reklama

Kwiecień 2011

Mitaginka mi juz samej zaczyna sie mylic:).Jestem w 34 Thanx God!!!Dokladnie 33 tc i kilka dni.

Bede oryginalna i zostane juz chyba bez suwaczka ,robilam pare razy skasowal mi sie ,a teraz to w ogole nie chce ,wlasnie ze wzgledow ze bede rodzic wczesniej.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Pandorka ja sobie dokladnie z tego zdaje sprawe,naprawde:(Ale u mnie jest "troche" komplikacji i od jakiegos czasu wiem ze ciaza tak czy owak bedzie musiala byc rozwiazana wczesniej,coz poczac,czasem tak bywa,to nie jest moje "widzimisie":-(

Ale ciesze sie z kazdego dodatkowego dnia mimo ze mecze sie cholernie i wzdycham,chyba dobrze:)

Kiedy mnie właśnie o to chodzi, że nie zawsze możemy cokolwiek na to poradzić. U mnie jest też "trochę" komplikacji i siedzę jak na szpilkach, żeby jeszcze to nie było dziś. Daty CC jeszcze co prawda nie mam, bo taka decyzja na 100% jeszcze nie zapadła. I w zasadzie mój poprzedni post był do twojego maluszka, żeby sobie tam siedział tak długo jak tylko możliwe ;-)
 
Ufff,pocieszam sie ze to juz nie tak zle.Choc roznie to licza niektorzy ze to dopiero 33 tc a inni ze 34.Ja wole wmawiac sobie ze jestem w 34tym.Kurcze dziewczyny ale mnie rozklada ,czuje ze dostaje wlasnie goraczke ,kapie ze mnie,niech tylko ten M wroci to go zatluke ze mnie zarazil.1wsza taka infekcja w ciazy Jezuuu ,jeszcze to!!!!!Jak sie reperowac?Wypije wapno ,lykne paracetamol,zjem kiwi i co dalej...
 
Pandorka widzisznie tak to jest z kobietami w ciazy ,ze sa przewrazliwione i ja to na opak zrozumialam.Tez nie mam ustalonej daty ,znaczy najpierw mialam,ale zaczelo sie tak chrzanic ze ta date musza przyspieszyc na blizej jeszcze nieokreslony termin.Wszystko dla dobra dzidzi i zebym ja nie padla z wyczerpania:);-).ale to jest cholernie stresujace a z 2giej strony mam tyle dolegliwosci ze siedze i jecze ze mam juz dosc;-)
 
rozwiesiłam pranie, te ciuszki są takie maleńkie, więc mi z pół godziny zeszło na tym rozwieszaniu. mały na dodatek obudził się z drzemki z mega katarem, ehh jak nie urok to przemarsz wojsk, zobaczę jak sytuacja się będzie rozwijać, jak się choroba rozkręci to jutro trzeba pediatrę wezwać, dziś młody zostaje wieczorem z dziadkami a my jedziemy dokupić resztę wyprawki, nareszcie bo juz wszystko chciałabym mieć przygotowane, na dodatek ja w piatek z małym wyjeżdżam do moich rodziców na tydzień bo mój mąż jedzie w delegację do Poznania, więc trochę odpocznę, ale szykowanie rzeczy dzidziusia znów będzie musiało tydzień poczekać..
nela u Ciebie już coraz bezpieczniej w 34 tc dużo dzieci się rodzi i są zdrowe więc głowa do góry, wiadomo im dłużej dzidzia w brzuszku tym lepiej, trzymam kciuki oby maleństwu się zbytnio nie spieszyło:tak:
joll nie jesteś sama z tymi smutkami jeśli Cie to pocieszy ja też jakoś ostatnio łapię dołki, im bliżej rozwiązania tym bardziej psycha mi szwankuje, trzymaj się

co do gina to ja przy moim czuję się bezpiecznie, zawsze na koniec wizyty mówi że jakby coś się działo mam dzwonić i dzwoniłam parę razy zawsze odebrał i pomógł, to jest dla mnie bardzo ważne dzięki temu mam pewność że cokolwiek by się nie działo zawsze moge na niego liczyć:-)

no i po pisaniu synuś marudzi że chce piosenki wiec zwalniam mu lapka, biedactwo bardzo męczy ten katar ehh

miłego dnia
 
nela ja Cię bardzo dobrze rozumiem. Mnie już jest czasem głupio, przed moim A., że tele mam dolegliwości,a on się stresuje jak jest w pracy, czy ze mną i dzidzią i Filipem wszystko ok.

edit: nela na kiedy Ty masz termin??
 
Pandorka pytanie tylko ktory termin:)?Ten z OM na poczatek kwietnia ale w glowie juz pogodzilam sie z marcem ,wiec bedzie to marzec.Mial byc 28 ,ale teraz to moze byc sam poczatek marca:szok:
 
reklama
Hej. Ja dziś rano byłam pomóc w firmie bo braki personalne. W końcu ferie zimowe... Jak wróciłam to padłam i spałam 2 godziny. Teraz powinnam ogarnąć mieszkanie ale tak mi się nie chce...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry