wzięłam nospę forte,magnez i scopolan i leżę. jestem wściekła, bo nie mam jak dostać się do szpitala i muszę czekać na Pawła, a on ma jeszcze 350km do domu.
margola - boli mnie od 6 rano.i nie jest lepiej.może ewentualnie koleżanka mnie zawiezie....tyle, że jest też poza domem.....wrrrr
margola - boli mnie od 6 rano.i nie jest lepiej.może ewentualnie koleżanka mnie zawiezie....tyle, że jest też poza domem.....wrrrr
mi sie nie chce isc, a ten mi gra na emocjach - "w tym roku nie bylas z dziecmi na sankach, chodz, porobisz zdjecia, no jak BARDZO nie chcesz to cie nie zmuszam" itp. grrrrrrrrrrrr wrrrrrrrrrrrr. no nie chce mi sie i juz. a poza tym, oni beda zjezdzac (D z kolega idzie, kazdy jednego gzuba na sanki i razem beda zjezdzac) - a ja mam co, stac tylko i marznac, pare fotek zrobic (a snieg proszy, wiec nie bardzo z lustrzanka). i jeszcze sie wywroce z tego wszystkiego ;-) i sama bede do domu wracac. a niedoczekanie.
strasznie niesprawiedliwe to wszystko