reklama

Kwiecień 2009

reklama
Odebrałam wyniki badań i tak średnio mi z tym :baffled:
W moczu mam Urobilinogen wzmożony i ciała ketonowe obecne. Wizyte mam za 1,5 tygodnia a za cholerę nie wiem co to znaczy :baffled: Nie szukam tego na necie bo jeszcze co złego znajde, laborantka powiedziała, że mogę poczekac z tym spokojnie do wizyty. No ale mam stresa! :baffled:
 
oj dziewczynki ale wy kusicie:tak: slinka mi cieknie na taka karkoweczke;-) nam sie ostatnio z mezusiem marza szaszlyki:dry: tak wlasnie wymyslilam, ze na niedziele na obiadek zrobie, bo az mnie skreca, a zaniedlugo przeciez nam nie bardzo bedzie mozna jesc takie rzeczy:-( swego czasu to szaszlyki z piekarnika byly u nas co tydzien na obiadek, ale odrzucilo mnie od miesa jakos i nie mialam ochoty o nich nawet myslec.. teraz miesko jem, wiec pomysl dobry:tak:
 
Kamile - ja też mam tego urobilinogenu dużo, tzn, jak w mordę strzelił górna granica normy, w pooprzednich badaniach była zawsze dolna, chyba już mnie nic nie zdziwi, na szczęście idę do lekarza we wtorek więc będę miała wiadomości co to znaczy, w necie też się boję zaglądać

w piątek ide do doktora do poradni diabetologicznej....

ja bym się porto napiła, ostatnio M. pił a ja wąchałam i jezor moczyłam, ale poczułam że za szybko mi coś uderza od tego lizania i się powstrzymałam;-)

na takie mięcha pieczone nigdy się nie pisałam i teraz też mnie nie kusi, ja nawet kurczaka z rożna czy smażonego nie lubię za bardzo
 
Jeżeli macie za dużo urobilinogenu,to powtórzcie badanie po prostu (lekarz i tak zleci).Jednorazowo może być podwyższony np. po zjedzeniu ciężkostrawnego posiłku,czy po wysiłku fizycznym.
A jeśli się utrzymuje cały czas wysoki,to trzeba zrobić morfologie i wskaźniki wątrobowe.
 
a wy znowu o jedzeniu kusicielki:tak: ja na piwo jak juz pisalam ochoty narazie nie mam, jestem na etapie wstretu do niego, drinka w wykonaniu siostry mojego m chetnie bym sie napila, ale dzidzi alkoholizowac nie bede, jak dorosnie sama sie nauczy;-). paczki moja tesciowa jutro robi, wiec zjem pewnie jednego:tak: a mnie sie czekolada z calymi orzechami marzy a tu dieta:-( i pewnie do konca karmienia malej jej nie zjem:no:, przemecze sie bedzie latwiej zgubic kg po ciazy;-)
moja pszczolka robi w brzuszku cwiczenia ogolnorozwojowe, moja tesciowa smieje sie, ze moze tam dwie dzidzie zamieszkaly:-D
ja czekam wlasnie na wyniki badan kuzynka ma mi je przywiezc i az mnie nosi, a jutro mam wizyte u gina i tak sie denerwuje, a jestem umowiona na 18.45 chyba oszaleje
 
No to ja dzisiaj pakuje torbę do szpitala i niech leży, marcówki szaleją :tak:
Paczka mi przyszła dzisiaj, więc musze posegregować rzeczy, nie mam gdzie tego dawać. Jak nie zdążymy wyremontować domku, to będzie masakra w tym jednym pokoju :zawstydzona/y:
No i pączki, faworki... trzeba by coś upiec ;)

Co do promotorki - nie było jej, niech ją szlag, po cóż ja jechałam? Jeszcze biegłam na autobus, głupia jestem :baffled:
Kolejna próba za tydzień, no ale czas pomyśleć o metodologii...
Kochana, my tez na jednym pokoju...na razie wszystko pakuje w worki prozniowe, i do szafy w przedpokoju, ale juz i tam powoli miejsca zaczyna brakowac... w metodologii jakie masz metody? bo mam troche materiałsow w kompie;-)

Taaak 4 sztuki już się rozpakowały... ale jakie maleństwo1200g teraz 1500:-(... Ciekawe która z nas pierwsza się wyrwie:tak::tak:
yyyyyyyyyyy mnie sie nie spieszy, ale nie wiem co Junior na to:-)

oooo to nie jestem sama!! a golonka jak dla mnie fe!nigdy nie lubilam,choc uwielbiam niezdrowe zarcie!do piweczka to chetnie zebereczka! z grila na przyklad

Pieknie, pieknie, obslinilam laptopa...:-) a z grilla to kurczakowe cycki...mmm... chyba M bedzie mial przykazanie kupic cycory i zrobimy jutro z raclette, aby tyle. Choc co mi szkodzi grilla na sniegu machnac:-) bez piwa, bo bez piwa, ale fakt sie liczy:-):-)

Kurde powiem Wam, ze sie jezdzi jak po Syberii..zawiewa z drog straszliwie, zaspy sie porobily, no tragedia..

Lasiunie zdrowka zycze!!!!!
 
reklama
Pieknie, pieknie, obslinilam laptopa...:-) a z grilla to kurczakowe cycki...mmm... chyba M bedzie mial przykazanie kupic cycory i zrobimy jutro z raclette, aby tyle. Choc co mi szkodzi grilla na sniegu machnac:-) bez piwa, bo bez piwa, ale fakt sie liczy:-):-)

Kurde powiem Wam, ze sie jezdzi jak po Syberii..zawiewa z drog straszliwie, zaspy sie porobily, no tragedia..

Lasiunie zdrowka zycze!!!!!


fakt mozna zrobic mozna :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry