reklama

Kwiecień 2009

reklama
Caro odpoczywaj i się nie martw.:tak: Na tym etapie ciąży to naprawdę nie jest źle.Patrz ja mam 18 mm tej szyjki (nie biorę nic na podtrzymanie).W ciąży z M miałam chyba 15 na tym etapie.A Twój gin to nie wiem.:sorry2:Pomijając wątpliwą skuteczność pessarów (od których się odchodzi w nowoczesnym położnictwie),to nie zakłada się już na tym etapie.Bo ingerencja tylko może poród sprowokować.A po za tym po 34 tyg. macica już niewiele rośnie i szyjka się zatrzymuje.Uwierz,że tony na temat przeczytałam fachowej literatury i konsultowałam z różnymi specjalistami.
Zobacz zresztą dziewczyny pisały o 30 mm i to jest ok.A 2 mm to w granicach błędu pomiaru się mieści.Także nie martw się,głowa do góry.Odpoczywaj na spokojnie !!!

Gabi dzięki:tak:
Z tym passerem to tez się zdziwiłam i jak by ona coś takiego chciała założyć to idę do innego ginekologa:crazy:
 
ja też bym sie na pesara nie zgodziła...nie na tym etapie.. wole jak Gabi leżec i walczyc z czasem -Gabi nota bene ciesze sie, że jestes z nami -dobrze ze twoje pzreczucia sie nie sprawdziwły!
 
ale miałam fatalne popołudnie - ok 14 jak już odkurzyłam i umyłam podłogi i zabrałam się do szykowania obiadu to jakieś mroczki przed oczami mi migały, jakieś błyski takie czy coś, stwierdziłam że to z przemeczenia i trochę się zdrzemnęłam, jak już wstałam to dopadł mnie ból głowy i jakieś nudności, po obiedzie troche poleżałam, na szczęście po prysznicu wszystko minęło jak ręką odjął....

w kwestiach formalnych - też z M. nie mamy ślubu, ale to nasza decyzja i teraz jak już będzie dzidzia to weźmiemy ślub cywilny raczej z powodów ułatwień z biurokracją itp. niż ideologicznych, bo najważniejsze że się kochamy i żaden papier nam do tego nie jest potrzebny, ale moja mama na początku ciąży co chwilę nalegała zeby już szybko brać ślub ale ją przekonałam że nie widzi mi się ta wizja i odpuściła, poza tym od śmierci mojego taty 4 lata temu i teraz w listopadzie mojego szwagra jakoś nie mamy nastroju na tego typu imprezy, będzie tylko w najbliższym gronie,tzn. moja mama, siostra i siostrzenica (tyle z mojej strony) i od M. rodzice, brat i siostra. Jak już mam brać na cośkredyt to na więsze mieszkanie, bo nawet na nowy samochód mi szkoda...

ale się rozpisałam

cieszę się dziewczyny że wizyty się udały i że dobre wieści przyniosłyście, najważniejsze że żadnej do szpitala nie chcieli

dobrej nocki
 
Chciała bym, aby mój M kiedyś też dostał rozwód kościelny a raczej unieważnienie tego małżeństwa wg mnie ma do tego podstawy bo to własnie był ślub dzieciaków które się znały 3 miesiące i zaliczyli wpadkę rodzice do ślubu przymusili ... ale wątpie by on coś takiego uzyskał bo eks będzie robić mu schody bo jej nie po nosie że on sobie życie układa :angry:

No widzę, że wszystkie chyba wizyty udane bardzo się ciesze z tych pozytywnych wiadomości :) a powiedzcie mi ktg macie robione przy każdej wizycie ?? kurde mój gin tylko mnie bada on nawet usg nie robi bo ma kiepskie :baffled: na usg chodze do innego
no widzisz, u nas jest o tyle zabawna sytuacja, ze ex mojego M bardzo zalezy na uniewaznieniu koscielnego, zreszta czytalam pozew - tam tez jest o presji otoczenia, bo taka jest prawda.

KTG w ogole nie mialam jeszcze:baffled:
U ortopedy malo zabawnie. Zebra pol biedy, regularna rehabilitacja moze odciazyc nieco ten cholerny nerw, a tape'y tym bardziej. Gorzej, bo mam staw rzekomy na kosci ogonowej i generalnie bez ZZO albo PP nie mam szans na porod naturalny... zesz....caly czas chcialam cesarke, ale ostatnimi czasy jednak sie napalilam na naturalny...a tu takie jaja...polozna mowila, ze u nas kiepsko ze znieczuleniem, bo jest malo anestezjologow...no nic...teraz si bije z myslami, czy isc do gina w przyszlym tyg. czy poczekac do konca miesiaca....
 
witam!!

wkoncu was doczytałam tylko pare godz mnie nie było i tak naskrobałyście a o tych związkach to sie rozpisałyście a u mnie tak:

z moim mężusiem po 9 latach sie pobraliśmy i w kwietniu bedzie 2 rocznica ślubu wesele robiliśmy sobie sami troche droga impreza ale było super impreza trwała 3 dni na sali a tak s wumie to tydzień:-D pod koniec tygodnia to już nie dawaliśmy rady:-D:-D

dobrze żę wszystkim wypadły dobre wizyty i że w domku wszystkie zostały

a ktg ja też nie miałam lekarz mi powiedział że jeżeli bedzie wszytsko dobrze to bedze miała robione pod koniec ciąży dopiero że wczesniej nie trzeba a dziesko mi osłu****e "suszarka" przynajmniej ja tak na to mówie

zmykam narazie bo miałm gości swagier z rodzinką przyszli i znojomi jakby sie zmówili i troszke garów mam do mycia jak sie z tym uporam to zaglądne
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry