reklama

Kwiecień 2009

Ja juz tez po obiedzie. Dzisiaj paluszki rybne meksykanskie, mizeria i ziemniaczki mlode z koperkiem, jakos tak mnie wzielo:-) na deser moze zapodam slodka chwile, ale najpierw sie musze za sprzatanie wziac...i powoli za salatke dla babci - salatka pod nazwa bomba cholesterolowa:-)
 
reklama
Kupiłam specjalny płyn do czyszczenia pralek. Na butelce jest napisane, żeby 1-2 razy do roku czyścić pralkę. Ja zrobię to pierwszy raz od kupna, czyli od sześciu lat. :szok: Zobaczymy...

Ja na obiad miałam nachos z sosem chili con carne (wersja łagodna) zapiekane z serem żółtym. Trochę się objadłam, chyba mam coraz mniej miejsca na żołądek, i teraz zgaga mnie bierze. :dry:

Biorę się za porządki, nie lubię robić tego w weekend. :dry: No i obiecałam sobie, że do niedzieli skończę drzewko w pokoju synka. Mam nadzieję, że się wyrobię, choć mój M przyjął ten „ostateczny“ termin z przymrużeniem oka. ;-) Ale ja mu pokażę... :tak:
 
Taaaa nie cierpie sprzatania, ale jak sie juz zawezme, to musi byc szybko i dokladnie;-) nawet sie zmobilizowalam i umylam lustra, sztuk 28;-) wiecie, te takie jakby kwadraty okladajace sie w fale, mamy tego cala sciane. Ale ze sciana nie jest prosta, to niestety nie moge sie prosto przejrzec:-) jeszcze tylko sie jajca wystudza i moge sie za salatke brac;-) a serniczek jutro na swiezo:-)
 
Bomba cholesterolowa do jutra moze sobie dojrzewac:-) a ja nawet nie skosztuje, bo seler tam jest:baffled: za to podjadalam wszystkiego po trochu:-pa dzisiaj na kolacje M dostanie zapiekanki:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry