reklama

Kwiecień 2011

reklama
o kurcze, jeśli na filmiku to była czkawka to moja mała jednak ją miewa, nie wiem co ja sobie wyobrażałam,że co to jest jak ją miała,hehe
 
miejmy nadzieje,że maleństwo jednak poczeka jeszcze trochę, trzymamy kciuki

Asiunia, tak patrzę, wybrałaś naprawdę śliczne imiona dla synków
 
kurcze mnie też tak pobolewa, lekarka wtedy kazała brać relanium, ale jakoś wzbraniam się od tego.a teraz już nie wiem. wiele z nas miało takie bóle i myślałam że to normalne. ale ból bólowi nie równy...
 
lilou mnie też to trochę przeraziło, bo też mam często takie bóle :( ale myślę, że sam ból to nie wszystko, ważne jest przede wszystkim, co dzieje się z szyjką, czy mimo tego bólu trzyma itd.
Ale aż gorzej poczułam się po tej wiadomości, bo dzisiaj brzuch mi się spina bardzo często, mdli mnie i w ogóle kiepski dzień :(
 
Witam drogie forumowe koleżanki! Piszecie, że aż miło, tylko gorzej, gdy trzeba nadrobić zalegle dni....

Wow, w lekkim szoku jestem, tyle wydarzeń. Aleksandrze już gratulowałam.
Krakowiance życzę zatrzymania akcji skurczowej.
Nati - dobrze, że już się lepiej czujesz.
Kurdę, dziewczyny, co się dzieje, czyżby to stres tak działał, że dzieciątka przyspieszają? Laski, wrzućcie na LUZ.

Ja ostatnie dni na wysokich obrotach, dostaję jakiejś schizy, że nie zdążę ze wszystkim.
Niestety wieczorem odpokutowuję i leżę plackiem, ale póki moge to zasuwam. Muszę zwolnić, bo w końcu zaniemogę, a tu tyle pracy jeszcze. Codziennie jedna pralka ciuszków a potem prasowanie, dzisiaj 3 godziny nad deską spędziłam, ale w pozycji siedzącej, czego nie znoszę, ale stanie to już masakra.
Cucumberku - ja też czasami ledwie dycham, często mam rano takie duszności. Po prostu powolne ruchy i nakłonienie Młodej do przyjęcia pozycji przyjaznej mnie.

Dzisiaj zagoniłam męża do zaległej roboty, zresztą od kilku dni tak go gonię, żeby dotarło, że to nie przelewki i jakby coś (tfu tfu, przez lewe ramię, prawe, z półobrotem, czy cokolwiek) to dopiero będzie miał sraczkę.
W nagrodę poszedł na piwo. :-)
Niestety ja już coraz bardziej ociężała jestem, schylanie odpadło zupełnie, nawet kucanie to nieprzyjemnośc, a czasem do szafki trzeba coś wstawić,wyjąć, a ja tak nie lubię się o wszystko prosić..... Butów sama nie założę (masakra!!!), ostatnio nawet ze skarpetkami (zakłądanie.zdejmowanie) nie mogłam sobie poradzić. Czuję się z tym fatalnie. Zależna.
Psychika mi siada. Jedyne pocieszenie, że to mi zostanie wynagrodzone. Ale jeszcze2 miesiace przede mną, ale jeżeli ta tendencja u nas na forum się utrzyma (oby nie) to może szybciej.

Nie pochwaliłam się bo nie było kiedy, ale zapadła u nas decyzja ostateczna, że nasza córeczka będzie nosić imię Aniela. Nadia przegrało, dałam się przekonać. I już. :tak:
 
reklama
Dziewczyny zaciskać nogi i tłumaczyć dzidzikom, że mają się nie spieszyć, jeszcze troszkę i bedzie bezpiecznie :tak:
Tak w ogóle to się wystraszyłam jak dostałam znowu smska, że coś się dzieje tym razem u Krakowianki, zaczynamy szaleć a to jeszcze nie nasza pora.
Trzymam za nas wszystkie kciuki, zebyśmy jeszcze troszkę poczekały.

Uciekam do spania, rano muszę siuśki zanieśc do badania i będą mnie kłuć, a potem wyślę, smska do Krakowianki co i jak to jak odpisze to dam Wam znać.

Buziolki i miłej nocki babeczki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry