reklama

Kwiecień 2011


W bootsie sa pasy cantaloop support belt... Nie dokładnie takie same, ale są i ceny zaczynają się od Ł10.

Mnie brzuch wywaliło masakrycznie . Ale wydaje mi się, że to po wczorajszym upadku małą się trzyma z dala od kręgosłupa. Bo serio... do tej pory to ja brzuch miałam malutki, a wczoraj ajk w 50tc ;-)

Asia kiedy będziesz w Manch po paszport???

nie, no raczej nie pojada nigdzie, ale nie dlatego absolutnie, ze uwazam, ze z dziadkami byloby im gorzej niz z nami, ale dlatego, ze obaj sa juz na tyle duzi, ze chcieliby pewnie uczestniczyc w przybyciu Felusia na swiat (nie doslownie, ale niedlugo pozniej). na pewno chce, zeby przyjechali do szpitala - juz im tlumaczylam nieraz, ze pan doktor pomoze dzidzi wyjsc z brzucha, ze bede musiala isc do szpitala i tam przyjdzie do nas dzidzia (ich to strasznie nurtuje, jak ta dzidzia tam weszla - odp. tata dal ziarenko mamusi - i jak wyjdzie - odp. przez pepek, urosl mi bardzo i oni widza w tym zdecydowanie sens). wiec koniecznym elementem bedzie to, ze jak zaczne rodzic, to oni pojada do rodzicow moich, ja pojade do szpitala, oni mnie tam odwiedza i potem przyjada do domku, gdzie bedzie juz Feliks.

nie wiem, poki co tak sobie to wyobrazam.

I bardzo pięknie! Mnie się to bardzo podoba!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie,
miałam dzisiaj koszmarną noc. Nie spałam od 2 do 4 i walczyłam z bólem i skurczami. Już na wieczór mnie męczył taki dziwny ból na dole brzucha. Trochę jak na okres a trochę z tyłu pleców. W nocy mnie to samo wybudziło. Nie mogłam zasnąć przez ten ból, kręciłam się z boku na bok, wstawałam, siadałam i nic. A nie chciałam męża budzić. W końcu wzięłam no-spę i za jakiś czas zasnęłam. Oczywiście zamiast odespać to wstałam po 7 i już nie mogłam spać. A teraz chodzę jak zombie. Wzięłam poranną no-spę a brzuch boli dalej. Dzisiaj o 15.30 wizyta u ginki to się dowiem, co się dzieje. Oby to bóle więzadeł, chociaż na takie nie wyglądają. No i najważniejsze, że Mała się rusza normalnie.

Ale jestem przez to jakaś zła, zaniepokojona i zmęczona. Już mam dość.
trzymam mocno kciuki za wizytę i oby wszystko było ok :)

cucumber życzę udanej wizyty!

margola to odpoczywaj i kuruj się Kochana!

ja zjadłam na śniadanie parówki i trochę mnie mdli...a tu ma przyjść teściowa z pączkami ;)
Wiesz to może ty tych pączków lepiej nie jedz. Prześlij mi a ja się poświęcę i zjem za ciebie :-p:-D

i tu sie mylisz kochana! Owszem malych dzieci nie wpuszczaja na oddzial, ale odsepstwem sa dzieci świezo upieczonych mam. Twoje dzieco z mezem moze jak najbardziej wejsc, ale juz np kolezanka ze swoim dzieckiem nie wejdzie. Mam nadzieje ze rozumiesz :-)

ja nadal nie wiem czy go P ma targac czy nie... Moze rzeczywiscie poczekam i zobacze ile tam mialabym siedziec, bo jak 2dni to wiadomo ze nie, a jak dluzej to raczej tak :-)


Nie zapomnij zapytac o ten czop!!! No i powodzonka!



A ja dzis troche dola zalapalam, bo wczoraj owszem maz dostal awans ale go przeniesli do innego miasta (bedzie musial dojezdzac) i najwczesniej po 3miesiacach bedzie mogl starac sie o ewentualnie o przeniesienie do jakies miesciny blizej nas, ale to wiaze sie z tym ze w pracy przez kolejne 3 miesiace musi dac z siebie wszystko i zostawac np po godzinach jak trzeba itp.... No wiec zostaje sama w 8 i 9mc sama z Joshem na cale dnie... Ja nie kompalam go od wiekow (bo juz nie daje rady a po 2 to dzialka tatusia) i boje sie jak to bedzie jak mi jest coraz ciezej... Ehhh... moze wymyslam... Nie wiem ale jakos sie martwie...

Kochana dziecka nie trzeba kąpać codziennie a co drugi trzeci dzień ściągnij dziadka do pomocy. Głowa do góry i gratulacje dla męża :)

Wlasnie wiecie co tak sobie mysle... Ja wiem ze mamy termin na kwiecien, ale tak na dobra sprawe wiekszosci z nas zostal miesiac do bezpiecznego momentu a za oknami nie zanosi sie na wielka wiosne (zwlaszcza u was teraz ze sniegiem), a my (mam namysli nas forumki) zesmy w sumie skupily sie na lekkich ciuszkach i lekkich spiworkach , a ja to nawet kurtke kupilam nie spiworek bo ma byc cieplo... No a co jak ktoras sie nagle rozpakuje, albo ja to nie mam zadnych ciplych zimowych rzeczy tylko wszystko wiosenno- lekkie...


Pozatym (tak zaczynam narzekanie - dzis chyba moj dzien nazekań! :-D ) boli mnie brzuch. Powiem wam ze mam go strasznie nisko i dopiero pare dni temu uswiadomilam sobie ze moj bol nie wynika tyle ze skorczy ile z powodu ciezaru owego "pakunku". Ciagną mnie miesnie i skora na gorze brzucha i ulge mi przynosi jak chwyce brzuch spoad spodu i go podniose na chwile... Do tej pory nie wiedzialam ze to jest to bo z Joshem takiego problemu nie mialam, brzuch sterczal i byl do gory wysoko, a ten jest baaardzo nisko. Nawet P powiedzial ze wydaje mu sie ze mi jeszcze bardziej opadl... No i zamierzam kupic cos takiego:
ADVANCED MATERNITY PREGNANCY BELT Strong Support Size M on eBay (end time 26-Feb-11 16:42:57 GMT)
albo takiego
DELUXE PREGNANCY SUPPORT BELT - SMALL on eBay (end time 25-Feb-11 09:58:11 GMT)

co myslicie? Pomoze? Czy to taki kolejny ciazowy pic, zeby wyciagnac kase???
Ja problemu z ciepłymi ciuszkami nie mam bo właściwie mam tylko ciepłe po Kacperku. Nie mam nic wiosenno letniego, dopiero będę się rozglądała.
Ja mam ten drugi pas bez szelek i bardzo mi się przydał w pierwszej ciąży i teraz też go używam. Bardzo odciąża kręgosłup bo lepiej rozkłada ciężar brzucha. Jak go ściągam to mam takie wrażenie jak by mi nagle w brzuchu parę kilo przybyło ;-)

No a ja się obudziłam i zabrałam do roboty. Pranie, sprzątanie i muszę rzeczy poprasować.

U nas w szpitalu jest zakaz przyprowadzania dzieci poniżej 10 lat.... Tak więc Kacper do mnie nie wejdzie. Ewentualnie ja będę mogła zejść do niego na recepcje ale dzidziusia i tak nie zobaczy :-(
 


a co do pasa, to w zyciu czegos takiego nie widzialam, ale mam ten sam problem - tez mam ochote go ciagle podnosic. jak kupisz i wyprobujesz daj cyne.

Mnie wydaje sie solidny ten podwojny - ale drogie cholerstwo :-(


dzieki za gratulacje - nie mi a mezowi sie naleza wiec przekaze :-D charuje jak wół to mu sie nalezy :-)

W bootsie sa pasy... Nie dokładnie takie same, ale są i ceny zaczynają się od Ł3 (trzech).



Asia kiedy będziesz w Manch po paszport???
Jutro jade do bootsa i chyba w Mothercare cos takiego widzialam wiec pewnie cos kupie, bo przez ebaya bede za dlugo czekac. Mam nadzieje ze pomoze. dam znac :-)


w piatek juz napisalam do P ze jedziemy do Manchasteru... Kurcze mam dosc... Nie lubie tam jezdzic, bo to caly dzien z glowy wtedy. 2h w jedna i 2h w druga strone :-( no ale mus to mus... Odrazu zloze wniosek o paszport dla Josha (czeka mnie strzelanie mu fotki co nie udalo sie za ostatnim razem) i pewnie bede miala do odbioru jak sie mlody urodzi - czyli akurat jak bede jechala skladac kolejne wnioski :-D
 
Poczekaj z paszportem dla Josha, aż będziesz dla Maddoxa wyrabiała, to zawsze będą mieli taką samą datę ważności paszportu, co znacznie ułatwi sprawę zapamiętanai do kiedy paszporty sa ważne ;-)

Jak będziesz miała czas, siłę i ochotę się spotkać w Manch. to daj cynka.

Ps. te pasy są jednak jakoś od Ł10 ;-)
 
co do ciuszków...to mnie męczy problem jak duża Natalcia się urodzi, bo od początku lekarz mi mówi o bardzo długich nóżkach , no i jeśli do terminu dojdziemy,to wtedy 62 tylko będą potrzebne?aaa , no ok, nastawie się 62 i jak będzie topić się we wszystkim ,jesli okaże się cc wcześniej? nie ma to jak dylematy niedoświadczonej baby...;)

tak bym chciała już poprać te ciuszki,poprasować, ale póki co nie rozstawiamy mebli w pokoiku dziecięcym, bo jeszcze malowanie tam czeka, a moja nowa komoda będzie za 2-3 tygodnie,więc nie mam miejsca za bardzo, wszytsko upchane, dodam,że mój metraż to 33 m2;)))))
 
MAM WÓZEKKKKK!!!!! póki co jest ŚLICZNY :-D jak nowy, naprawde. ide na youtube obczaic, jak sie sklada i rozklada cholerstwo :-D

eywa, moje pierwsze M, w ktorym urodzil sie Filipek, to bylo 32mkw :-) dla jednego dzidziola bez problemu, dla drugiego nie mialabym gdzie wstawic lozeczka ;-) moze w kuchni? :-D
 
MAM WÓZEKKKKK!!!!! póki co jest ŚLICZNY :-D jak nowy, naprawde. ide na youtube obczaic, jak sie sklada i rozklada cholerstwo :-D

eywa, moje pierwsze M, w ktorym urodzil sie Filipek, to bylo 32mkw :-) dla jednego dzidziola bez problemu, dla drugiego nie mialabym gdzie wstawic lozeczka ;-) moze w kuchni? :-D

no mamy o tyle dobrze,że mieszkanie jak kawalerka,ale drugi pokoik niewielki jest,więc jak się przeorganizujemy to będzie mała miała spokojnie wystarczający kącik..tylko najpierw trzeba się za to wziąć;) dobrze,że wprowadzając się tutaj zakładalismy dość szybkie powiększenie się rodziny, więc meble są dostosowane do takowych zmian;)
 
baby od razu po Twoim poście, żebym się polożyła, to najwyżej teściowa mnie obudzi, rozległ się dzwonek do drzwi ;-)
aeyne to fajnie, że jesteś zadowolona z wózka :tak:

ja postalam chwilę w przedpokoju (na czas jak teściowa się ubierała) i normalnie zrobilo mi się tak słabo, że szok...
 
reklama
Aenye cieszę się, że wózek przyszedł i że jest taki jak chciałaś:)A ja pochwale się Wam co przed chwilą zrobiłam-planowałam kupić takie literki z imieniem Meli na allegro,żeby powiesić jej nad łóżeczkiem, na ścianie,ale dziś leżąc na kanapie(i potwornie się nudząc)doszłam do wniosku, że mogę spróbować sama je zrobić z takich pianek które kupiłam jakiś czas temu do robienia kolczyków.I tak na pół leżąc, na pół siedząc powycinałam i powyklejałam-może nie są idealne ale jestem bardzo zadowolona, że sama je zrobiłam:)nie wiem tylko jak powiesimy je na ścianie ale to zostawię już mężowi:)
IMG_8189.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry