hej hej
wczoraj nie zaglądałam, bo męczyło mnie po glukozie. w końcu udało mi się. 75g po 120 minutach 102. wynik ładny jak na mój gust
Jaś się ostro rozchorował i to dość nagle. jakaś wydzielina w płucach ( tak jakby) i kaszle okrutnie. chwilami łapią go wymioty . wieczorem był lakarz, na razie ok, bez antybiotyku. a ja padam na twarz, bo spać się chce..a zamiast tego nadrabiam bb
skurcze i twardnienie brzucha + ostre bóle w podbrzuszu mam naokrągło, ale podobno to "nieszkodliwe" przywykłam już
8 lutego mam wizytę, zobaczymy co powie doktorek. to będzie już 34tydzień, więc coraz spokojniej podchodzę do kwestii skurczy. tym bardziej, że Michaś jest duży, więc mocno nie przejmuję się wszystkim
wczoraj nie zaglądałam, bo męczyło mnie po glukozie. w końcu udało mi się. 75g po 120 minutach 102. wynik ładny jak na mój gust
Jaś się ostro rozchorował i to dość nagle. jakaś wydzielina w płucach ( tak jakby) i kaszle okrutnie. chwilami łapią go wymioty . wieczorem był lakarz, na razie ok, bez antybiotyku. a ja padam na twarz, bo spać się chce..a zamiast tego nadrabiam bb
skurcze i twardnienie brzucha + ostre bóle w podbrzuszu mam naokrągło, ale podobno to "nieszkodliwe" przywykłam już
8 lutego mam wizytę, zobaczymy co powie doktorek. to będzie już 34tydzień, więc coraz spokojniej podchodzę do kwestii skurczy. tym bardziej, że Michaś jest duży, więc mocno nie przejmuję się wszystkim
ale za raz potem sobie myślę że właściwie nawet w 38-40 tc coś może pójść nie tak
a chwilę potem sama się karcę że niedobrze jest się tak nakręcać i denerwować:-)
ja jak tylko przeklne (chocby cholera ;-) ) to zaraz mnie poprawiaja, ze nie wolno! 
na obiad wczorajsza lazania :-)