reklama

Kwiecień 2009

reklama
aha super, ze z synkiem wszystko ok ja wlasnie sie szykuje do gina i strach osiaga punkt kulminacyjny normalnie nie wyrobie:szok:
nastawiona jestem na dobre wiesci, ale jakos sie denerwuje:-(
gabi gratuluje super lezaczka, fajnie jak sie cos kupi i jest zgodne z naszymi oczekiwaniami:tak:
a przepis na szaszlyki faktycznie wygladal smakowicie;-)
 
aha83 nio to super wiesci:tak: gratuluje:-)
klucha09 ja jakos na szarlotke nie mam dzisiaj checi, za to na szaszlyki:zawstydzona/y: wykrecilam sie przed tesciowa, ze dzisiaj nie mam czasu i ze jutro przyjedziemy po ta szarlotke.. moze do jutra przyjdzie ochota;-)
wsumie po tych paczkach dalej nie bardzo mam ochote na jedzenie:dry: nio, ale mezus mnie molestuje eskami, zebym "cos" chodziaz zjadla i chyba sobie podgrzeje bitki od tesciowej.. coprawda to nie to samo co szaszlyczki, ale tez miesko i tez lubie;-)
 
osa_24 trzymaj sie dzielnie:tak: napewno wszystko bedzie dobrze;-)
ania_g21 nio to zdrowka zycze:-) kuruj sie kochana:tak:
kurcze wy tak o tych wizytach i ja sie powoli zaczynam stresowac, przed swoja poniedzialkowa:-( nawet mnie ostatnio chore rozkminy lapia, az szkoda gadac:zawstydzona/y: nio i boje sie, ze uslysze wyrok "szpital" a tu malo co gotowe:zawstydzona/y:
 
grrr mój M jest niepoważny. zadzwonił jak zwykle wychodząc z pracy no i ja wiem że trasę pokonuje do 20 minut, czasem coś się przedłuży jak bardziej uciążliwy korek jest. a tu zaraz minei godzina a jego nie ma. obiad stygnie, nie zadzwonił... ja do niego dzwonie a on mi mówi. że w garażu jest i jeszcze trochę bo rozmawia - przegapiło nam się zebranie wspólnoty garażowej i ja to rozumiem, że chce się czegoś dowiedzieć ale kurcze mógł by dać znać. Już myślałam że jakaś kolizja albo wypadek bo przecież śnieg cały czas pada i ślisko jest a on pewnie nawet sobie sprawy nie zdaje jak mnie zestresował...
 
aniu nie daj sie chorobie!

malutka ja też czekam na wiadomosc czy szpital czy nie ale w sobote na wizycie sie wszystko okaże...

ja juz po obiadku ale sie najadłam..brokuły rewelacja a rybka mniam nawet o dziwo ziemniaki mi weszły
 
a moje kochanie mnie uszczęśliwiło pączkami, kupił mi ż 4, ale poprosił żebym nie zjadła wszystkich na raz ;-) dwa już wciągnęlam...

jutro na 11 idę na spotkanie z diabetologiem,a na 18 mam USG...
mały tak wyginał dzisiaj śmiało swoje ciało że brzuch cały tylko mi na boki chodził, ciekawe jak jutro się zachowa jak będzie podglądany
 
szczesliwa nio to widze, ze ja pierwsza bede kciuki trzymala;-) miejmy nadzieje, ze wszystko wporzadku bedzie i pozwola nam zostac w domku:tak:
kurcze, a mi cos zaczal dziwnie brzuszek twardniec i cos mnie bobolewa jak nidgy:dry: zazwyczaj twardnial mi w nocy i nic nie bolal..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry