reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Kwiecień 2009

Diabliczka, pewnie że Was zagaduję cobyście za bardzo się nie wsłuchiwały w oznaki porodowe bo to na dłuższą metę jest wnerwiające:tak: A i ja gratuluję tej piąteczki z egzaminu!!!!! (Szkoda, że nie można opić czymś mocniejszym) ;)) Ja właśnie żeby tego nie robić weryfikuję swoją torbę szpitalną, wyprawkę dla małego, zastanawiam się nad tymi kojcami które Wam ostatnio demonstrowałam i prosiłam o radę. Ostatecznie jeszcze żadnego nie kupiłam bo jakaś niezdecydowana w tej ciąży jestem. Wczoraj koleżanka zaproponowała, że odda mi kołyskę po swojej córce i chyba dlatego trochę odpuściłam zakup kojca bo mi troszkę kaski szkoda tym bardziej, że kupujemy mieszkanie i potrzeba będzie spooooro gotówki. Jeszcze przed porodem muszę zrobić plan kuchni i łazienki żeby hydraulik i elektryk mogli zrobić podłączenia. Jutro jadę do projektanta bo właśnie dzwonił, że ma gotowy projekt mojej kuchni. Mam nadzieję, że jeszcze jutro będę "na chodzie: :-D
Ale się rozpisałam..... dobra już kończę bo chyba zanudzam...
 
reklama
cześć dziewczyny, ale wieści, kwietniówki się rozpakowują, i super :-)

ja ktg miałam robione dopiero w szpitalu jak mi wody odeszły, przy 100 się śmiałambo nic nie czułam, a na następny dzień jak mi dali oksytocynę to przy 70 zwijałam się, więc dziwna natura tego urządzenia:tak:

Mjemu Karolowi dziś maruda się włączyła, nie wiem czy nie przesadziałam, bo u nas dziś ładnie ale ciut wietrznie, wystawiłam go tak na 1h na ogródek, co by mieć chwilę coś zjeść, no i teraz troszkę kicha, ale nie wiem czy po tym, bo budkę miał postawioną i opatulony cały jak furman, ale mój P. jest trochę przeziębiony to pewnie sprzedał dziecku, albo trzecia opcja, że mleko mu za zimne dałam - bo czasem pokasłuje, albo opcja czwarta - ma coś w nosku i próbuje naturalnie go oczyścić. Zobaczymy jak będzie jutro, jak coś to będzie połozna, albo pójdę do przychodni, ale miejmy nadziję że będzie ok. Takie są rozkminy zatroskanej mamy :zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Trzymajcie się i udanych i szybkich rozpakowań, bo kwiecień niedługo się kończy...
Idę odpocząć...
 
Spaczyna moj Alex tez czasem kicha i kaszle ale polozne uspokajaly ze moze jeszcze sie oczyszcza z wod plodowych itp wiec moze nie bedzie z tego katarku.My tez jutro lecimy do przychodni i troszke sie boje bo z pempuszka cieknie krew i nie wiem czy to normalne.W sumie nie jest zaczerwieniony ale sie martwie.

MADunia widze ze nie tylk ja mam laktacyjne problemy.Zlopie Hippa ale nie bardzo pomaga.Maly na sztucznym i naa moim mleku jakos daje rade choc tez wolalabym tylko na moim:sorry:

Klucha moje niespiace dziecko to troszke moja wina-w ciazy prowadzilam raczej nocny tryb zycia no i mam co chcialam:confused2:

Bocki jak widze troszke ruszyly-leniuchy jedne
 
Lece do wyrka wspomóc naturę, bo spuchnę za chwilę. Zaczęła się era byczka, więc można przyśpieszyć :tak:. Ja w pierwszej ciąży tylko raz zażyłam wit. S i po 5 godz. miałam małą na brzuszku ;-). Zobaczymy jak będzie tym razem
Dobrej nocki
 
Hej kobitki. Mialam dzis na maxa pracowity dzionek - od poniedzialku szaleje. Sprzatnelam cale mieszkanie (lacznie z szorowaniem piekarnika :)), wypralam i wyprasowalam kilka pralek rzeczy, wypralam kanape, oblecialam sklepy i apteki w celu dokonania zakupow ostatnich niezbednych rzeczy - szczegolnie prowiant dla Oliwki itp....Generalnie caly dzien na chodzie i to na maxa. Ledwie zyje ale musze wszystko wyszykowac do jutra, zebym spokojnie do szpitala isc mogla z czystym sumieniem ze wszystko gotowe. Przepakowalam ostatni raz torbe szpitalna (z uwagi na zmiane w rozwiazaniu ciazy), spakowalam corusie do dziadkow i tylko czekac na jutrzejszy poranek....Jakos wierzyc mi sie nie chce ze juz pojutrze rano bede z Ninka przy cycku siedziala :-) Dziwne uczucie.....
Super ze Didi rozpakowana i to niedlugo po przyjezdzie rodzicow....Widac czekala wnusia na dziadkow :))
Gratuluje diabliczka egzaminu - podziwiam ze jeszcze dajesz rade i masz checi.....
Trzymajcie kciuki za moja Ninke co by spokojnie w czwartek wyszla.... i za moje cycki co by daly i tym razem wykarmic malego ssaka :-D Ja bede trzymac za Wasze rychle rozpakowania ;) wkoncu duzo juz tego kwietnia nie zostalo :))) Wracam pewnie w poniedzialek, ale nie sadze ze dam rade nadrobic....Do uslyszonka i 3majcie sie cieplo wszystkie
 
Niuni4 - nie mam wyjścia, jak chcę zakończyć wreszcie te studia bez dziekanki, trzeba próbować.A chciałabym zeby się udało, to raptem jeszcze parę tygodni, a z dziekanki nie łatwo wracać mając małe dziecko i pracę dodatkowo. Dlatego wierzę,że się uda. Nie jest tak najgorzej, bo większość rzeczy przepisują mi z poprzedniego kierunku, bo pokrywają się, no ale co nieco trzeba jednak zaliczyć, Następne zaliczenie w piątek, no chyba, że na porodówkę trafię...
Trzymam kciuki za Ciebie i Ninkę :happy:

Oglądałam TV, w trakcie mała trochę "postraszyła" jakimiś słabiutkimi skurczykami, ale takie to miewam od 2 tygodni, i mijają i dalej nic...
Oj krąży ten bociek, ale chyba jednak zaburzenia orientacji ma spore i nieprędko mnie znajdzie. :sorry:
Spokojnej nocki, dziewczyny i do jutra!
Zobaczymy czy jutro któraś wypadnie z naszego maratonu...
 
angela no mam ale juz mi za ciezko i niewygodnie:baffled: a poza tym chce wrocic do starych stanikow bo mam ich duzo i takie fajne....:zawstydzona/y: pozyjemy, zobaczymy:zawstydzona/y:
niuni trzymam kciuki mocno za Ciebie, ja taki dzien bede miec w czwartek :-)
 
Witajcie dziewczyny.Ja nadal w dwupaku, ale dziś jestem tak padnięta że nawet nie staram się doczytać.
Rano o 8 odeszło mi ze śluzem trochę krwi, i wieczorem pod prysznicem też poleciały jakieć gluty:sorry:(sory za wyrażenie) z krwią. Dzwoniłam do gin-prawdopodobnie reszta czopu a że z krwią to teoretycznie powinien się w ciągu 24 godzin zacząć poród.:szok:.
Teoretycznie, bo w praktyce to różnie może być, więc nie mam większych nadziei:crazy:.
Wprawdzie brzuszek się napina . jakieś skurcze się pojawiają ale takie to niewyraźne ,że pewnie nic z tego.:-(
W każdym razie jakbym się jutro wieczorem nie odezwała to pewnie jestem na porodówce.
Dobrej nocki życzę wszystkim i zmykam do łóżka.
 
reklama
Do góry