reklama

Kwiecień 2009

A ja zapomniałam o najważniejszym dodatku jutrzejszego dnia... powtórzymy sobie zeszłoroczną niespodziankę (tzn w zeszłym roku mąż wszystko przygotował sam i zrobił mi surprise). Na obiado-kolacyjkę mamy zaplanowane fajitas... sosy czyli guacamole i salsa będą od początku do końca w wykonaniu mojego M.

od wczorajszych zakupów mi już ślinka cieknie :D
 
reklama
ewelyn_m ja pije super soczek barszczyk on wzbogacony jabłkami-pycha:-) i szybko zaspokaja ochote na specyficzny smak mniam
no widzisz nie pomyślałam chyba sobie skocze do sklepu bo mój m to sie raczej nie oderwie od gry:-D a do parcy idzie na noc także musze wytrzymać jeszcze 1,5h tege strzelania i nerwów m bo ciągle mu coś nie wychodzi ale jest zabawyny:-D
 
tragedia :-D a sąsiedzi chyba na dole już zawału powoli dostają:-D sie dzisiaj zagrał bo jużtyle godz o on o papu nie woła a zaraz do pracy bedzie sie zbierał:-D
chyba musze wstać i mu naszykować bo bedzie wszytsko szybko i w nerwach później:-D
 
O ja zaraz mam wizytę u ginki... ale mam stresa :-(
Powodzenia. :-)


Chałupa ogarnięta... :tak:

Jakaś energia we mnie wstąpiła i gdyby nie zgaga to pewnie latałabym pod sufitem. Na kolację planuje melona, nic cięższego nie przejdzie mi przez gardło :dry:, a dla mojego M sałatkę z tuńczykiem. A teraz jeszcze powalczę z drzewkiem... :-p

Życzę udanego weekendu i do poniedziałku. :-)
 
reklama
a ja dziś nie zrobiłam zupełnie nic :) oprócz zakupów po pracy :-) a jak wróciłam do domu zjadłam obiad jak się walnełam to przed chwila wstałam na kolacje i ide dalej leżeć, no ale jak wróciłam do domu to brzusio twardy jak kamień teraz się rozluźnił
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry