reklama

Kwiecień 2011

reklama
zrobiłam 2 prania, wyprasowałam, przyszły moje zabawki tzn Asiuni to się pobawiłysmy ze starszą córką, byłam z psem, zjadłam objad i kolację a nadal spioch śpi od 17-tej!!!!
 
ząb ??????:szok: juz????????


Jakie mam zabawki kupic moemu malemu bo kompletnie nie wiem??? grzechotki ma ok ale co jeszcze?? prosze o rade??


Ja tez rozpieszczam :D spimy razem, caluje , nosze tule , spiewam (choc wcale nie umiem ) i tak mi dobrze krzyz czasem boli ale co mam zrobic jak tak bardzo kocham :)) wczoraj sam w lozeczku nawet zasnal wiec jest dobrze :) Mimo z mam chlopca to co chwila ciuchy kupuje :-p
 
W Krakowie wycofali coś takiego jak płatny bagaż, jak płacisz za bilet to mozesz sobie przewozic bagaze i za nie nie płacisz :) więc wózek też mozna :)

Morgaine, Aenye boje sie, ze jak go tak nauczę to potem nie będzie chciał sam spać w ogóle, choc juz sama nie wiem... najchetniej to bym spała z nim dalej, tylko mąż robi trochę za sumienie i mówi, ze moze lepiej dla jego dobra nauczyć go spania w swoim łóżeczku... czytaliśmy "uśnij wreszcie" Tracy Hogg no i pisze tam mądre rzeczy tylko czy to faktycznie sie sprawdza i czy przez to dziecko nie czuje sie odrzucone... wiecie mam problem z młodym taki, że on nie chce za bardzo spac w dzień, tzn. usypia na rekach i potem śpi na mnie albo na spacerze śpi ale tylko jeśli pójdziemy w foteliku, bo gondoli już nie trawi bo nic w niej nie widzi, nawet jak mu dam pozycje półleżącą, za to w foteliku zasypia sam na spacerze, ma dobry humor jak sie go odkłada do fotelika no i śpi w nim nawet jak nie jedzie tylko stoi, ale poza tym nie chce spać w dzień, liczyłam, że moze jak nauczy się zasypiać sam wieczorem to w dzień też tak będzie, ale to ja nie potrafię go tak zostawić, płakać mi się chce i nie potrafie, nauczyłam go tylko, że zasypia sam na naszym łóżku, a ja lezę obok, moze to niezbyt wychowawcze ale nie potrafię go tak wyrzucić z łóżka, może się odważę jak troszkę podrośnie :)
 
nati Aśka jeszcze lepsza niż moja... moja córa też ciągle śpi, no i nie mam jej jak ćwiczyć na brzuszku bo na plecach lubi...
zasypia of course sama, ale po pierwszej pobudce zostaje ze mną...a budzi się mega często w dzień!!:angry:

aenye co do chrzcin...tiaaaaa dostała coś porządnego:-D ode mnie:-D

nie no chrzestna szczerze mówiąc duuuużo pomogła, 2 torty upiekła i wszystko wszystko ugotowała, sałatki porobiła itd... i jeszcze kasę dała...

Nika dostała też kolczyki, ale naprawdę ładne, jak złota żółtego nie lubię, tak tu tylko to co się do ucha wkłada jest złote a to co widać to kamyki białe i zielone. PIĘKNE, JA UWIELBIAM ZEILEŃ I JUŻ WIDZĘ NISIĘ W TYCH KOLCZYKACH. przyjaciółka co byłą też na chrzcinach i ma córę półtora roczną, chciała się nawet ze mną wybrać do przebicia ucha hahah, ale ja poczekam jezscze rok:) ona ze mną też musi czekać:)

co do aparatu to nie kupiłam, bo....chcę lustrzankę cyfrową:-D takiego canonika może mi kumpel sprzeda...tylko lampę i obiektyw będę musiałą dokupić i wyjdzie mnie to pewnie ze 3 tyś :angry: ale co tam!! to moje marzenie to sobie spełnię!!

witam nową kwietnióweczkę:)

matko z córką, otwartego fb mam i nagle tyleeee osób na czacie i do mnie piszą!! a kysz!! mnie sie nie chce gadac z wami bo ja musze bb nadrobić:-D

mitaginka jak Tysia?
 
W Krakowie wycofali coś takiego jak płatny bagaż, jak płacisz za bilet to mozesz sobie przewozic bagaze i za nie nie płacisz :) więc wózek też mozna :)

Morgaine, Aenye boje sie, ze jak go tak nauczę to potem nie będzie chciał sam spać w ogóle, choc juz sama nie wiem... najchetniej to bym spała z nim dalej, tylko mąż robi trochę za sumienie i mówi, ze moze lepiej dla jego dobra nauczyć go spania w swoim łóżeczku... czytaliśmy "uśnij wreszcie" Tracy Hogg no i pisze tam mądre rzeczy tylko czy to faktycznie sie sprawdza i czy przez to dziecko nie czuje sie odrzucone... wiecie mam problem z młodym taki, że on nie chce za bardzo spac w dzień, tzn. usypia na rekach i potem śpi na mnie albo na spacerze śpi ale tylko jeśli pójdziemy w foteliku, bo gondoli już nie trawi bo nic w niej nie widzi, nawet jak mu dam pozycje półleżącą, za to w foteliku zasypia sam na spacerze, ma dobry humor jak sie go odkłada do fotelika no i śpi w nim nawet jak nie jedzie tylko stoi, ale poza tym nie chce spać w dzień, liczyłam, że moze jak nauczy się zasypiać sam wieczorem to w dzień też tak będzie, ale to ja nie potrafię go tak zostawić, płakać mi się chce i nie potrafie, nauczyłam go tylko, że zasypia sam na naszym łóżku, a ja lezę obok, moze to niezbyt wychowawcze ale nie potrafię go tak wyrzucić z łóżka, może się odważę jak troszkę podrośnie :)

ja czytałam Tracy Hogg i z wieloma tezami sie nie zgadzam. moim zdaniem baby jak dziecię wrażliwe to może to odebrać jako odrzucenie, a po drugie, no cholera od tego są matki. mnie mama tuliła baaardzo długo, pamiętam, mialam nawet 10 lat czy wiecej, jak nie moglam zasnac to ze mna lezala...mam swietny kontakt z mamą, jest moją najlepszą przyjaciółką...chyba wiecej nie trzeba pisac.
a poza tym dziecko na bank nauczy sie samo zasypiac czy spac w swoim lozku, w swoim pokoju... i to czasem nawet w jedną noc, jak wykorzysta się np. kupno dużego łóżka i wstawienie go do pokoju dziecka. moi chłopcy jak mieli półtora roku bez żadnego problemu wynieśli się z sypialni. bez płaczu, lęku, jęku. :) bez przesady.

poza tym baby u mnie zasypianie na noc nie idzie w parze z zasypianiem w dzien. w dzien musze pobujać wózek,a lbo np jak po szczepionce byla rozdrazniona to na rekach usypiac itd... a w nocy sama w lozeczku bez problemu...takze w dzien neiktore dziec nie spia dobrze.
 
reklama
jak dobrze, że są z nami mamy potrójne :)

Morgaine wielki buziak dzieki za rady :)
moja kolezanka ma synka 5 tyg starszego od Adrianka i ciągle powtarza, że z dzieckiem trzeba brutalnie bo inaczej sie nie nauczy i mam wrazenie, że on jest coraz bardziej nerwowy, na początku taki nie był, wydawał sie być spokojnym i szczęsliwym dzieckiem a teraz zupełne przeciwieństwo, ostatnio nawet nie chce sie do niej uśmiechac uśmiecha sie do taty do nas a do matki nie... a nasz młody mimo, ze czasem jest okropnie mareudny i dla mnie jest uciążliwe noszenie go ciągle to widzę, że jest szczęśliwy, nawet ta koleżanka widzi, ze uśmiecha sie ciągle a jej synek prawie wcale...
myślę wiec, ze masz bardzo dużo racji :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry