reklama

Kwiecień 2011

Hejo...
Co się z nami dzieje???Czyżbyśmy nie mogły doczekać się już wiosny i zapraszamy ją w lutym???Oby Krakowiance skurcze ustąpiły...

Dzięki za pomysły dot.sypialni!!!Jest w czym wybierać;-)
katia- a mebelki w niej to sosna loredo i szary aluminium:))

I tak szczerze-to też myślałam o takim kawowym kolorze albo kawa z mlekiem i coś mnie kręci oliwka...Ale chyba ta kawa z mlekiem przejdzie..

asiunia-fajny ten fiolet z miodowym/złotym..ale przy szarym aluminium to by się gryzło,co nie???Dzięki za linki!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
krakowianko, nie moze byc... trzymam bardzo mocno kciuki, zeby maluszek posiedzial jeszcze dluuuugo w brzuszku!!! bedzie dobrze!!

morgaine,
ja tez licze, ze z porodem w 15 min sie uwine tym razem ;-) i ze po porodzie wroce i bede obiad gotowac i ciasteczka piec :-D

lilou
, podoba mi sie twoje nastawienie odn. poscieli malego i koloru sypialni :-D ja co prawda odwrotnie - ale nie wybralabym poscieli, ktora nie wpasowalaby sie w sypialnie ;-) ta, ktora wybralam poki co nie jest idealna, ale sie nie gryzie i sama w sobie sliczna ;-)

mamusiaDorusia, czekaj, ja jeszcze chce powiedziec ;-) nie zdazylam, ale ta kawa z mlekiem super, tylko nie jasny bez, ale ciemniejszy taki! albo szarosci jakies - baaaardzo modernistycznie :-) wlasnie chcialam zaproponowac takie cus:
 

Załączniki

  • fil.png
    fil.png
    598 bajtów · Wyświetleń: 33
Ostatnia edycja:
krakowianka całym sercem i brzuchem jesteśmy z Tobą

a co powiecie na zestawienie fiolet wanilia? do tego te meble moim zdaniem by pasowały.... i nie byłoby takie przytłaczające jak z beżem...


Morgaine zdecydować się nie mogę :-Dchyba animal, albo tiger blue . sama już nie wiem:-D
a wczoraj pytałaś kto na 30 kwietnia, otóż ja :-)

tiger blue dla faceta u mnie wygrywa;)
dla dziołuchy mnie się jeszcze podoba girl, ale ja chcę coś 'mocniejszego' ;)
u mnie chyba wygra apple ale jeszcze jak skończymy sypialnię to walnę fotę i będziecie radzić:) co na ścianę, co do łóżeczka

aenye, asiunia liczę na wasze wsparcie bo kiedyś oferowałyście swoją pomoc;)


p.s. przyjechala kuzynka, śpi po .... ehh no po flaszce;) a pączki będziemy smażyć jutro hihi

no i kurna będziesz kwietniówka lilou? obiecaj :)

złapał mnie dziwny kaszel. tzn. z nienacka mnie złapał.
nic mnie nie bolało, wszystko ok, raz zakaszlałam i taki ból w klatce piersiowej!! i jest coraz gorzej;(
 
Ostatnia edycja:
Czesć dziewczynki :)

Widze , ze dzisiaj pierwsza, reszta się wygrzewa z mężulami w łóżku;-)
Ja muszę zaraz na badania, więc siedzę zła bo głodna i czekm , aż bede mogła wyjść, jak zjem śniadanie po powrocie to się odezwę, bo już mi się lepiej zrobi.
Buziole laseczki
Miłej soboty
 
hej
u mnie beznadziejny poranek. Janek o 6 zrobił pobudkę, a u mnie zaczęły się skurcze. do 7.30 co 15 minut, w końcu pomogła nospa i magnez, ale za to teraz boli mnie okropnie podbrzusze,wszystko w środku. jest mi niedobrze i rewolucja w jelitach. mam nadzieję, że przejdzie, bo jeszcze przydałoby się z tydzień chociaż pochodzić w dwupaku. Paweł dopiero wyjechał z Nysy, więc nie wiem jak miałabym się dostać do Wyszkowa w razie poważnej akcji.
nie dopuszczam do siebie myśli, że to może być już poród, więc zaraz zjem śniadanko i czymś się zajmę.
czuję się jakby mnie pułk wojska przeleciał. ( wybaczcie porównanie, ale mam dość)
miłego dnia

do fioletu wanilia.....ale mi wanilia do wszystkiego pasuje:-D
 
Witam śnieżnie :-)
u mnie za oknem biało, niby tak opruszone ale ślicznie - ide na zakupy, może to chłodne powietrze do życia mnie pobudzi

Zapowiada mi sie koszmarne popołudnie - teściowa jednak wczoraj nie dotarła i będzie dziś :wściekła/y: tak więc męczarnia od popołudnia mnie czeka grrrrrrrrrrrr. Po głowie od paru dni mi chodzi karpatka więc upieke ale nie z myślą o gościach ale o swoim brzuszku hehe Wiem samolub jestem, egoista i pasibrzuch ale choć sobie jakąś przyjemność sprawie bo cokolwiek bym nie przygotowała na poczęstunek to teściówka tak skrytykuje:wściekła/y:

Ciekawe co z krakowianką?
 
Witam weekendowo,

nie miałam siły wczoraj już nic pisać, bo padłam i się źle czułam.
Na wizycie okazało się, że nie był to czop śluzowy, tylko jakiś mega stan zapalny. Już prawie się gince rozpłakałam, że nie wiem skąd u mnie ciągle stany zapalne ale ona mnie pocieszyła, że w ciąży to normalne i żebym nie szukała przyczyny. Ja już nawet proszek do prania chciałam zmieniać. Moja Gabi jest już główką na dół, ale wpycha się nią bardzo nisko jakby jej się spieszyło. Stąd te bóle w dole brzucha. Szyjka jest zamknięta niby, ale jest tam wszystko przekrwione, no i dokłada się Mała, której się spieszy, więc mam 3 tygodnie leżeć w domu. Zero spacerów, jak najmniej chodzenia po domu a jak najwięcej być w pozycji poziomej, żeby zmniejszyć nacisk główki. Na szczęście na szkołę rodzenia mogę chodzić, tylko nie robić ćwiczeń. Lekarka powiedziała, że za 3 tygodnie to będę mogła już sobie robić, co chcę, oby przetrzymać rozwój płuc, bo teraz nie byłoby za fajnie jakbym urodziła. Dostałam 3 razy dziennie no-spę forte i na noc scopolan w czopkach. Jak nie przejdzie za kilka dni to mam dzwonić. Powiedziała, że do szpitala mnie nie położy, bo tam jedna pacjentka nakręca drugą i jest jeszcze gorzej, poza tym wie, że ja w domu mam lepiej i będę grzeczna.

No i mam doła :( Nie wiem jak ja wytrzymam z leżeniem, jak ostatnio miałam coraz więcej sił i postanowiłam sobie być dobrą żoną i odciążyć męża, sprzątać więcej i gotować :( No i boję się przedwczesnego porodu. Noc przespałam po tym czopku, nic nie bolało ale od rana znowu boli. Zobaczymy, czy mocniejsza no-spa pomoże. Mam dzisiaj taki płaczliwy nastrój przez to wszystko. Ehh...

Oby z Krakowianką było wszystko w porządku i też wytrzymała jeszcze kilka tygodni.

A z weselszych rzeczy, to wczoraj mieliśmy zajęcia z SR na oddziale położniczym, oglądaliśmy porodówkę, co prawda to nie mój szpital, ale zobaczyłam jak to wygląda. No a potem rozmawialiśmy z neonatologiem o noworodkach, pielęgnacji a na koniec jedna mama zgodziła się pokazać nam swoje maleństwo i położna przy nas zrobiła pielęgnację pępka. Szpital malutki, ale wydaje się być super, bo mają miejsca, nie ma zatrzęsienia pacjentek, aż się zdziwiłam, że tam taka cisza panowała, nikt nie biegał z personelu, jedna kobieta tylko przyszła potem na porodówkę, więc miała wszystko dla siebie. Jak mnie odeślą z mojego to jadę do Świdnika rodzić. No i to szpital przyjazny dziecku i stawiają na karmienie piersią, jak są problemy z karmieniem to dokarmiają nie butelką, tylko strzykawką albo łyżeczką, żeby ssania nie zaburzać. Podobno nawet salowe miały egzaminy z karmienia, żeby szpital dostał ten certyfikat. I jeszcze dodam, że w tym szpitalu leży się z dzieckiem 2 godziny po porodzie, nawet po CC. Jest oddzielna sala poporodowa żeby mama z dzieckiem i z tatą mogła tam być.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie:0Przeczytac to co napisałyście prze jeden dzień (nawet nie cały)to chyba nie na moje siły:)Przestraszyłam się Krakowianką-trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!
Co do kolorów to uwielbiam wszystkie odcienie beżu na ścianach-więc fiolet jak najbardziej dla mnie z beżem-lub tak jak już tam pisałyście taka kawa z mlekiem:)
Ja dzisiaj nocowałam sobie u rodziców(męża wypchnęłam na piwo z kolegami:)i cały czas napina mi się brzuch-pobolewa,ale mam wrażenie jednak że jest troszkę lepiej
Śniło mi się dzisiaj że poszliśmy z malutką Melą na basen i pływała sobie z moim mężem(tylko nie wiem dlaczego śniło mi się równocześnie że nadal jestem w ciąży i dlatego to on z nią pływa):)ale to pewnie po tym jak wczoraj szukałam basenów dla niemowląt bo chcielibysmy ją zabrać jak skończy 3 miesiące.
anawoj
za Ciebie też mocno trzymam kciuki-to na pewno jeszcze nie poród.

Któraś z Was pytała czy robiłam te literki z papieru-robiłam z takich pianek(nie wiem jak to się fachowo nazywa-ale są miękkie a jednocześnie trwalsze dużo od papieru)można to kupić w Empiku, w arkuszach A4 sporo kolorów do wyboru-teraz zamierzam jeszcze zrobić takie trójwymiarowe motylki dla Melci nad łóżeczko(tylko mąż ma mi kupić klej-bo generalnie kleję to wszystko kropelką-i sprawdza się tylko strasznie mało jej jest w jednym opakowaniu).
Miłego dnia kwietnióweczki:)

Cucumber-trzymaj się mocno cieplutko-na pewno dasz radę jeszcze 3 tygodnie,a może uda się i dłużej:*
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cucumber wytłumacz Gabi, zeby jeszcze poczekała i nie pchała się tak bo za zimno jest :)

Anawoj połóż się i odpocznij to napewno przejdzie

Wysłałam smska do Krakowianki, jak tylko cos napisze to dam znać

Miałam po śniadanku jechać z mężem do teściów na kawę, ale zaczęły mnie łapać skurcze i na razie leżę, jest troszkę lepiej, mały sie rusza i poza tym nic się nie dzieje, więc liczę, że przejdzie, jak nie to pojadę na IP, bo jeszcze tak mocnych skurczów nie miałam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry