Czesc Lasiunie:-)
Ja humor mam taki sobie. :-(
Wczoraj dowiedziałam się, że moja mama jest w szpitalu i miała lekki wylew. Na szczęście niedowład jest lekki, może chodzić, ruszać ręką i normalnie mówi. Nic mi nie chcieli powiedzieć, bo jestem w ciąży i denerwować się nie powinnam.
Tylko, że ja podczas rozmów telefonicznych doskonale wiem kiedy kręcą i wtedy dopiero zaczynam się denerwować.
Zresztą raczej nie łyknęłabym kilkudniowych zakupów, bo takie miało być usprawiedliwienie: „Mama poszła na zakupy“.
Z jednej strony się martwię. :-( Ale z drugiej może moją mamą trochę to wstrząśnie, bo do tej pory nasze gadanie: że nie powinna tego jeść (jest cukrzykiem z dużą nadwagą); powinna bardziej o siebie dbać (zawsze jest gadanie, że od jutra albo od poniedziałku); powinna regularnie odwiedzać gabinety lekarskie i robić badania kontrolne; itp. - zupełnie lekceważyła.
Mam nadzieję, że teraz do niej trafi, że musi zacząć od dziś.
Zobaczymy...
Kochana, moja cherlala jak stara syrenka, a nie dala sie przekonac do pojscia do lekarza. W koncu poszla, bo juz nawet reka mila problem ruszyc i okazalo sie, ze z wirusa wyhodowala sobie bardzo niebezpieczna bakterie - mama ma problemy z serduchem, gdyby nie poszla, bylaby lipa... zdrowia Twojej Mamie zycze!!!
ooo

właśnie kapcie muszę kupić bo w domu to albo na boso albo japonki
no wlasnie ja sie tez zastanawialam nad kapciami, ale ze nie cierpie, biore moje lacie typu bjorndal;-)
Skończyłam teoretyczną część mgr!!! Jeszcze tylko musi promotorka zaakceptować, a jej trudno dogodzić

Troszke mi lepiej, choć wraca właśnie to dziwne uczucie ciężkości, a właśnie wybieram się na zakupy Allegro.pl. Dostałam na wózek 1000zł od dziadka, a rodzina moja i M. ma się złożyć, więc 400zł mam na ine dzidziusiowe potrzeby :-) No to lecę ;-)
gratuluje zakonczonej teorii
Ja tez właśnie robię porządki w komodzie i jako tako urządzam pokoik dla Zuzi to znaczy maż wynosi komputer do naszej sypialni i już się pokłóciwszy

ale mam nadzieje ze przejdzie mu

w sumie ma w planie zakup laptopa i specjalnie kazałam u tego trupa wynieść żeby się szybciej zmobilizował ale nie wiem co go ugryzło

Jak chcecie, to polecam sklep mojego M;-)
PHU HARP | Sklep komputerowy
A ja dzisiaj po niezlej trasie. Pojechalam do roboty z zaswiadczeniem, oczywiscie wyszlam po dwoch godzinach;-) po czym wybralam sie do Forum, to takie spore centrum handlowe, polazilam po sklepach, i az sie zdziwilam, jakie wyprzedaze;-) poniewaz ostatnio krolowaly zakupy dla Bejbiska, to kupilam sobie trzy bluzki - Orsay, Stradivarius i Berschka, i sama jestem w szoku, bo w sumie mnie to wszystko kosztowalo 40 zl:-) tylko mnie szlag trafial, bo mialam zimowe kozaki i golf...goraco mi bylo jak sto diablow, wlosy mi wisialy na twarzy i naprawde sie zastanawiam, czy sie jednak nie chlasnac na krotko...z drugiej strony moge tez spinac, ale mnie potem leb boli....a moze se grzywke obetne przy skorze;-) co do farbowania - nadal farbuje sama;-) znowu sie bede musiala zmobilizowac...
co do zachcianek - magnum z migdalami bym zjadla...albo, jak wiecie co to jest, Rote Gruze...z bita smietana...mmmmm