Gabi
maj'05 kwiecień '09
Uff,nie jest źle,bo Was doczytałam.
Gosiaczek,piękny pokoik,tylko zabawek brakuje
Zimka daj znać po wizycie.
Margaret,ja kiedyś też pralki nie czyściłam.Aż pewnego dnia tak się zasyfiła,zagrzybiła (gdzieś w środku w tych różnych rurach),że pranie śmierdziało
Teraz co jakiś czas wlewam ten domestos do szufladek na płyn i proszki,tak na oko i nastawiam na najwyższą temp.I jest git.
Kurcze jak Wy wszystko macie gotowe.Ja tylko część rzeczy kupione.Nawet mnie przecież w domu nie ma
A jeszcze milion spraw zdrowotnych,urzędowych itp.,których przed leżeniem nie zdążyłam załatwić.O myciu lodówki czy okien nawet nie mówię.Jejku,jak to będzie
Miłego dnia.Na razie.
Gosiaczek,piękny pokoik,tylko zabawek brakuje

Zimka daj znać po wizycie.
Margaret,ja kiedyś też pralki nie czyściłam.Aż pewnego dnia tak się zasyfiła,zagrzybiła (gdzieś w środku w tych różnych rurach),że pranie śmierdziało
Teraz co jakiś czas wlewam ten domestos do szufladek na płyn i proszki,tak na oko i nastawiam na najwyższą temp.I jest git.Kurcze jak Wy wszystko macie gotowe.Ja tylko część rzeczy kupione.Nawet mnie przecież w domu nie ma
A jeszcze milion spraw zdrowotnych,urzędowych itp.,których przed leżeniem nie zdążyłam załatwić.O myciu lodówki czy okien nawet nie mówię.Jejku,jak to będzie
Miłego dnia.Na razie.






). Na poprawę smętnego humoru zjadłam lody popiłam kawką i trochę lepiej już jest...
w sumie to padłam pod koc i nie byłam w stanie ruszyć ręką ani nogą:-( jeszcze moje dziecię uparło się, że na kolację koniecznie musi zjeść kluski, najlepiej ze skwarkami 
trzymajcie kciuki bo będzie się działo
