reklama

Kwiecień 2009

no i prosze znowu o jedzeniu mówicie :D

U mnie dziś barszczyk i krokieciki i chyba jeszcze mielone z wczoraj zostały na które się szkusze bo jakoś w ciąży za mielonymi przepadam :eek:

heh fajnie tak sobie sięgnąć pamięcią do czasów kiedy to nasze związki się zaczynały nie ?? Ja to lubie tak wspominać albo wziąć album i pooglądać stare zdjęcia ze starych dobrych czasów :laugh2:
 
reklama
Osa wielkie wyrazy współczucia, bądź dzielna...
[*]
Co do testu na HIV to ja nie miałam nic robione

Ja z moim K jesteśmy razem 4,5 roku. Znałam go wcześniej, gdyż to brat mojej dobrej koleżanki, choć nigdy kontaktu z nim nie miałam tylko ,,cześć-cześć"
I pewnych pięknyh wakacji byłam z koleżankami nad jeziorem, miałam tam domek letniskowy i K też ma. Wakacje spędzałam miedzy innymi z K siostrą :-D i tak jakoś on zwrócił na mnie uwagę. Często na siebie wpadaliśmy i pewnego dnia zaproponował mi wyprawę łódką na około wyspy, strasznie chciałam, gdyż dawno tam nie byłam, a widok cudowny, ale z innej strony było mi głupio i dziwnie, bo to brat koleżanki, o którym nigdy nie myślałam w kategorii ,,chłopaka" - muszę dodać, że K jett dość żywą osobą, mającą dużo pomysłów, a ja bardziej spokojna... Ale myśl, że opłynę wyspe, że może nam się uda zobaczyć orła białego (tam jest rezerwat przyrody) wygrała... Więc pewnego sierpniowego poranka spotkaliśmy się nad brzegiem jeziorka by popływać łódką iiiii było wspaniale!!! Zafascynowała mnie jego żywiołowość, osobowość i cała reszta, ale nadal myślałam nie nie to brat koleżanki... Przez kolejne 5 dni spotykaliśmy się codziennie i codziennie pływaliśmy łodką, klimat był niesamowity, słonko, jeziorka, zachód słońca ajjj i jak się nie zakochać.... Wakacje dobiegały końca, a my spotykamiliśmy się nadal i tak już zoatało... Każde wakacje spędzamy między innymi nad tym jeziorkiem, a naszą rocznicznicę to już obowiązkowo. O ślubie myśleliśmy tak za 2 lata, w lipcu kupiliśmy działkę z myślą o budowie domu,a dzidzia miała być jak już sie wybudujemy, lecz los chciał, że podarował nam dzidzię wcześniej, która została poczęta nad owym jeziorem :-D Kiedy się dowiedzieliśmy o dzidzi długo się zastanawialiśmy nad ślubem cywilnym, chcieliśmy wsumie razem z kościelnym, ale terminy sali na 2 lata zarezerwowane... Oczywiście wszyscy wokół mówili, że trzeba chociaż cywilny i koniec... A ja tak nie chciałam, bo trzeba, chciałam by była to decyzja dlatego, że chcemy, że pragniemy złożyć sobie tę obietnicę i we wrześniu K się oświadczył, mówiąc, że chce, abyśny wzieli ślub cywilny, żebym miała jego nazwisko i oficjalne nazywać mnie żonką i tak 6 grudnia wzieliśmy ślub cywilny, który był najcudowniejsza chwilą w moim życiu... W grudniu również okazało się, że zwolnił się jeden termin w czerwcu i tak oto 13 czerwca będziemy mieli 2 ślub tym razem kościelny, na którym również nasza Zuzanka będzie miała chrzest...

Oj ale się rozpisałam, sorki ;-)
 
jestem ponownie ale dzisiaj sie paskudnie czuje i zaraz znowu do wypka uciekam :baffled: kurcze kekarz przepisał mi tabletki na pieczenie pod piersiami to chyba żołądek i po tych tabl;etkach jest chyba gorzej :baffled: zobacze jeszcze dzisiaj a jak dlaej tak bedzi eto je odstawie:dry:

a no obiad mam gołąbki koleżanka mi przyniosła :-) wiec nic nie gotuje

Nenius to faktycznie sobie dorobiłaś z tą pralką:baffled: ja jakoś specjalnie pralki nie czyszcze mam ładowaną od góry po każdym praniu ją susze i wycieram co jakiś czas zdejmuje pojemnik na te proszki i płyny przepłukam , calgonit wrzuce niekiedy i tyle

kurcze zmykam bo już nie wiem jak mam siedzieć czy leżeć czy co
pa buźka
 
MaLea gratuluje zakonczonej sesji!!! To juz koniec studiow, czy tylko sesji?
jeszcze jeden semestr mi został :-) ale to już z górki będzie (przynajmniej taką mam nadzieję ;-)) przechodzę na indywidualny tok nauczania (indywidualna organizacja studiów czy jak to się tam nazywa :-)) i będę się pojawiać tylko na zaliczeniach, egzaminach no i obronie ;-)

Tekst jak teks...ale ja przestaje narzekac, ze mam duzy brzuch:szok::szok::szok:
też w całej tej historii najbardziej mnie "poruszył" ogrooomniasty brzuchol :rofl2:

o matko, chciałam zrobić edycję posta a tak mi się wszystko zagmatwało, że szok :-p chyba wyszłam już z wprawy jeśli chodzi o forum :laugh2:
 
Ostatnia edycja:
nio i jestem z powrotem;-)
kurcze skonczylam rano czytac na 817 stronie, chwile mnie nie bylo i juz tyle czytania:tak:
osa trzymaj sie kochana i badz dzielna.. bardzo mi przykro z powodu twojego taty:-(
jesli chodzi o badania na hiv to jeszcze nie mialam, ale wszystko mozliwe, ze to jeszcze przed nami:dry: poki co na poczatku ciazy mialam badania na chlamydie i ureoplazme (niewiem czy dobrze napisalam nazwy).. z tego co wiem, nie kazdy lekarz to zleca i nie sa to badania obowiazkowe..
nio a ja teraz czekam na mojego mezusia jak na szpilkach i na wiesci z pracy:-( u nich ostatnio co piatek ktos dostaje wypowiedzenie:-( i nie ma reguly czy to "stary" czy "nowy" pracownik, dobry czy zly.. poprostu loteria:dry: kryzys daje o sobie znac i tyle.. ja mam nadzieje, ze on sie tam utrzyma jeszcze jakis czas:tak: planujemy zalozyc wlasna firme, nio ale poki co ze wzgledu na Maksa ta decyzja zostala wstrzymana na jakis czas;-)
nenius wystraszylas mnie z ta pralka.. trzymam kciuki, zeby bylo wszystko ok.. ja mialam sie wziasc za dezynfekcje jak tylko wyjasni sie sprawa z naszym kibelkiem, nio ale teraz to niewiem czy sie odwaze, czy czasem nie wyprobuje tego kwasku cytrynowego:dry: znajac nasze szczescie do awarii ostatnio jakos mi sie nie usmiecha jeszcze teraz z pralka uzerac:dry:
 
test na HIV mialam robiony w 7tyg ciazy ten lekarz kazdemu zleca zrobienie takiego testu tym bardziej ze ja w 2007 po poronieniu mialam przetaczana krew.

mojego mezusia znam barrrdzo dlugo byl swego czasu zwiazany z moja psiapsiola i pamietam jak ona kiedys sie mnie zapytala czy niespkinac mnie z nim a ja go strasznie nielubilam wiec ja wysmialam, chodzilismy razem do baru ale tylko z grupa znajomych nigdy niesadzilam ze bedzie cos wiecej miedzy nami az tu nagle ktoregos dnia (3maja2004) umowilismy sie do baru oczywiscie myslalam ze idziemy z innymi znajomymi ale co sie na miejscu okazalo niebylo nikogo tylko my ja akurat tego dni wrocilam ze spitala bylam po zastrzykach dozylnych i mialam straszne gadane i tak najpierw przegadalam dwie godziny on sie tylko patrzyl potem poszlismy na spacer i dziwnym trafem na koniec nasze usta sie zetknely i tak sie zaczelo. To bylo ładnych pare lat temu dzis jestesmy malzenstwem od 6 wrzesnia2008 mamy Julke i okruszka w brzuchu i strasznie czesto sie klucimy ale kochamy, niewyobrazam sobie byc z kims innym.
 
reklama
Acha, Didi zapomniałam.
Mam tą próbkę sudocremu:-D Ale tylko jedną.Bo to były takie paczki w postaci wielkich reklamówek.Cała siata ulotek różnych,gazeta mam dziecko.Naprawdę nic ciekawego swoją drogą.I w tym jedna próbka sudocremu.A poczekalnia pełna ludzi,to mi głupio było kilka dużych toreb brać:dry:
Jak chcesz do daj adres na priva.Albo może jeszcze kiedyś mi się uda zdobyć znowu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry