reklama

Kwiecień 2011

Witam
i znowu niepokojace wieści.
Krakowianko trzymaj się kochana ,zaciskam kciuki za to aby dało się jak najdłużej opanować sytuacje.

Cucumber kochana zaciskaj jak tylko możesz mocno nóżki i leż plackiem jak trzeba.
Nie denerwuj się i postaraj się myśleć pozytywnie.Zobaczysz wszystko będzie dobrze.

Anawoj kobietko posłuchaj rady baby,jak najwięcej odpoczywaj i postaraj się nie denerwować.

Do jasnej ciasnej przecież my Kwietniówki jesteśmy a nie Lutówki ,apeluje do Was mamusie mocno z całych sił wytrzymajmy jeszcze w tych dwupakch.Nie denerwujemy się ,nie nakrecajmy ,odpoczywajmy ile tylko się da .Nie forsować sie na siłe,porządki ,zakupy,prasowania,prania ,gościnne obiadki -to wszystko może poczekać.Najważniejsze jesteśmy My i nasze brzuszki.

Ja na szczęście nie mam bóli skurczowych narazie,co prawda kilka razy mnie brzuch pobolewa w dole ale to nie jest ból skurczowy ,tylko taki stały -jak przy okresie w 2 lub 3 dniu .W czwartek mam na szczęście Usg małej (chyba bedzie Oliwka),chcę aby mi sprawdzili łożysko dobrze i przepływy.

Życzę Wam udanego dnia i trzymać się kochane :tak:
 
reklama
witam koleżanki :)
to była koszmarna noc...a jeszcze wczoraj chwaliłam się że przesypiam całe noce...
budziłam się co pół godziny i z boku na bok, bo wszystko mnie bolało, normalnie przewracałam się jak na patelni,
bolały plecy, i jakieś dziwne skurcze miałam, brzuch twardy, mały co chwila rozciągnięty na maksa aż mi żołądek wciskał do głowy...no masakra jakaś, jeszcze tak nie miałam...
czy to ćwiczenia macicy są? czy co innego...

rano jak wstałam w koncu siku to zaczęło mnie troche kłuć w podbrzuszu - czyżby szyjka?
a mężowi powiedziałam, że jak mi przy porodzie znieczulenia nie dadzą, to ich wszystkich pozagryzam :wściekła/y:

na szczęście szczeniaki mi się śniły, choć coś miłego
 
skurcze się wyciszyły, ale boli mnie podbrzusze tragicznie.do tego kręgosłup, dokładnie tak, jak na @. jeśli dam radę poczekać na Pawła, powinien być ok16. pojedziemy na KTG i takie tam. Dzwoniłam do Wyszkowa, mój lekarz do 1 marca ma urlop. kurcze, muszę wytrzymać!
Adam pojechał na kulig, Konrad został ze mną i opiekuje się Jaśkiem, robi mi herbatkę, pali w piecu....ale ja mam szczęście, że mam takiego dużego syna. nie wiem jak teraz dałabym sobie radę.
Dziewczyny nie spieszmy się, bo to jakaś lawina skurczowa się robi.

moja przyjaciółka wczoraj pochwaliła mi się, że jest w 10tc. niestety plamienie i krwiak, więc leży. to samo miała w 1ciąży, drugą niestety straciła, więc teraz trzymam za nią kciuki
 
Witam sobotnio:-) ,
super wieści od Krakowianki oby tak dalej :-) niech Staś rośnie
dziewczynki miałam super noc od niepamiętnych czasów przespałam całą bez wstawania siku :szok: mam w planie pomalować grzejnik u malej w pokoju bo jeszcze tylko to zostało do zrobienia i był by pokoj Mai gotowy no oprócz jakiś ramek literek itp tylko mam problem co na podloge jaki dywanik:/
pozdrawiamy i życzymy miłej soboty laseczki
 
U mnie też noc średnia. Wczoraj cały dzień co chwilę twardniał mi brzuch, w nocy to samo. Teraz dopiero wstałam i zjadłam śniadanie i widzę, że twardnień ciąg dalszy :( Ja rozumiem kilka razy dziennie, ale nie co kilka minut :( i oczywiście nic na to nie pomaga...

Widzę, że u części z Was też średnio...nie wiem, co to się dzieje :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry