reklama

Kwiecień 2011

milo wrocic do normalnego zycia. Juz pranie zrobione i rozwieszone, biedronka zaliczona, zupa i drugie sie robi a ja na chwile usiadlam. hm... ciekawe czy wieczorem znowu dola zlapie. lepsze samopoczucie chyba efekt ze wychodze dzisiaj i nie bedzie tej codziennej monotonii.
 
reklama
milo wrocic do normalnego zycia. Juz pranie zrobione i rozwieszone, biedronka zaliczona, zupa i drugie sie robi a ja na chwile usiadlam. hm... ciekawe czy wieczorem znowu dola zlapie. lepsze samopoczucie chyba efekt ze wychodze dzisiaj i nie bedzie tej codziennej monotonii.

pozazdrościć!!!!!! a tu znów leżeć trzeba a przydałoby się sprzątanie wielkie zacząć i pranie prasowanie.... ehhhh
 
witam :-)
wczoraj caly dzien praktycznie poza domem wiec nie mialam czasu zajrzec..teraz nadrobilam czytanie ale tyle naskrobalyscie od rana wiec pewnie nie zapamietalam co komu :zawstydzona/y: odebralismy kosz jest w rewelacyjnym stanie i wiekszy niz myslalam dodatkowo babka dolozyla nieuzywany materacyk wiec nie musze kupowac:tak:bardzo sie ciesze...fajnie Ci ludzie wygladali bo maja kilkumiesieczne blizniaki i jeden na raczkach u mamy drugi u taty :-)
a wieczorem szkola rodzenia...przechodzilismy obok drzwi do porodowki i widzialam te mamy juz rodzace to troche sie zestresowalam...ale na zajeciach super..poniewaz bylo to takie przypomnienei dla mam juz majacych dzieci to byly same takie mamy i akurat wszystkie z 2-3latkami wiec podobne doswiadczenia...polozna nas twardo pocieszala ze jak ona pracuje juz 20 lat (i 4 dzieci) to w wiekszosci wypadkow drugi porod jest latwiejszy i trwa krocej (i tego sie trzymam :-p )...inna sprawa ze tylko jedna z wszystkich mam ktore tam byly urodzila przed terminem a pozostale po :-D zdziwilam sie bo sporo mowila o jedzeniu w trakcie porodu ze to wazne zeby miec energie bo to wszystko przyspiesza..no i zeby sie nie denerwowac ze jak jemy to potem mozemy sie wyproznic w trakcie...ze polozne sa przyzwyczajone i wiekszosc mam nawet jak "nabroi" to nawet nie wie bo one dyskretnie posprzataja a wg statystyk to 34% mam obawia sie najbardziej bolu a 29% "nabrudzenia"...alez sie rozpisalam jesli za duzo to przepraszam :zawstydzona/y:
chyba musze sie w koncu zabrac za prasowanie oj jak ja tego nei lubie...i zmusic meza zeby zdjal czesci nadajace sie do prania z wozka i fotelika...
Koot gratuluje przeprowadzki i troche zazdroszcze teraz tego "wykanczania" :-)
Jola ciesze sie ze wszystko okazalo sie w porzadku
Marma tzrymam kciuki :tak:
Aenye zdrowka zycze.. u nas tez w tym roku co chwile jakies przeziebienie :-(
 
Kurczę, nie wyspałam się, bo od wczoraj bolą mnie plecy...i to niemal całe. Od krzyży do wysokości mniej więcej serca :crazy:

koot ale fajnie, że wreszcie remont skończony i będziecie na swoim :tak:
mamusiaDorusia czemu mitaginka? :laugh2:Wiele lat temu, jak zakładałam swoje pierwsze konto na interii, to szukałam jakiegoś wolnego nicka- kombinować z imieniem na 100 różnych sposobów to mi się nie chciało i na zasadzie zabawy sylabami powstała mitaginka :-pale leku o takiej nazwie chyba nie ma :confused2:
 
I ja się witam,

niestety bez uśmiechu, bo jestem zdołowana. Wczorajsza gorączka mnie przestraszyła, dzisiaj od rana kaszel i sapię okropnie aż świszczy. Zadzwoniłam więc do ginki, co robić. A ona, że mam iść do internisty, bo jak coś się zaczyna dziać złego w oskrzelach to lepiej antybiotyk bo teraz nie mogę mieć większej infekcji. I oczywiście zaczęła gadać, że ja znowu chora i że jak to tak można. Ja jej mówię, że jedyne miejsce, gdzie mogłam coś złapać to jej gabinet, bo gardło zaczęło mnie boleć w sobotę a od piątku leżę w domu jak kazała. To ona zmieniła ton i stwierdziła, że widocznie mam osłabioną odporność bardzo.

No i żeby nie chodzić do przychodni to zadzwoniłam do cioci lekarki i ona powiedziała, że jak kaszlę (nawet przez telefon słyszała) tak to żeby wziąć ospamox. Akurat mam to w domu to łyknęłam. Ale mam paranoję. To trzeci antybiotyk w ciąży. Boję się, że to jakoś zaszkodzi Gabrysi :((( Ale chyba infekcja groźniejsza i kaszel. Nie dość, że się źle czuje, że muszę leżeć to jeszcze się zamartwiam ;( Mam już dość. A nie mam siły płakać bo wtedy jeszcze większy katar i ból głowy.

No i jeszcze ciocia zaczęła mi gadać o cesarce, że to lepsze, że mniej się męczymy. Ja mówię, że dla dziecka chyba lepszy SN a ona, że wcale nie itp. Ja jestem już na 99% nastawiona na SN. Ale ciekawi mnie, czemu lekarze uważają, że cesarka lepsza. Chyba dla nich, bo szybciej i pacjentka się wg nich nie męczy. Kolega męża, też lekarz, to samo mówił. Że cesarka i koniec. Nie rozumiem tego.
 
cześć dziewuszki
nadajecie w tempie światła :)

Wczoraj M był w domu więc nie miałam czasu na bb.. poza tym pare spraw na mieście musiałam załatwić i od 14 do 18 z kawałkiem sie zeszło :) a mój M jakis taki dziwnie kochany był wczoraj.. Chodził za mną, tulił, całował, prawił komplementy.. a wieczorem pogadaliśmy sobie o nas tak, jak dawno juz nie. o pierwszych naszych randkach, o zakochaniu, i tak fajnie mówił o naszej brzuszkowej kruszynce; że nie moze sie juz doczekać i że całymi dniami będzie ją nosił na rękach:) że kasa sie znajdzie a ważne żeby było zdrowie i miłość a reszta to pikuś :) Chyba za dużo "Na Wspólnej" sie naoglądał :-D ale miło było, to fakt.

Marma olbrzymie kciukasy za Was, trzymaj nogi w górze i nie dajemy się skurczom do kwietnia!! Buziaki!!
Koot super że już na swoim. Tylko teraz nie szalej z meblowaniem i zakupami żebys sie nam dziewczyno nie posypała.. :)
nati humorek zostanie jak zjesz dobre śniadanie:-D;-)
 
margola raczej nie "Na Wspólnej", bo tam akurat na tapecie jest zdrada :-D:-D:-D
cucumber nie wiem, jak samo przeziębienie, ale kaszel NA PEWNO nie jest tym, czego teraz potrzebujesz. Może nasilać skurcze, a u Ciebie teraz nie byłoby to wskazane. Bierz ten antybiotyk, a na pewno za kilka dni poczujesz się lepiej. Buziol!
A Osmapox podawali mi w szpitalu...na nerki :tak:ma szerokie spektrum działania

p.s. co Wy z tymi cesarkami? Jeszcze bardziej chcecie mi namieszać w głowie? :szok:
 
Ostatnia edycja:
ja juz nawet po maym obiadku- kubek zupki zjadam. Za min musze wychodzic. wiec do pocytania popoludniu i trymajcie kciuki za nas na wizycie u gin i zeby w um nie bylo kolejki- dowod musze wymienic :(
 
reklama
mitaginka właśnie Na Wspólnej, bo w żartach mówił że jak zacznie mi sie jakiś inny podobać to że mam mu powiedzieć :-D
a ja też czekałam dziś na kuriera z łóżeczkiem dla małej; i sie już doczekałam :tak: był o 9 :) a za 15 min jade zabrać łóżeczko od mamci, bo przywiózł na adres z allegro, czyli na stara bazę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry