reklama

Kwiecień 2011

reklama
pandora od początku marca to zamierzam w ogóle zacząć robić zakupy (póki co mam kilka pajacyków). Na pierwszy ogień pójdą rzeczy szpitalno-apteczne, potem ciuszki, a wózek, łóżeczko itp. na sam koniec, czyli pewnie na początku kwietnia ;)
 
Cześć Dziewczyny, witam wszystkie Kwietnióweczki
od dłuższego czasu nie uczestniczę w żądnych rozmowach tylko Was obczytuje, tworzycie na potęgę. Wszystkie wieści mnie tak martwią, że chyba przywołuje do siebie cześć z nich. Dotychczas czułam się dobrze ale ostatnio nie daje rady. Chudzić już nie mogę tylko leże taki mam ucisk na pęcherz, 35tydzien prawie się juz kończy, mała schodzi coraz niżej. Brzuszek wielki aż położna ze szkoły rodzenia się dziwi, że tam jest tylko jedno dziecię :)
Dziś w nocy obudziły mnie mocne skurcze, które jak w większości z Was ustąpiły same ale nie po nospie czy innym leku; przeszło samoistnie choć poryczałam się z bólu. M nie chciałam budzić bo gniewam się na niego ( wiecznie wypomina, że nie ma teraz czasu dla siebie, wszystko na jego głowie - a mnie głupio, że w wielu czynnościach już sama nie daje rady.)
Skurcze mam tak prawie codziennie, ale nie jakos bardzo długo. Tryzma kilka sekund i puszcza, a po nich zaraz ląduje w toalecie z małym rozwolnieniem :(
Co do golenia "naszych przyjaciółek" to radze sobie jakoś z lusterkiem ,a dziś musiałyśmy się przygotować bo mamy wizytę u gin. Zapewne mała zobaczę na usg i humor mi się poprawi :)
Uszy tez mi się zatykają i wieczorami słyszę takie piszczenie dopóty dopóki nie zasnę, a z tym bywa bardzo rożnie. Jak zasnę to za 1h do 2 h budzi mnie pełny pęcherz i ledwo dochodzę do toalety. I tak wędruję nocami do 7 razy. A najdziwniejsze w tym wszystkim, że ostatnim czasem mam bardzo dziwny ból mrowienie na wargach sromowych. Wy tez tak macie? Dziś zapytam o to lekarza.
Termin porodu mam na 2 kwietnia a ost. usg nawet pokazało ze mała jest tak duża jak na 33 tydz i możemy powitać Malutką 21 marca, czyli tez mam delikatna różnice miedzy terminem wykazującym ost @. O by tylko wszystko było ok bo zaczynam się martwić i bać, że to już tuz tuż
Pokoik córeczki skończony, remonty za nami nie pozostaje nic innego tylko czekać szczęśliwego rozwiązania.
 
Ostatnia edycja:
z kurierem teraz bywa różnie...tzn jeśli paczka przez pocztę wysyłana....nawet nie biorą paczek z bazy nie pukają tylko wsadzają do skrzynki awizo zaznaczą że nie ma cię w domu i z głowy...potem jedź sobie sama na pocztę.... miałam ostatnio 2 razy taki przypadek

Dokładnie tak jest często z paczkami z poczty. Ja wiele razy miałam awizo, chociaż siedzialam w domu i jakoś nikt nie próbował mi doręczyć paczki.
U mnie to standard, że jak coś przez "kochaną" pocztę polską zamawiam to mi nie przyniosą :angry: Raz aż się przespacerowałam na pocztę i ochrzaniłam ich, że paczek nie przynoszą a pani broniła listonosza i stwierdziła, że paczka się do skrzynki nie zmieściła (mała koperta z legginsami). Kurcze, to jak się nie zmieściła to mógł przynieść skoro już był w bloku. A wczoraj mąż chciał odebrać moją przesyłkę i mu nie wydali pomimo tego, że miał mój dowód. Już drugi raz! Myślałam, że jak raz zaniósł im upoważnienie i wiedzą, że może moje paczki odbierać to mu je dadzą. Poza tym czasem listonosz przynosi na górę przesyłki a czasem nie. Np kopertę z ubrankami mi przyniósł miesiąc temu. I widział, że ja w ciąży zaawansowanej to mógł teraz mi przesyłkę przynieść.
 
Dzień dobrzy wszystkim, dzisiaj ogarnęło mnie lenistwo i spałam do 10:30 i dopiero teraz Was nadrobiłam od wczoraj, bossze ile można naskrobać od wieczora???

Jola super, ze wszystko ok :)

Pandora który Tako kupiłaś?

Koot gratuluję ukończenia remontu i naprawdę podziwiam wytrzymania tyle z teściami, ja dałam radę 3 tygodnie i powiedziałam, że już nigdy więcej:no: no way

Cucumber dużo zdrówka życzę

Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty

Miałam coś jeszcze napisać ale zapomniałam co :zawstydzona/y:
 
reklama
cześć kobitki
co do paczek...ja wczoraj dostałam telefon od kuriera,że czeka pod blokiem(po co zadzwonić wcześniej i powiedzieć?) no ale dobra, mówie,że za 3 min będę bo jestem blisko, a on,że u sąsiadów jakiś zostawi, ja,że się nie zgadzam (ostatnio bez telefonu zostawił a to była golarka dla męża i miałam sprawdzić paczkę przed odebraniem, taka opcja była wykupiona) no to czekał na parkingu,kazał się podpisać i sekunda i go nie było i zostawił mnie z tym wielkim kartonem na środku parkingu, byłam wściekła,bo trochę ważyła paczka, leżak i karuzela z fisher price, które polecałyście na zakupowym, nie cierpie tej firmy, z dhla kurier mi do pokoju którego chciałam pownosił łóżeczko, komodę, pościel itp jak zobaczył,że babka sama w domu z brzuchem

no to się wygadalam:)

od razu lepiej czasem jak człowiek pomarudzi,w każdym razie czuje się dziś dużo lepiej, nie martwie się ubrankami, mąż nad moim nastrojem cały wieczór pracował ale się udało hehe, w przyszłym tygodniu idę szaleć zakupowo:)

a wizytę też mam 8 marca, więc może w prezencie same dobre wieści będą? np skok na główkę w brzuchu?:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry