reklama

Kwiecień 2009

Najpierw przytoczę propozycje,mąż powiedział że proponujewieloryba,syn że tłustą mysz,córa że może niedźwiadek... albo za syrenkę:-D:-D wzbudziła powszechny entuzjazm ale ponieważ muszę w przebranie się zmieścić to zdobyłam ogrodniczki w których chodziłam10lat temu w ciąży(do tej pory ich nienawidzę) i przebiorę się za ogrodniczkę,mąż zaoferował mi przyniesienie koszuli flanelowej z pracy może mi ją nawet w błocie upaprać żeby było bardziej realistycznie:-), wiaderko grabki i łopatkę załatwiłam od koleżanki ma mniejsze dzieci ale to nie sezon więc musi ich poszukać a na głowę mam ogromny słomkowy kapelusz... W planach miałam pujście w piżamie i w szlafroku z papilotami we włosach ale ślubny powiedział że to ma być przebranie...:szok:
 
reklama
Oki dziewczynki ja zbieram sie na wizyte do położnej a potem na zakupki dzidziusiowo-mężowe :-D
Moze coś uda mi się kupić dla mojego gamonia na walentynki ;-)
 
Hej babeczki:-D

U mnie dziś z humorem troszkę lepiej, koga trzymam kciuki byś szybko wyskoczyła z tego dołka

Bluebell fajnie, że już jesteś, pochwal się pokoikiem dla juniorka, jestem strasznie ciekawa ;-)

Ja tylko na chwilkę wpadłam poczytać i musze lecieć bo odkurzacz już mnie woła :-D

Trzymam kciuki za wszystkie wizyty, Gabi w szczególności za Ciebie
Dajcie znać jak poszło...

Będę zagladać w czasie odpoczynku, pomiędzy odkurzaniem, a wieszaniem prankna itd;-)

Miłego dnia :-)
 
Czesc Lasencje:-)

witajcie z rańca!

trochę zajęło zanim Was doczytałam od wczoraj.

znowu mam lenia, tym razem lżejszego nieco niż ostatnio...
całe szczęście że w zlewie tylko kilka rzeczy bo ostatnio na prace domowe nie mam ochoty, do odkurzania zbieram się od kilku dni....

ja i M. nie lubimy tego świeta 14.02 i dlatego nie robimy sobie żadnych prezentów, specjalnych wyjść itp.

jutro zaczynamy 33 tydzień! na suwaczku jest tydzień obsuwy, masakra, jak ten czas szyblo leci.
dlatego coraz częściej nachodzą mnie myśli co to będzie, bo te 3 tygodnie do 36 tc. szybko zlecą. chyba muszę przymierzyć się do naszykowania torby to szpitala, może jak zobaczę że mam już prawie wszystko to się uspokoję trochę... dawno nie zaglądałam do listy zakupowej...

powodzenia na dzisiejszych wizytach, trzymam kciuki
miłego dnia
My tez w zasadzie nie obchodzimy. A w tym roku mamy jeszcze o tyle wygoniej, ze babcia ma urodziny, wiec bedzie impreza i trzeba pomoc;-) ja robie serniczek z brzoskwiniami i salatke, jeszcze nie wiem czy buraczkowa czy makaronowa. Jak sie rozpedze - zrobie obydwie;-) i doszlismy do wniosku, ze dla nas dzien zakochanych jest codziennie;-) M dostanie symbolicznie ptasie mleczko, a ja pewnie kalafiorka - juz mu dawno powiedzialam, ze badyli zadnych nie chce, bo potem i tak ja to musze wyrzucic, wiec szkoda kasy. A kalafior nie dosc ze kwiat, to jeszcze jadalny;-)uwielbiam na surowo:-)
Poslizg suwaczkowy mam dosc spory, bo wg gina jutro sie nam 33 tydzien zaczyna...
Blondynka genialna jestem...od rana nie mialam neta, wiec sie wzielam za sprzatanie i hard core pod tytulem prysznic, mycie wlosow i golenie - dzisiaj zaliczamy ortopede. M z kolanem, a ja tez z kolanem kotrolnie i dodatkowo z zeberkami. Niech mi ktos cos wpisze w karte ciazy w koncu...sie zastanawiam, czy isc do gina w przyszlym tyg (dwa tyg po poprzedniej wizycie mniej wiecej i nie widzial moich ostatnich wynikow, a wygladaja niefajnie:zawstydzona/y:), bo mam tape'y na brzuszku, a chcialabym miec usg...a nie wiem, czy sie przez nie przebije...a takie ladne mi dal, turkusowe hehehe

A z netem to sie okazalo, ze wylaczylam se idiotka sieciowke w laptopie...M zapomnial dokumentow i na szczescie przyjechal, bo na jego lapku siedziec nie lubie jakos. No i wlaczyl blondynce...

adusia
zawsze mozesz sie przebrac za babe w ciazy:-):-)

Junior sie dzisiaj wypina we wszystkie strony, a czkawke ma jak stad do wiecznosci...i rosnie z dnia na dzien, co czuje po skorze:-) wlasnie mu sie dupkoplecki wypinaja z lewej strony, a noga mi laduje centralnie w rozwalone zebra. Glowa natomiast jakby sie chciala przez wyjscie przecisnac....
 
Melduję cała szczęśliwa, że skończyłam boje z moją lodówką, od razu mi się humor poprawił :-)

Też trzymam mocno kciuki za wszystkie co wizyty mają i czekam na dobre wieści.
 
oj dziewczynki, ale sie rozpisalyscie, nio nie:-D hi hi tylko na chwile na poczte poszlam a tu 3 strony do przeczytania:szok:
bluebell witaj ponownie:tak: super, ze wkoncu masz dostep do neta i ze wkoncu udalo sie wam jakos urzadzic;-):-)
a z tym balem przebierancow fajna sprawa:-D hi hi koga te malusie literki nawet z daleka bylo widac:-D hi hi
nio a ja sie psychologicznie zalamalam jak wrocilam do domu, bo moje psice mi demolke urzadzily:wściekła/y: zanim wezme sie za obiad czeka mnie sprzatanie pokoju:wściekła/y:malpy zlosliwe zerzarly 10 nowiutkich plytek dvd, takze teraz mamy milion malych kawalkow na dywanie..
nio ale zaraz sobie humor poprawie, bo wczoraj ktoras napisala o faworkach i wstapilam do cukierni i sobie caly worek kupilam;-):-D
nio a jeszcze odnosnie terminow porodow, przygotowan i wogule.. wczoraj jak przeczytalam o tej marcowce to nagle mi sie takie "akuku" zrobilo, ze to juz nie dlugo i trzeba byc na wszystko przygotowanym.. nawet do mojego taty powiedzialam, ze bierzemy sie z mezusiem juz solidnie za przygotowania, a on na to "o kurde to jak dobrze pojdzie to za miesiac ja juz dziadkiem bede":-D hi hi nio, ale poki co przygotowania stanely przez ta akcje z kiblem, bo teraz w pierwszej kolejnosci to musimy zalatwic.. a mialam sie brac za pranie i prasowanie malenkich ubranek, nio ale ze niewiem czy remont nas nie czeka, to musze to odlozyc na blizej nieokreslona przyszlosc.. mam nadzieje tylko, ze za poltora tygodnia nie okaze sie, ze szpital stoi otwarty dla mnie otworem, bo wtedy to sie chyba zalamie:zawstydzona/y:
 
Madzia jakbym ja byla bardziej obeznana z komputeram to bym powstawiala foty ale na razie to marne szanse:-( Poza tym to gratuluje Ci pomyslnego zalatwienia spraw w USC no i czekamy na foty z Wielkiego Dnia ;-)
zjadlabym cos ale zaraz lece do pracy i nie mam czasu na pichcenie.Bardzo sie ciesze ze juz pracuje i teraz mam plan juz do kwietnia bo zdecydoanie szybciej lec czas jak czlowiek nie siedzi w domu
Malutka nie denerwuj sie na pieski bo niedlugo Ci bedzie baaardzo duzo cierpliwosci potrzebne :sorry2::-D
dziewczyny badalyscie sie na hiv????
 
reklama
bluebell nio wiesz zanim mi bedzie potrzebne troche wiecej cierpliwosci do takiego sprzatania to troche minie;-) ale jak sobie pomysle, ze junior podrosnie i bedzie sie bawil z moimi psicami to tylko jedno slowo mi sie na mysl nasuwa "remont":-D hi hi
wlasnie sie uporalam ze sprzataniem pokoju i jakos mi checi na reszte odeszly, a tu obiadek trzeba splodzic jakis:dry: wsumie to pierogi mialam gotowac, bo szybko i latwo, ale jakos sie zebrac w sobie nie moge:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry