Witajcie....
dostałam smsa od Lilian ok 18
"Mojej Księżniczce Ptrysi serduszko już nie bije ... Jak odeszła pożegnałam się z Nią, rozmawiałam, tuliłam w ramionach, śpiewałam kołysanki ... ale już mi ją zabrali. ..."
Nie potrafię wyrazić tego jak mi przykro...chcę jednak byście wiedział o ważnej rzeczy...Przed tym smasem 2,5 wcześniej, rozmawiałam z Liliann przez telefon. Zadzwoniła do mnie...i rozmawiałyśmy 20 minut. Opowiadała mi o swoich dziewczynkach....o sobie....Chcę byście wiedziały, że była przygotowana na najgorsze...(jeśli do takiej tragedii można się w ogóle przygotować...) Mówiła: "...dla Patrysi już nie ma nadziei...to kwestia godzin...może dni...ale tłumaczę sobie, że tak będzie lepiej dla niej...bo nawet gdyby przeżyła nie funkcjonowała by normalnie...."
Mózg Patrycji nie pracował płuca w zasdzie też nie była cała opuchnięta i nie było sznas....Lekarze naprawdę tam dbają o nią i robią wszystko co tylko możliwe... Patrycji już nie można pomóc, ale jest Roksanka, która jej bardzo potrzebuje...Od 2 dni Liliann stara się ze wzystkich sił by pozbierać się i by wrócił jej pokram, którego obeznie ma bardzo alutko....ale ściąga i podają Roksance przez sondę... Dziś nie mogła, nakarmić Maleńkiej... ale prosiła by modlić się o siły dla Roksanki, która po mimo wrodzonej wady serduszka, po mimo bardzo słabiutkich sił....walczy....Liliann odstwawiła leki uspokajające i od 2 dni sobie jakoś radzi...Pewnie dziś znów jest jej niezmiernie ciężko...Ale to jej nastawienie, daje jej siłę dla Roksanki i dla jej dwóch starszych córeczek. Jedna z nich jak mówiła Liliann ma jutro urodziny...Ala kończy 4 latka...Na pewno jutro się zobaczą. Słyszałam nawet uśmiech Liliann przez telefon...
Liliann też prosiła nas wszystkie o to, byśmy miały dystans do jej problemów i tego co przeżywa...mówiła mi, że boi się, że ktoś może niepotrzebnie przeżywać jej los...a najważniejsze jest teraz byśmy wzystkie dbały o siebie i swoje Maleństwa, bo to One są najważniejsze....Prosiła również by Wam przekazać ogromne podziękowania za wszystkie modlitwy, za nadzieję, jaką w sobie macie....o wszystkie dobre myśli i pozdrowienia, to wszystko jest dla niej bardzo ważne i bardzo jej potrzebne...i bardzo, bardzo Wam za to wszystko DZIĘKUJE!!!
...ja Wam również dziękuję....