił mi brać paracetamol (max. 3 tabletki 500mg na dobę) jak będzie gorączka, a na kaszel - syrop ziołowy Hedelix do 15 godz., a po 15 - homeopatyczny drosetux. mój kaszel bral się od bólu gardła i mogłam psikać sobie tantum verde, do tego poradziła aby przerywać napady kaszlu piciem, jak mi nie pomagało to brałam jeszcze cukierka hallsa.
Lekarka zalecała czysty najzwyklejszy paracetamol, ale apap też go ma w skladzie, pomagaly mi też zimne okłady na głowę, wiem że przy b. dużej gorączce okłady przyklada się też na brzuch, ale w ciąży to sobie tego nie wyobrażam.

Kuruj się kochana!
 
Niezle jestescie, dwie godziny mnie nie am a tu juz wysmarowane trzy strony:-)
hejka:)
A ja właśnie skończyłam czyścic pralkę bo zamierzam prac dzidziusiowi ciuszki:-D
Masakra z ta pralka:szok::crazy::crazy:
jest nowa bo ma niecałe 2 lata ale czyszczenie tych podajników na proszek i płyn do płukania to masakra. przyznam się ze trochę zaniedbałam i nie czyściłam z pół roku i teraz to ciężko było. Podajnik podajnikiem ale ta guma zabezpieczająca to zrobił się grzyb i nie chce zejść za bardzo wyczyściłam szczotka ale i tak zostały plamy chyba się wżarło:szok::szok:. muszę coś kopic do czyszczenia na następny raz. Teraz ja włączyłam na gotowanie bez rzeczy i mam nadzieje ze wypaliło zarazki.Jest to pralka otwierana góra i żaden dostęp a używam do prania tylko płynów i nie wiem z czego ten nalot???. jutro zaczynam pranie!!

możne wiecie co jest dobre na czyszczenie pralek?
Domestos ok, ale smierdzi nieludzko...zreszta jakos nie mam do iego zaufania. Ja wlewam ace - najpierw przecieram kolnierz pralki, a pozniej daje tez do pojemnikow, i faktycznie na gotowanie pusta pralke nastawiam. Dziala cuda;-) I tez mam pralke ladowana od gory...raz poszalelismy i M przytargal z pracy takie cisnieniowe cos do mycia, pozniej wygotowalam, i byla jak nowa;-) Teraz tez staram sie tego pilnowac...

HEJ dziewczynki! troszkę mnie nie było, ponieważ wylądowałam na patologii ciązy po 3 tescie glukozy. Miałam po godz 207, a po 2godz 170. Na szczescie okazalo sie ze dieta wystarczy i dzis mnie wypisali. Za to wróciłam z kaszlem i gorączką- za dużo odwiedzających w szpitalu z przeziębieniami :(!!!. Może poradzicie co można bezpiecznie wziąść, bo do lekarza dopiero ide jutro. Mogę brać apap???

p.s. mam dużo do nadrobienia w czytaniu, jak tylko się lepiej poczuję przeczytam:) a na razie leże i umieram:))
pozdrawiam wszystkie kwietniówki
Apap jak najbardziej, oscillococcinum raz dziennie, syrop calcium dla dzieci albo stodal, plus oczywiscie herbatka z miodem, cytryna, sokiem z malin i grzanko pod kocykiem;-) no i zdrowka zycze Kochana!!!!

a z tym kotem to glupi przesad tylko strasza i tyle. znajoma cala ciaze i do teraz ma kota a jej cora zyje i ma sie b dobrze
My mamy dwa koty i kazdy gin po kolei powiedzial, ze nie ma to wplywu na Bejbisa. Oczywiscie siersciuchy beda izolowane od dziecka, zwlaszcza ten bardziej uposledzony Ziomal, bo on jest bardzo towarzyski i nie daj Boze zachce mu sie do Juniora przytulac... Niech sie koty naciesza ta izolacja, bo pozniej Junior im pewnie zyc nie da;-)

Moja ginekolożka, jeszcze ani razu, terminu porodu mi nie przesunęła. Cały czas trzyma się tego z OM. :tak:

Według mnie najlepsze jest wyłożenia kart na stół, dyskusja i kompromis, albo „wóz albo przewóz“. Fochy (na dłuższą metę może być tylko gorzej :dry:), czekanie aż on się domyśli o co biega (nie domyśli się, nie mają tej funkcji w oprogramowaniu mózgu ;-)), itp., w przypadku facetów się nie sprawdza. :baffled: Dla nich wszystko musi być dobitnie i jasno wyłożone łopatą. Trzymaj się i nie daj po sobie jeździć. :tak:
Termin mi jezdzi tam i z powrotem, ale na chwile obecna trzymamy sie tego z OM, czyli 17.04. A co do braku w oprogramowaniu mozgow meskich - swiete slowa....zreszta juz kiedys sprawdzilam - ja strzelalam focha, nie odzywalam sie, napinalam, a on spokojnie dalej gral na kompie. Teraz kwasy wyjasniam na biezaco, albo staram sie w formie zartu pewne rzeczy rozwiazywac. Chyba ze akurat jestem glodna, wtedy kompletnie nad soba nie panuje;-)

W szkole rodzenia mielismy pokaz kapieli, za tydzien mamy egzamin hehehe musze lalke skads wytrzasnac;-)

Zdrowka zycze!!!
 
reklama
właśnie mnie olśniło - kainkas - skoro masz dietę dla cukrzyków to uważaj na te syropy o których pisałam - są bardzo slodkie, upewnij się czy możesz takie brać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry