reklama

Kwiecień 2009

hejka!!


ja juz pomidoróweczke zrobiłam drugie bede robić jak m wstanie żeby ciepłe było

jedno pranie mi sie już wyprało jescze tylko musze powiesić a zaraz bede prała ubranka córci :-):-) i jeszcze z psem na spacerek musze iść a tak zimno u nas brrr

a wieczorkiem najfajniejsze koleżanka mi kołyske przyniesie już nie moge sie doczekać:-D

a jezeli chodzi o mamy to one tak mają że martwią sie o kogoś i chcą jaknajlepiej dla kogoś a nie dla siebie i wiecie co obawiam sie że my bedziemy takie same:tak:

aaa do fryzjera umówiłam sie na czwartek i z nowu bede piękna:-D:-D

pozdrawiam i do zaś
 
reklama
Malutka ty sie nic nie martw że masz małe dziecko przecież nie każde musie sie duże urodzić, ja jak sie urodziłam to ważyłam 2140 a teraz to se laseczka jestem :-D:-D:-D przed ciążą ważyłam 59kg i mam 172cm wzrostu to chyba nie jeste żle także nic sie nie matrw!!!
 
auliya mi zostało z 6 paczków z checia sie podziele...ja nawet w tym swoim zakreceniu myslałam, ze dzis tłusty czwartek...:-D


malutka tez porównałam wage wiesz...ale mi ginka nic nie mowiła, że zle itp. powiedziała norma wcziraj spekałam gdy zobaczyłam,że inne dzieci są większe i cięższe... ale ja tez drobna kobitka jestem i niech rosnie malutka swoim tempem nie cche sie stresowac...

ewelyn_m mhm...fryzjer super! ja uwielbiam te wizyty...czuje sie wtedy taka dopieszczona...:-)
 
Witajcie:)) też bym zjadła pączka :zawstydzona/y: a tu dieta, no ale w sumie jeszcze tylko 8 tygodni, jakoś wytrzymam. :tak:przez ostatni tydzień znów schudłam 1 kg, ale mam nadzieję, że mała rośnie , za 2 tyg. usg więc zobaczymy. Właśnie wróciłam od internisty i dostałam bioparox, na szczęście w płucach czysto, a zaraz idę do diabetologa, bo w szpitalu to mnie tak poinformowali co mam jeść, że zupełnie nie wiem. :no: W zaleceniach mam napisane, "przestrzeganie diety cukrzycowej".:szok:

w niedzielę w nocy w szpitalu w którym byłam było 30 !!!! porodów-- masakra! położne nie dawały rady normalnie. Faktycznie mamy baby boom:)):eek:

pozdrawiam wszystkie kwietniówki, życzę zdrówka, udanych wizyt:) i słoneczka jakie jest właśnie w Lublinie:biggrin2:


p.s. wiem jak to jest z mamami, i z tatusiami też, mój nie chciał iść do lekarza ( bo po co-leki szkodzą), aż dostał zapalenia płuca:(:angry:
 
szczesliwa widze, ze tobie tez wszyscy slodycze wplychaja;-):-D hi hi ja bedac dzisiaj w pracy odebralam wielka milke od kolegi za szczeniaka, ktorego od nas wzial;-) czekoladka ponad 2 tygodnie czekala na mnie, a teraz pewnie pochlone ja w jeden dzien;-):zawstydzona/y:
jesli chodzi o rodzicow to widze, ze wszystkie mamy podobny problem, a wiec, ze ich tez trzeba z lekarzami pilnowac jak male dzieci:crazy: z moim tata jest dokladnie to samo.. a wrecz bym powiedziala, ze to jest typ niereformowalny w tej kwestii:zawstydzona/y: teraz troche wrzucil na luz jak go lekarz nastraszyl biopsja nerek, ale widze, ze powoli ten caly strach mu przechodzi:zawstydzona/y:a on wlasnie ma czas na wszytko, tylko nie na dbanie o swoje zdrowie i wizyty u lekarzy.. o kardiologu i diabetologu juz nie wspomne, bo niechce sie wiecej denerwowac:zawstydzona/y:
a ja wlasnie wrocilam ze spacerku z psami i troche mnie to postawilo na nogi;-) chyba dlatego, ze moja mala sunia mnie rozbawila prawie do lez:-D hi hi cwaniara jedna.. teraz jestesmy na etapie uczenia ja zalatwiania sie na polu i za kazda zalatwiona potrzebe dostaje smakolyk:tak: od paru dni juz o tym doskonale pamieta i za kazdym razem jak sie zalatwi, przybiega po nagrode.. a dzisiaj przeszla sama siebie, bo sie wycwanila do tego stopnia, ze siusiala na raty i cochwila stala i merdala ogonem, zeby jej dac cos dobrego:-D hi hi
 
auliya mi zostało z 6 paczków z checia sie podziele...ja nawet w tym swoim zakreceniu myslałam, ze dzis tłusty czwartek...

A ja sobie o ostatkach pomyślałam... na szczęście nigdy nie musiałam przestrzegać postów...no nic słonko chyba się nieśmiało przez chmury przebić idę na dół (tzn 4 pięterka w dół i już piekarnia i sklepy są) po pączki i śmietanę do sałaty - będzie ładny zestaw... do kakao :tak:
 
Hejka babeczki

Znowu kusicie smakołykami pysznymi, mniam mniam.

Ja od wczoraj mam włączony instynkt wicia gniazda, poprałam i zrobiłam prasowanie wieczorem, dzisiaj też prasowałam. Nawet spakowałam torbę do szpitala, niech sobie leży i czeka, a co tam, jestem spokojniejsza jak wszystko gotowe już mam.

Juniorek nieźle dokazuje w moim brzusiu, normalnie cały czas Go czuję ale fajnie bo wiem już dokładnie jak jest ułożony i wiem czy to rączka czy nóżka, nawet wiem kiedy obraca główkę. Oczywiście największa gula mi się robi koło moich żeber jak wypina pupkę, hihi.

Obiadek mam gotowy, Moje Kochanie wczoraj wcześniej z pracy wrócił i zrobił na 2 dni. Mogę teraz odpocząć sobie przy kompie.
 
ewelyn_m - na arbuza mam ochotę od kilku miesięcy, pączek w porównaniu z tym to pikuś!

moja mama po śmierci taty wpadła w depresję i ze strachu że sama umrze na to co tato (udar mózgu) zaczęła leczyć się u wszystkich lekarzy na raz, bo czuła że jest chora na wszystkie choroby świata, dopiero leczenie u psychiatry pomogło, nikt z nas nie przypuszczal że to wszystko efekt depresji,

wzięłam się w garść i pranie poskładane, łazienka umyta
dla chcącego nic trudnego!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry