jezusie, jestem w szoku jak czytam, że niektóre dzieciątka tyle godzin w nocy przesypiają!!!! mój głodomór-marudnik co 2 godz.do cycka wola, nie ma litości... myślę, że gdyby nie te wzdęcia i problemy brzuszkowe (wiem - monotematyczna się robię) to spałby dluzej, ale... w zasadzie dopiero teraz mam chwilkę dla siebie, bo Ninka drzemie, a maluch po paracetalolu tez wreszcie się uspokoil; od wczoraj podaję mu Bobotic (większe dawki i częściej niż zalecano), ale na razie nie widzę efektów; kiedy te kolki miną wreszcie...
co do obiadu - ja zaraz idę robić pulpety (dla mnie i Ninki) i kotlety (dla lubego) z m.mielonego; nie chce mi się, ale jak dziś nie zrobię, to mi sie mięcho popsuje...
to na razie!