reklama

Kwiecień 2011

Dzięki Dziewczyny za pamięć. :) U nas już lepiej, ale będę leżeć jeszcze dziś. Bo po co prowokować jakieś sytuacje?

Lilou
- współczuję Twojej siostrze... :( Dobrze, że dostała głupiego jasia, bo jakby całkiem na przytomnie to miała robione, to by bardzo nieprzyjemne było. Ale teraz już na pewno się lepiej szybko poczuje. :)
 
reklama
Witam niedzielnie...i sennie i leniwo i w ogóle jakoś tak bez ikry:(
Zaraz do mamci na obiad,nie chce mi się nic,nawet gadać,no nic...

nati-uważaj na siebie i daj na luz...odpocznij dobrze,oby się to nie powtórzyło!!!

Witam nową kwietniówkę:)) i uciekam..
 
dzieki dziewczynki za troske.
dobrze ze dzisiaj nd to i corka i maz w domu to moge leniuchowac. denerwuje sie troche bo przy takich atakach to do niedotlenienia moze dojsc nie mowiac o wczesniejszym porodzie, a malutka jakos niemrawo sie rusza, w nocy za to szalala wiec mam nadzieje ze teraz poprostu odpoczywa, a juz tak zaawansowana ciaza ze mozg chyba wyksztalcony na tyle ze nie uszkodzil sie w trakcie niedotlenienia. nawet nie wiem ile ale pewnie z min-dwie.
objadek maz zrobi
smazone piersi z kurczaka z frytkami :-)
 
Hejjjjjjoł

Nati trzymaj się i odpoczywaj!

Margola ale mi smaka narobiłaś ! Grr moje ulubione mniam! szarlotkaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!

A my już jutro do Wrocka ruszamy! 3majcie kciuki dziewczyny! Jak mi się uda to odezwę się jakoś jak nie dopiero za tydzień. Powinni nas w sobotę wypisać. Bo niby 3 dni po operacji, a operacje ma w srode, we wtorek wszystkie badania itp Zobaczymy!
 
Nati - trzymaj się Twardzielko,

Witam nowe Kwietnióweczki

Imię Borys baaaardzo ładne :cool: :rofl2: :eek: :confused2:te minki poprosił o wstawienie mój mały Borysek :-)

U mnie wszyscy krytykują naszą Biankę ale nie daję się.

My dziś już po spacerku.....niby 0 stopni, a kosta jakby -15, brrrrrrr WIOSNO przyjdź.

Wczoraj trochę napodróżowaliśmy (w sumie jakiś 240 km), po 22giej w domu jeszcze za kierowcę robiłam. Byliśmy u mojego brata na urodzinach jego córci, fajnie było....trochę fizycznie wymiękałam, ale raz nie codzień :). Jutro jedziemy oglądać wózki, dam znać.

Justi - trzymam za Was kciuki
 
Ostatnia edycja:
Czuję się jak orka wyrzucona na brzeg morza, leżę taka rozflaczona po obiadku najedzona że dychać nie umię... kluchy dziś zaserwowałam (z biedronki :-)) i pieczeń z sosikiem mniaaaam. Na deser pięterko ptasiego wciągłam i ledwo żyje...

nati trzymaj sie ciepło brzuchatko
justi życzę powodzenia

mi moj to niemal lache mi robi, jak MUSI pojechac kupic sobie buty czy spodnie ;-) taki typ, a jak juz go wyciagne to siada na co drugiej lawce, gra w gry na komorce i przychodzi dopiero, jak zawolam :-D
u mnie to samo - wszystkie ławki zaliczone, ON przecież niczego nie potrzebuje :wściekła/y:wszystko ma grrrrrrrr, jak cos fajnego dla niego wyłapię to NIE NIE NIE bo coś nie pasuje:wściekła/y: Tak więc najbardziej to lubię jeździć sama (najlepiej to jeszcze z siorką) i nakupuje mężuli ciuchy i nagle mu się podobają - dziwne te typki z ogonkami są ;-)

Wczoraj zawiozałam męzulę na siłkę a ja w tym czasie buszowanie w CH:-) wychaczyłam na resztkach wyprzedaży w reserved fajną sexy bieliznę do spania (coprawda zakupiłam w rozmiarze "pociążowym" ale w domciu przmierzyłam i udało mi się wślizgnąć hihi - jutro wieczorowo-walentynkowo wskoczę w te cudeńka :-)) mężuli fajne bokserki i bluzę wyszukałam - już widziałam (podglądałam)jak dumny jak paw przed lustrem paradował
 
bosz, ci faceci :-D :-D :-D

a my wlasnie zrobilismy ciastka kruche, tez pierwszy raz, nie wiem, co to wyjdzie, glownie dzieci mialy frajde z wycinania foremkami :-) ale glupia pinda ze mnie, taka ladna pogoda, a mi sie za cholere nie chce z domu wyjsc :-( z nimi na spacer znaczy :-( brrr
ale zaraz smigniemy, przed obiadkiem u tesciowki jeszcze na plac zabaw wskoczymy, choc na 20min.. bo az mi zal. u nas zima zawsze tak samo wyglada, ja jestem okropna, zima nie chce nigdzie wylazic, tylko grzac tylek na kanapie, jak mysle o wyjsciu na MROZ na SPACER to krew zastyga mi w zylach i spac sie chce zaraz. normalnie zapadam w sen zimowy. ech. tylko skad dzieci tyle tej energii maja, to nie mam pojecia :-(

a malz polazl na tenis, smiga sobie z rakietka i nie mial jak zabrac maluchow, no :-(
 
reklama
moj malzonek robi zawsze tzn od czasu jestem w ciazy zakupy, czasami z nim jezdze ale za to ja nie lubie (ze wzgledu na moja przesadna oszczednosc) ciuchy maz sam sobie kupuje i zreszta mi tez bo ja sobie nie kupie taki ze mnie dziwny czlowiek :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry