reklama

Kwiecień 2009

Uff,nie jest źle,bo Was doczytałam.
Gosiaczek,piękny pokoik,tylko zabawek brakuje:rofl2:
Zimka daj znać po wizycie.
Margaret,ja kiedyś też pralki nie czyściłam.Aż pewnego dnia tak się zasyfiła,zagrzybiła (gdzieś w środku w tych różnych rurach),że pranie śmierdziało:zawstydzona/y: Teraz co jakiś czas wlewam ten domestos do szufladek na płyn i proszki,tak na oko i nastawiam na najwyższą temp.I jest git.
Kurcze jak Wy wszystko macie gotowe.Ja tylko część rzeczy kupione.Nawet mnie przecież w domu nie ma:sorry2:A jeszcze milion spraw zdrowotnych,urzędowych itp.,których przed leżeniem nie zdążyłam załatwić.O myciu lodówki czy okien nawet nie mówię.Jejku,jak to będzie:szok:
Miłego dnia.Na razie.
 
reklama
Ryczę i piszę do Was...na prośbę Liliann:

"Kochana błagam o modlitwę Ciebie i mamy z forum....Lekarka właśnie powiedziała mi, że już nie ma szans by Patrycja przeżyła, musiał by się stać wieli cud by było inaczej ... Ja chcę wierzyć w ten cud, proszę Was o modlitwę za moje córeczki, może Ten u Góry się zlituje, może wysłucha.... Bardzo Was proszę pomóżcie mi...."
 
Czesc Laski;-)
Gosiaczek super pokoik;-) moze w koncu sie zmotywujemy i kupimy komode..
my musimy sie na razie upchnac na jednym pokoju, moze sie w koncu zrobi cieplo i wezmiemy sie za ten kawalek dachu, sufitu i wymiane okien, wtedy zyskamy sypialnie...
Jade dzisiaj do moich rodzicow, bo cos mowili, ze lozeczko jest niewymiarowe....z jednej strony szkoda, bo jeden zakup bylibysmy do przodu, a z drugiej - nawet fajnie, bo kupie sobie sliczne nowe jasne;-)
Okna mam juz pomyte (ale pewnie i tak jeszcze ze dwa razy w tej ciazy beda myte), firanki musze jeszcze jedne kupic, bo tutaj zadne ze starego mieszkania mi nie pasuja, znowu bede miala co robic;-)

Powodzenia na wizytach Laseczki:-) my jednak dopiero pod koniec lutego - dobrze, ze taki krotki ten meisiac;-)
 
witajcie!
u mnie też pochmurno, pada coś między śniegiem a deszczem, brr

humor mi się poprawił po telefonie, że możemy już odebrać wóżek i łóżeczko, jak zadzwoniłam do mojego M. zeby się nastawił że dzisiaj po południu pojedziemy do sklepu to jemu nagle przestalo się spieszyć, stwierdził że do jutra albo piątku możemy zaczekać, wkurzył mnie ale jeszcze go urobię, jak wróci to będę mu marudzić aż będzie miał mnie dość,

u mnie też dzisiaj placki ziemniaczane na obiad!!!

myśl o maluszkach liliann nie daje mi spokoju
 
a ja wczoraj dopiro kolo 1 w nocy wrocilam z moim z belfastu. u znajomych zamowilismy luzeczko, materac, posciel bo tam duzo taniej. za dwa tyg beda u niego to pojedziemy znow odebrac :)

nadii ale ty masz kota wrednego, choc muj pies zawsze zjada wszystkim kapcie

zimka powodzenia
 
Cześć królewny brzuchatki:-) Pokoiki prezentują się cudownie(ja u siebie wygospodarowałam wielki kąt i tam wszystko poustawiam bo starszyzna dzieciowa zapowiedziała że wrzeszczącego szkraba to oni nie koniecznie chcą a i przewijać kup też nie będą esteci się znaleźli:tak:). Na poprawę smętnego humoru zjadłam lody popiłam kawką i trochę lepiej już jest...
Liliann zawsze jest jakaś nadzieja,nawet taka malutka...miejmy nadzieję że zdarzy się cud...
 
reklama
Witam wszystkie

Wczoraj wieczorem trochę Was poczytałam, ale słabo się czułam i nie miałam siły pisać:no: w sumie to padłam pod koc i nie byłam w stanie ruszyć ręką ani nogą:-( jeszcze moje dziecię uparło się, że na kolację koniecznie musi zjeść kluski, najlepiej ze skwarkami :szok: w końcu poszedł na kompromis i o 20 robiłam jeszcze pierogi leniwe - tzn. Maks robił, a ja miałam dodatkowe sprzątanie:sorry2: wciągnął talerz pierogów:szok::szok::szok: a wygląda jak szczypior:dry:

chyba dojrzałam do zostania w domu i odliczam dni do końca lutego - otóż zostało mi 12,5 dnia pracy;-) a na koniec lutego czeka mnie chyba ostatni, ale jakże spektakularny występ przed sądem :-D trzymajcie kciuki bo będzie się działo:-D:-D:-D ostatnio mam dobrą passę tfu,tfu i oby jej do końca starczyło!
wezmę się w końcu za pierdółki w domu - nieprzycięte zasłony ciągną się po ziemi od 2 miesięcy:tak: no i malowanie pokoju Julusia:happy:

Gosiaczku, Caro - śliczne kąciki już zrobiłyście:happy: u nas w sypialni stoi kołyska taka jak gosiaczka, ale pusta totalnie, żeby mi się jeszcze nie kurzyło - co wieczór już mam ochotę wszystko do niej powkładać!!

szczęśliwa - dziś też bym się chętnie do Twojego łóżeczka wkulnęła, a Ciebie wygoniła:-p:tak:

no i reszty nie pamiętam ...:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry