Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
zjadlam pol sloika musztardy
tylko jej smak czulam 

ja mam swoją położną która pracuje w szptialu w którym będę rodzić. do niej mogę dzwonić dzień i noc o każdej porze. zaznaczyła że nie zawsze może odebrać(przy poprzednich dwóch ciążach odbierała zawsze) i zapisała mój nr tel i powiedziała że jak zobaczy nieodebrane to oddzwoni.Witajcie![]()
Jajku, często Wy macie te wizytyJa idę dopiero za tydzień, poprzednio byłam ponad ponad 5 tygodni temu. Chodzę prywatnie, a mój lekarz usg robi mi tylko tyle ile konieczne. Teraz bede wlasnie miec w 32 tygodniu. Nie wyobrazam sobie chodzić potem co 2 tygodnie , jesli koszt wizyty jest ok 150-200 zł. PRzynajmniej póki wszystko jest ok. W przychodni niestety mamy fatalne ginekolożki, wiec nie skorzystam.
A tak z ciekawości... zastanawiałam się ostatnio, czy w razie czego, gdyby działo się z Wami i brzuszkami coś nie tak, to gdzie zadzwonicie ? Do swojego gina czy do szpitala ? Szczerze mówiąc, nie pytałam mojego gina, czy mogę do niego dzwonić np pózno wieczorem, gdy coś się dzieje... A jak u Was?
matko to już się zbliża??? kurcze dziewczyny coś czuję że niedługo będziemy gratulacje przesyłać na wątku...no niektórzy już w 35 tyg sąDzieki Mitaginka!3mam sie jak moge.Ja czuje ze im wczesniej zgodze sie polozyc to tym wczesniej bede musiala rodzic.Jak mnie podepna pod kroplowke ,kaza lezec na niewygodnym lozku no i rehabilitacja bedzie taka z Bozej laski ( mam lepsza w domu niz w szpitalu - to sam gin mi przyznal) to tam szybko bede musiala sie rozpakowywac,a jakos nie czuje sie gotowa.Szyjka krociutka ale narazie przynajmniej twarda,3ma sie dziewczyna jak moze
Oby z poltora tygodnia jeszcze,juz mam coraz mniejsze wymagania
![]()
myślę że w Twojej sytuacji taki gin dostępny 24/dobę jest niezbędny....to ja jestem jakąś mega wymagającą pacjentką![]()
wizyty co 2 tyg, a dzwoniłam do tego gina już chyba z 10 razy
a poznałam go w 21tc ;-)
nela a w którym teraz jesteś tygodniu? przez to, że nie masz suwaczka, to nie mogę zapamiętać![]()
no właśnie to jest dziwne bo wg teorii jesteś w 34 tygodniu, natomiast jakbyś przyjechała na porodówkę to liczy się zakończony tydzień, czyli w Twoim przypadku 33.Mitaginka mi juz samej zaczyna sie mylic.Jestem w 34 Thanx God!!!Dokladnie 33 tc i kilka dni.
Bede oryginalna i zostane juz chyba bez suwaczka ,robilam pare razy skasowal mi sie ,a teraz to w ogole nie chce ,wlasnie ze wzgledow ze bede rodzic wczesniej.

eee ja ostatnia mialam u poloznej (bez usg, sprawdzania szyjki czy innych "polskich" zwyczajow) w 28tc, a kolejna mam na przelomie 35/36tc!!! To jest dla mnie dopiero szok, bo to 7-8tyg czyli prwie 2 miechy! Coz czuje sie w miare (tzn tak jak do tej pory + dodatkowe skurcze przepowiadajace - was tez juz nachodzą?) wiec nic nie zrobieDzień dobry wszystkim bardzo
ja wczoraj miałam jak zawsze wyczekiwaną długo wizytę bo mój gin to sie 'nie rozdrabnia"wiec mam wizyty co 4 a czasami nawet 5 tyg. I co?,,,....nawet usg nie zrobił
A dla mnie taka wizyta to jak nie wizyta. Szyjkę sprawdza mi zawsze ręcznie , nic tam nie mierzy. I powiedział tylko że "od dołu wszystko trzyma" znaczy że OK.
Wypisał L4, pare recept, żelazo itp,. Dobrze że ja sobie zawsze liste pytan robie (mam totalne zawieszenia w ciąży) bo bym nie zdążyła chyba nic zapytać.
Fajnie że jest bardzo konkretny i zawsze odpowiada rzeczowo na pytania, ale......jakoś mi nie gra to że mimo iż płace co miesiąc 80zł, z usg 130, to jakaś sie czuje taka "niedpieszczona'. A taka byłam ciekawa ile waży moja Nadi.....
Następna wizyta oczywiście za 4 tyg ale już z usg, super.
A może nie powinnam narzekać, skoro wszystko do tej pory było dobrze.....to może nie ma co, ehhhhh......tak czy innaczej. Rozczarowana (szkoda że nie ma takiej ikonki-buźki hehe)
Ja dzwonie do szpitala. Tyle ze u nas to troche inna "polityka" jest. Zawsze dzwonisz do szpitala jak cos sie dzieje. Tzn mozesz przyjechac z marszu, ale jak wczesniej zadzwonisz to przynajmniej odrazu jestes przyjeta bo maja juz wszystkie dokumenty gotowe.A tak z ciekawości... zastanawiałam się ostatnio, czy w razie czego, gdyby działo się z Wami i brzuszkami coś nie tak, to gdzie zadzwonicie ? Do swojego gina czy do szpitala ? Szczerze mówiąc, nie pytałam mojego gina, czy mogę do niego dzwonić np pózno wieczorem, gdy coś się dzieje... A jak u Was?
No wlasnie ja tez ostatnio tak stwierdzilam, ze generalnie wyprawke kompletna juz mam (zostaly naprawde drobiazgi), wszystko poprasowane, torba spakowana (swoja droga ciesze sie ze juz to zrobilam bo teraz to juz tchu mi nie starcza na posiedzenie w WC a co dopiero prasowanie 3 pralek - ja tez z tych nie prasujacych na codzien), ale jakos psyhicznie nie czuje sie jeszcze gotowa. Tak jakby czegos mi brakowalo... Moze jak juz ulozymy koszyk, przewijak i wszystko stanie na miejscu jakos sie stane "gotowa" bo narazie świadomosc posiadania wszystkiego i tak nie daje mi jakiegos komfortu psychicznego... Nie wiem, dziwne to...to tam szybko bede musiala sie rozpakowywac,a jakos nie czuje sie gotowa.Szyjka krociutka ale narazie przynajmniej twarda,3ma sie dziewczyna jak moze
Oby z poltora tygodnia jeszcze,juz mam coraz mniejsze wymagania
![]()
