reklama

Kwiecień 2011

witam się i ja
o kurcze to wyszłam na okropną mamę, bo sama też chcę wysłać na czas porodu synka do dziadków:-(
słuchaj ja Ciebie rozumiem, bo to byłoby dla nas wszystkich wygodne i komfortowe. ale jest jeszcze kwestia że jak się zostaje rodzicem, to jednak trzeba mieć na uwadze przede wszystkim dzieci, nie nas. jeśli masz zdrowe relacje z dzieckiem(a wierzę że tak jest) to po prostu może mu tłumacz już od teraz, że pojedzie do babci, bo mamusia pojedzie rodzić braciszka i jak wróci to braciszek już będzie na niego czekał w domu.... ważne żeby wiedział co go czeka jak wróci od dziadków i dlaczego wyjeżdża.

mój M nigdy nie zgodziłby się na ten czas wysłać dzieci do dziadków nawet jakby b.blisko byli ale liczy się z konsekwencjami i nie zostawia tego na mojej glowie, bdzie miał dużo urlopu 3-4 tyg. i bedzie sie zajmowal od a do zet starszakami.
gdyby nie byl w stanie, na pewno odciążyłby mnie organizując jakąś opiekę dla dzieci.
zrezstą Młody ma nianię, do której chodzi od roku już więc to nie będzie dla niego żadne odtrącenie jeśli w kwietniu będzie do niej chodził częściej (bo teraz jak jestem na L4 to raz wtyg.chodzi.

nie ma się co przerażać, ciężki okres przed nami, już mamami, ale damy radę;)
morgaine i te dodatkowe 2 tyg. macierzyńskiego są płatne tak samo jak reszta?
tak, normalnie płatne. pytałam radcy prawnego o to więc pewna informacja;)
Witam dziewczyny!!!

Oj,przez te CC Alexandry miałam dziś noc z porodami.A najlepsze jest to,że wszystkie ciotki z bb jechały jednym autobusem,a CC szły w tempie expresowym-co 20 min.:-D:-D:-D
Masakra jakaś.I wszystkie Was widziałam;-) Te,co dały zdjęcia-to no problem,ale reszta-jakaś wyimaginowana...
powiedz proszę, jeśli byłam w tym śnie jak wyglądałam:)
niedługo wkleję swoje foty, na razie nie mam do tego czasu i głowy, dzisiaj chcę posprzątać, M co prawda powiedział ze mam nic nie robic, on wymaluje jedną warstwę (juz konczy) i pomyje podlogi, ale ja chce tez go odciazyc no i of course zrobie to lepiej;) troche lepiej sie czuje wiec najwyzej popoludniu i jutro bede lezec;)

a ja powiem wam mialam dola strasznego rano. plakac mi sie chcialo, bo pączka nie mam;) i straszny pył mam na podłogach i wszędzie, a nie za bardzo wolno mi sprzątać, dobija mnie ten rozregulowany czas, Starszak w domu bo katar i też jest marudny i wkurza nas.....
no ale PRZYSZŁA PACZKA Z ALLEGRO:) i się mi humor poprawił.
dziewczyny mogę polecić wam ten przewijak podręczny z allegro.
jest dobrej jakości materiałów, można go prać, jest napisane że szybko schnie i tak sie go da poskladac ze sie w torebce damskiej miesci;) no i slicznie wygląda. 29 zł - chyba nie jakiś mega koszt.
co prawda tak to kupiłam w ramach kaprysu, bo jak przewijałam dzieci w trasie to nigdy nie zdarzyło mi się żeby się w trakcie posikały albo coś, ale zawsze to bezpieczniej, ja podkładałam kocyk, a teraz mam przewijak i jak się cos stanie to mozna wyprac. nawet zresztą można tego jako kocyka używać (nie do przykrywania tylko do podkladania) jest z milusiego materiału;) ehhh ale reklama. ma 2 pieluszki przypinane więc jest też zapas.

dobra to ja spadam ubrać starszaka bo do Lmerlin jedzie z M kontakty kupować i gniazdka:) i do sprzątania się biorę!!!
miłego dzionka
 
reklama
Witajcie,
miałam dzisiaj koszmarną noc. Nie spałam od 2 do 4 i walczyłam z bólem i skurczami. Już na wieczór mnie męczył taki dziwny ból na dole brzucha. Trochę jak na okres a trochę z tyłu pleców. W nocy mnie to samo wybudziło. Nie mogłam zasnąć przez ten ból, kręciłam się z boku na bok, wstawałam, siadałam i nic. A nie chciałam męża budzić. W końcu wzięłam no-spę i za jakiś czas zasnęłam. Oczywiście zamiast odespać to wstałam po 7 i już nie mogłam spać. A teraz chodzę jak zombie. Wzięłam poranną no-spę a brzuch boli dalej. Dzisiaj o 15.30 wizyta u ginki to się dowiem, co się dzieje. Oby to bóle więzadeł, chociaż na takie nie wyglądają. No i najważniejsze, że Mała się rusza normalnie.

Ale jestem przez to jakaś zła, zaniepokojona i zmęczona. Już mam dość.
 
cześć laseczki
ależ pięknie biało na dworze :) ciekawe czy jak będę wychodzić to też będzie tak mi do śmiechu i usmiechu :)

sny miałyście nie złe, mitaginka, całe szczęście że to tylko sen!
mój M bierze od razu po porodzie 2 tyg urlopu. a że ma jeszcze duzo zaległego z zeszłego roku, to w marcu też bierze 2 tyg, żeby dokończyc remont i pięknie dom wysprzatać.

a mnie kłucia dopadły. wcześniej miewałam tylko wieczorem, a wczoraj i dziś, jeszcze nie zdążyłam wstać z wyrka po przebudzeniu a już czuje jak kuje.. pewnie szyjka się skraca.... gin w przyszły czwartek więc trzeba sie pooszczędzać.
A z tym nie będzie problemu bo mam nawrót choroby. Kaszle przeokropnie.. Pewnie z poprzedniej sie nie wyleczyłam do końca i takie są efekty. ciekawa jestem tylko ile będe sie tak leczyc nie leczeniem sie lekami...
 
Witajcie,

takich małych dzieci nie wpuszczają,
i tu sie mylisz kochana! Owszem malych dzieci nie wpuszczaja na oddzial, ale odsepstwem sa dzieci świezo upieczonych mam. Twoje dzieco z mezem moze jak najbardziej wejsc, ale juz np kolezanka ze swoim dzieckiem nie wejdzie. Mam nadzieje ze rozumiesz :-)

ja nadal nie wiem czy go P ma targac czy nie... Moze rzeczywiscie poczekam i zobacze ile tam mialabym siedziec, bo jak 2dni to wiadomo ze nie, a jak dluzej to raczej tak :-)

Witajcie,
miałam dzisiaj koszmarną noc. Nie spałam od 2 do 4 i walczyłam z bólem i skurczami. Już na wieczór mnie męczył taki dziwny ból na dole brzucha. Trochę jak na okres a trochę z tyłu pleców. W nocy mnie to samo wybudziło. Nie mogłam zasnąć przez ten ból, kręciłam się z boku na bok, wstawałam, siadałam i nic. A nie chciałam męża budzić. W końcu wzięłam no-spę i za jakiś czas zasnęłam. Oczywiście zamiast odespać to wstałam po 7 i już nie mogłam spać. A teraz chodzę jak zombie. Wzięłam poranną no-spę a brzuch boli dalej. Dzisiaj o 15.30 wizyta u ginki to się dowiem, co się dzieje. Oby to bóle więzadeł, chociaż na takie nie wyglądają. No i najważniejsze, że Mała się rusza normalnie.

Ale jestem przez to jakaś zła, zaniepokojona i zmęczona. Już mam dość.
Nie zapomnij zapytac o ten czop!!! No i powodzonka!



A ja dzis troche dola zalapalam, bo wczoraj owszem maz dostal awans ale go przeniesli do innego miasta (bedzie musial dojezdzac) i najwczesniej po 3miesiacach bedzie mogl starac sie o ewentualnie o przeniesienie do jakies miesciny blizej nas, ale to wiaze sie z tym ze w pracy przez kolejne 3 miesiace musi dac z siebie wszystko i zostawac np po godzinach jak trzeba itp.... No wiec zostaje sama w 8 i 9mc sama z Joshem na cale dnie... Ja nie kompalam go od wiekow (bo juz nie daje rady a po 2 to dzialka tatusia) i boje sie jak to bedzie jak mi jest coraz ciezej... Ehhh... moze wymyslam... Nie wiem ale jakos sie martwie...
 
morgaine no aż se musiałam prasowanie przerwać, ale do rzeczy widzę że mamy zupełnie różne sytuacje w rodzinie, u mnie dziadkowie uczestniczą w opiece nad wnukiem od samego początku, mały ich uwielbia, zarówno jednych jak i drugich,
są dla mnie niesamowitą pomocą, a dla młodego super opieką kiedy coś trzeba załatwić i nie uważam żeby to było coś złego. Ja nie mam niani (jak na razie) mój mąż odkąd jestem na wychowawczym stał się jedynym "żywicielem"
rodziny, ma własną działalność, zobowiązania itd idąc tym tropem nie może sobie wziąć wolnego, ale oboje wiedzieliśmy w co się pakujemy, że raczej będę zdana na pomoc dziadków niż jego
i chwała bogu że ich mam zawsze chętnych do pomocy na ile tylko im też czas na to pozwala (wszyscy nadal pracuja), oczywiście pomoc może być zarówno na miejscu u nas w domu jak i
mam możliwość wysłania małego do dziadków gdzie jest dom, ogród itd. co wydało mi sie lepszą perspektywą niż siedzenie u nas w blokach. fajnie że Twój mąż ma takie możliwości że będzie z Tobą
po porodzie w domu, ale jak widzisz nie wszyscy moga sobie na to pozwolić, i nie uważam żeby było cos nie tak w moich relacjach z dzieckiem tylko dlatego, że młody spędzi mój poród u dziadków
których uwielbia (co jeszcze nie jest przesądzone). a i niespełna 2 letniemu dziecku chyba trudno będzie zrocumieć że niedługo na świat przyjdzie braciszek-uwierzy dopiero jak zobaczy:)
cucumber powodzenia na wizycie
 
asiunia no trochę się pokomplikowało, ale pomyśl, że w gruncie rzeczy będzie Wam lepiej, mimo że na początku kosztować Was to będzie trochę więcej wysiłku i poświęceń...
 
mitaginka moze poradź mi jak mam sie kurować? czym?! ja juz nie mam siły do tego chrychania.. i jeszcze wymioty przed chwilą.. mówie przez nos ale to mi naj mniej przeszkadza, najgorszy kaszel.:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry