Hello! Ja też miała dzisiaj dziwny sen, ale nie tak przyjemny, jak
mamusiaDorusia
Śniło mi się, że byłam w szpitalu i był tam jakiś lekarz/pielęgniarz, który strasznie naciskał na mój brzuch

i mówię mu, że nie wolno, bo to wywołuje skurcze i takie tam, a on dalej

i wreszcie zaczęłam z nim walczyć: kopałam go, biłam, gryzłam, ale on, niczym zły charakter z horroru, był nie do pokonania

obudziły mnie kopniaki i ruchy malutkiej...może czuła moje zdenerwowanie

w każdym razie- sen beznadziejny.
W nocy jak się przebudziłam na siuśku, to myślałam o tym, że nic jeszcze nie mam i o tym, że nawet nie mam koncepcji, jak np. ustawić łóżeczko małej w naszej sypialni:-(i o tym, że nie wiem, gdzie będę przewijać itd.- wiecie, takie podstawy. Do tego zdałam sobie sprawę, że dom nie jest przygotowany na przyjście maluszka...M. co prawda sprząta, rodzice ostatnio też pomagali, ale wiecie...to nie jest takie gruntowne sprzątanie, tylko takie trochę "na łapu capu"
