reklama

Kwiecień 2011

Koot gratuluję ukończenia remontu!! i wytrwałości mieszkania z teściami.. o help! jak Ty to zrobiłaś hihi?? Ja u moich tydzień na wakacjach wytrzymać nie mogę ;-) a tu 4 m-ce

Jola Ciesze się, ze to nic groźnego! i oby się nie powtórzyło :-)))

Beata ja też u siebie zauważyłam, ze im dłużej spię tym gorzej się czuję. WIęc nawet męża (który w końcu wczoraj wrócił) nie ganiam, zeby z Rafkiem wstał tylko sama wstaje, jestem wtedy taka żywsza i rano mam mega chęci na sprzątanie, obiad itp... wszystko porobie i cały dzień laba hehe

Nati to się wyśpij - musisz mieć duzo sił na ciężki dzień! :-))

A my już po sniadanku! Klub przyjaciół Myszki Miki załączony, R wpatrzony! :-) a dzis jedziemy z urwisem na zdjęcie szwów! Aż boję się z Nim do szpitala wejść bo ma taka traumę jak słyszy, ze doktor!

Miłego dnia dziewczyny!
 
reklama
apropo puszczania meza. Moj maz pracuje 10min na piechote od domu. Niestety w roznych godzinach i w marcu dokladnie 3-ci tydz bedzie pracowa od 14 do 22 i ja sie denerwuje ze Go nie bedzie popoludniu. Jego szef zrobil sobie tydz na noc ( synek mu sie urodzil pod koniec pazdziernika- czyzby mial dosc??) Nie wiem czemu ale mam wrazenie ze mnie zlapie w nocy lub popoudniu i wtedy maz musi byc. hm.... dziwne przeceirz moze byc rownie dobrze o 6 rano 10 min po wyjscie meza do pracy jak bedzie mial na 6.
 
Jednak się zdrzemnęłam:)Dziękuję dziewczyny za gratulacje i wyrazy podziwu w związku z tesciami, utwierdza mnie to w przekonaniu,ze to nie ja sie czepiam ich (bo cholera mnie brała przez ten czas), tylko to jest naturalne,ze było mi źle. Ale to juz nie ważne. Jejku skakałabym pod niebiosa z radośći.
Obcykam potem cały domek i wstawię zdjątka na wątek pokoikowy,żebyście widziały co i jak. Misszkanie jest piękne, tymbardziej,ze było w stanie strasznym: bez ciepłej wody, z piecami, nie było w nim remontu przez 40 lat.

Teraz szybki mycie i spadam, dziś jadę leżeć do mojej koleżanki, ma jakiegoś doła.

Justi trzymam kciuki za Rafałka,żeby se nie dał doktorowi i dzielnie zniósł ściąganie szwów.
Nati a czemu do taty na piechotę?
 
hej, witam sie po koszmarnej nocy, boli mnie kazdy najmniejszy miesien, ledwo daje rade pisac na klawiaturze. do tego Filip budzil sie dwa razy zlany potem, mial jakies okropne sny i cos majaczyl. ale bez goraczki. nie wiem, co o tym myslec, to lepiej czy gorzej??? kaszle tez jakos brzydko i chyba mu wlacze ten antybiotyk.
i obaj sie przesikali w nocy, musialam przebierac ich, posciel.. mam tone prania. a nie sikali juz dobre 2-3 tygodnie.. jak pech to pech..
zrezygnowana jestem, ryczec mi sie chce. po prostu nie mam juz na nic sily, najgorsze, ze nie mialam w domu tej pyralginy (a moze to zrzadzenie losu i tak mialo byc) i nic mi nie jest lepiej od wczoraj :-( a nawet gorzej.

zdecydowalam, ze pojde dzis na wizyte do gina jednak, niech sprawdzi, czy wszystko jest ok z dzidzia, no i zobaczymy na 4d jego buziaka :-) nie widzialam go od 17tc!
no i niech popatrzy na szyjke, na wszystko dookola ;-) i sprawdzi, czy jest ryzyko jakiegos porodu wczesniejszego, czy raczej powinnam wytrzymac do terminu - nie wiem, bede myslec, co z tym wyjazdem D.. nie wiem nie wiem nie wiem nie wiem....

ide jeszcze sie przekimac, fiol zainhalowany, nakarmiony, to moze da mi pospac choc z godzinke, samemu ogladajac bajki... :-(
 
doczytałam
więc
zaraz spadam do firmy podpisać umowę, potem Lmerlin i znowu tyleee nadrabiania będize!
Koot z teściami nie wytrzymałabym w ciąży 2 dni, bez ciąży tygodnia!! podziwiam, gratuluję, czekam na fotki mieszkanka:)
aenye duuuużo zdrówka życzę dl aCiebie i Fiołka. myślę że Twój mąż teraz powinien zoabczyć że nie możę Cię zostawić nawet na tydzien! jak się zdarzy choroba jakaś albo coś to się psychicznie i fizycznie wykończysz!! ja również jestem na nie.
jestem w podobnej sytuacji. wczoraj rozmawiałam z M, nie wiem jaki skutek to odniesie i jaka bedzie jego decyzja ale powiedział mi że rozumie, to chyba najważniejsze

co do depilacji ja wszystkie ciążę robię to sama na czuja;) potem sprawdzam w lusterku i jest ok, w koncu tyle lat to robię!!
przyznam ze zdarzyło mi się kilka wizyt gdize to olałam (w tej ciąży, w poprzednich never!!) ale znowu wróciłam do tej czynności. w każdej ciąży, jak odejdą wody i poród się zaczyna to też idę pod prysznic i tam się poprawiam:) nie wyobrażam sobie rodzić taka nieogolona....wszak to przy szyciu musi bardzo przeszkadzać.
aenye nie wiesz co mi się śniło. że były walentynki i mnie nie było, nie wiem gdzie byłam i potem rozmawiałam z M i on mi opowiadał że Ty taksówką przyjechałaś (bo byłaś wypita już i nie mogłaś autem!!) i potem poszliście na kolację przy świecach itd. boshe jak ryczałam!! normalnie wirtualnie zazdrosna jestem o Ciebie hahahah

miłego dnia brzuchatki
spadam się malować;)
 
Witajcie :)

Ja na szybko tylko dopiszę o tej depilacji, ze z małym lusterkiem można zrobić to samemu i dokładnie ;) Mi się wczoraj udało.
Lece coś zjeść i zająć się chorą córcią.
 
Cześć Wam:-)
Jem śniadanie i jednocześnie Was czytam- chyba też uzależnienie
Jola dobrze że jest dobrze :-)
Marma trzymam mocno kciukasy za Wasz dwupak
Aenye bidulka z ciebie, te choróbska jakoś uwzięły się na Ciebie i chłopaków - kuruj się:tak: a chłopa nie puszczaj - nie dość że może zdarzyć się wcześniej poród (oby nie ale cza być przewidującym) to jeszcze co chwile rozkłada Cię choroba. Ty będziesz włosy z głowy wyrywać a on relax na leżaku - chyba odwrotnie powinno być. Sam powinien zajarzyć, że to wrecz nie taktowne, ale to moje zdanie i tyle
Koot noooo wreszcie!!! gratuluje przeprowadzki, nie ma jak na swoim :-) Nademną coprawda mieszkają moi rodzice ale to dwa odrębne mieszkania tak że jest ok (czasem tylko mężula się wkurza że za czesto do mamy latam) ale z teściami nie wytrzymałabym nawet jednego dnia (ale to też zależy przeca od teściów)

Moja depilacja to teraz tylko z lusterkiem, które mężula trzyma :-) nie wytrzymałabym taka zarośnięta mimo ze nic nie widze ;-) ale do gin to obowiązkowo

Wczoraj byłam ostatni raz na SR i jakoś mi smutno, że już koniec. Mogłabym tam chodzić do samego porodu i słuchać tych babeczek bo zawsze czegoś nowego można się dowiedzieć. Ale była wczoraj akcja, na początku było spotkanko z lekarzem z noworodkowoego, pani spokojnie opowiada o punktach apgar i że głównie rodzą się dzieci w stanie bardzo dobrym i dobrym no i w tym momencie wpada pielegniara z krzykiem "Pani doktror!!!! dziecko!!! na porodówce!!!".... Okazało się że cieżki poród był, coś z dzidzinką się działo ale szczegółów nie powiedziała, podsumowała temat tylko że na ok 100 porodów/mc z dwa bywają cieżkie:baffled: Mi już wyobraźnia zaczęła działać i normalnie strach się bać!!!
Ale słuchajcie, z grup 12 przyszłych kwietniowych mamusiek dwie które miały na sam początek kwietnia termin nie przyszły (czyżby je już coś pogoniło) i jeszcze jedna przyleciała z oddz. ginekologicznego bo aktualnie w szpitalu leży, skurczy big dostała - tak że nie tylko my się sypiemy.
To już ten czas!!! Powoli czas na nas!!!
Ah! i jeszcze wczoraj w końcu oglądaliśmy porodówkę - szpital był niedawno remontowoany tak ze sale porodowe wydają się być naprawde 'przyjemnie' ale jak se to wszytsko pooglądałam to z wielkimi oczyskami wracałam do domu - strach mnie obleciał już całkiem!!!
Muszę ogarnąć mieszkanko i kolejna cześć pitów czeka do rozliczenia, aleeee mi sie nie chce
 
Ostatnia edycja:
aenye idź do gin zawsze lepiej iść byc spokojną:)ja mam wizytę dopiero 9 marca,ale w sumie nic nowego się nie dzieje na szczescie-własnie idę sie położyć bo dopiero teraz spojrzałam na zegarek i już chyba ze dwie godz. siedzę przed komputerem-nie czuje się źle, ale nie wolno mi tyle siedziec, a poza tym o 12 przychodzi do mnie koleżanka(jest tydzień krócej niż ja w ciąży:)i wtedy jjuż się nie położe:)spróbuję zajrzeć tu jeszcze wieczorkiem;)
madziarkas-do mnie tak co jakiś czas dociera że to już tak niedługo-a najbardziej jak sobie uświadamiam ze moja siostra może już w każdej chwili urodzić,a mnie od niej dzieli tak nie dużo...:)całe szczęście znaleźliśmy w końcu w Ikei komodę która nam pasuje i w weekend jak będę mogła to pojedziemy po nią-i może odrazu po szafę bo też już wybraliśmy:)nie mogę się doczekać bo wreszcie będę mogła ciuszki poprać i poukladać:)))
Trzymajcie się kwietnióweczki:)
 
reklama
Dzień dobry!!!
Ja znów już zmieniłam tylko miejsce leżenia z sypialni na salon i od razu czytam co naskrobałyście....niby dopiero 9 a tu już trudno nadgonić... w nocy miałam takie nasilone to kłucie w pochwie że paraliżował mnie ból...przerażenie normalnie...jak dziś nadal takbędzie to jadę sprawdzić co się dzieje...
Ciekawe jak tam Marma się trzyma... miejmy nadzieję że wszystko się unormuje.
Wróciłam, wszystko dobre, podlaczyli mnie pod ktg, wzieli wymaz z szyjki i powiedzieli ze jak sie powtóry mam wracac ale nie wyglada na nic gronego.
Jola...super że wróciłaś i że wszystko ok!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry