reklama

Kwiecień 2011

no ale butle z ktorej musi sie bardziej na produkowac chce?? to mnie dziwi :(

ja słyszałam wiele opinii i od pediatry i w szpitalu (2 razy po porodzie w 2 różnych szpitalach - jeden na Opolszczyźnie drugi na Warmii), żeby nie przyzwyczajać do butli gdyż dziecko może nie chcieć z cyca, bo z butli łatwiej niż z cyca, więc nie wiem gdzie jest prawda ;-)
 
reklama
witam :-)
zdalam ostatni egzamin ufff ale ulga jeszcze tylko prace musze poprawic i mam nadzieje ze zalicza ;-)
przyszedl dzis sab simplex dalam po poludniu a wieczorem byla kolka mam nadzieje ze nie powinien tak ekspresowo dzialac i jeszcze pomoze co myslicie?
aenye co to za klub kangura? oszustwo ;-)
justi ale bym poszla na ten mecz ;-) zostaje tylko tv...moze Cie zobacze chociaz i tak nie bede wiedziec ze to Ty :-D
jankesowa ale zagwozdka ciekawe co ten Twoj synel sobie wymyslil :-)

U mnie koleżanki chwaliły sobie Sab simplex, ja tez mam ale nam na szczęscie nie był potrzebny. Na meczach a zwykle po najcześciej widac w trakcie wywiadów Rafałka biegającego po boisku z tatą:-) ale będę machać hehe znam kamerzystów to się dobrze ustawie hahah z irokezem;)
 
Hej bb ciotki! Nie było mnie od piątku.
Mieliśmy rodzinny weekend, bo F. przyjechał, ale musiał dzisiaj pojechać do pracy. Tym razem do Niemiec.
Mieliśmy poniedziałek gości, sąsiedzi przyszli oglądać małego. Mój tato postawił dziadowską wódkę i tak żłopali w piątkę, bo ja z małym potem na górze siedziałam, bo się jak na złość co chwilę budził. Ale nerwa miałam, bo się tak wydzierali, a mój F. oczywiście najgłośniej, że co spełzłam na dół, to musiałam się zaraz na górę zabierać bo mały zaczynał płakać. Tak dzień pełny wrażeń miał, że zasnął dopiero o 1:30.
F nie mógł się Mateusza naściskać, tak się za nim stęsknił. W sobotę udaliśmy się na zakupy,a potem mieliśmy grilla.

Dzisiaj miałam ostatni egzamin na 5 roku ( no poza obroną), ale oczywiście nie miałam w głowie uczenia się językoznawstwa przez weekend, kiedy po 3 tygodniach suchej tęsknoty F. przyjechał. Coś tam napisałam, zobaczymy, czy cuda się zdarzają..
Zła jestem na siebie przez ten egzamin.

Od jutra chyba będziemy mieli w domu plac budowy, bo brat z bratową zabudowują taras, żeby zrobić tam dwa pokoje. Nie wiem jak mały to zniesie. W od jutra albo pojutrze zaczną zrywać dach. :baffled:

Co do Gracjana, to ja też myślałam raczej, że z btli dziecku szybciej leci. Jaką masz butlę jankesowa? My mamy DR Brown.
 
Witam!!!

My dzis po drugim szczepieniu (Hexa,6 w 1) i po wizycie ogólnej u pediatry.Lolo dostał Ferum (żelazo) w syropie bo ma lekką anemię i za 3 tyg.musimy powtórzyć morfologię.
Aaaaaa-waży równe 8 kg-więc jest co dźwigać:tak:
Ostatnio zauważyłam,ze Lolo jakoś tak wykręca lewą rączkę do tyłu-może to konsekwencja tego porodu z rączką-nie wiem.Ale pow.o tym i dostaliśmy skier.do lekarza rehabilitanta (termin dopiero w sierpinu:wściekła/y:) i zobaczymy,co powie...Wcześniej jakoś tego nie widziałam,bo więcej tak nieruchomo leżał,ale teraz to się rzuca w oczy.
No i ząbek wychodzi-dolna prawa jedynka,szok,że tak wcześnie.Dziś zgryzł swoją bluzeczkę a ze ślin ciągną się takie nitki...Oby tylko nie był marudny;-)

nati-my też nad morze wybywamy,w sierpniu chyba-pisałam już kiedyś,że mam brata w Gdańsku!!!Nie ma jak morze...

justi-tylko mocno machaj,będę oglądać;-)

mitaginko-widzę,że pobyt u rodziców ma na Was obie dobry wpływ,oby tak dalej!!!

DOBREJ NOCKI!!!!!!!!1
 
Witam po chyba nawet tygodniowej nieobecności
W mega skrócie: tydzień temu w sobote zaliczyliśmy pogrzeb tego kumpa co nagle zmarł zostawiając żone i niespełna miesięczną córeczke - pisałam Wam wcześniej, co sie okazało położył się spać i nie wstał...ahhhh ciągle o tym myśle... tragedia... mam schize jak przychodzi pora spania 'czy jutro będzie dzień???'
Dzień później przy czesaniu Szymonka wyczułam z tyłu głowy jakby guzek, od razu lekarz, badania, krew, mocz - lekarka niby stwierdziła że to nic groźnego, zwykły węzełek ale dopiero jak dzisiaj polecieliśmy z wynikami do lekarza to się uspokoiłam - weekend miałam mega spierdzielony bo jak widziałam na tych wynikach albo coś powyżej albo coś poniżej normy to wyobrażałam sobie Bóg Wie Co :szok: naszczeście wszystko ok! ALe nie kapuje dlaczego na wynikach od dziecka podają normy dla dorosłego.......???? chyba żeby do nerwicy doprowadzić małoodpornych rodziców...
No i jeszcze jakby tego wszystkiego było mało znienacka rozregulowało mi się cosik w piersiach, nagle z jednej został wiszacy mały flak a druga jak balon, Szymon akurat nie zadużo pił no i dostałam zapalenia piersi, leżałam plackiem z gorączką i przez to wszzystko wpadłam w doła.... Dziś jak już wyjaśniło się z tymi wynikami że jest dobrez to mogłam się w końcu normalnie uśmiechnąć

Nie nadrobie Was wybaczcie, ostatnią stronę przeczytałam tak więc
wilmek nam sabsimpleks niestety nie pomagał, dopiero jakieś robione kropelki dostałam i czasem działają czasem nie albo poprostu ta kolka ustępuje. W zasadzie nie mały ma już takich mega ataków płaczu na szczeście ale czasem sie pręży i stęka i nie może do końca sobie pojeść, odczekuje chwilke, przytulam i bujam i jak później przystawiam do piersi to już ok

Zmykam spać papa
 
hej, ale tu pusto :-) to pogoda was wywiewa na dwor, i dobrze!

ja dostalam chuste i tak ciut jestem rozczarowana, hmmm.... troche inne kolorki ma niz na zdjeciach, siet, w ogole nie ma np bialego i czarnego, to co biale na zdjeciach - jest w istocie rozowe, a to, co jest czarne - to braz; fioletu wcale prawie nie ma.. jakos tak inaczej ja sobie wyobrazalam. i troche chyba za rozowa na chlopca.. ale mieciutka, milutka, jutro sie z mlodym zamotam i zobaczymy, najwyzej wymienie. ale cos mi pika serduszko ze zostanie jednak, zamotam malucha i bedzie jazda. dzisiaj spal 2h na mnie, w tej szwagierkowej chuscie.. cudnie.. tak bym chciala miec juz wlasna, to jednak robi roznice ;-)

no i jutro telefon dostane ponoc.. ponoc, sie nie moge doczekac normalnie :angry:

i ide jutro na szczepienie naraz z mlodym i Maksiem ;-) SAMA. tak to sie robi z trojka dzieci ;-) hehe. no D z pracy nie wyjdzie, rodzice wyjechani i wez tu wymysl cos. zycie. ale mysle, ze z tego szczepienia nic nie wyjdzie, bo Maks ma zielone gile, a Feluś kaszle troche pokatarowo. kurfaaaaaaaaaaaaaaaa. i to tez klasyk przy trojce dzieci... jedno wiecznie zaraza glutem drugie... i tak w kolo macieju..

madziarkas
, masakra z tym twoim znajomym.. nie chce nawet myslec.. koszmar. ostatnio ogladalam 'domy - ekstremalne metamorfozy' i bylo o rodzinie, w ktorej mama trzech coreczek zmarla z powodu zatoru plucnego jako powiklania po porodzie trzeciej corki - zmarla 3 miesiace po porodzie.. malenka nie poznala mamy.. a ta miala 28 lat ;-) tyle, ile ja.. nie jest to smieszne, ale wiecie, jak od razu psycha pracuje.. masakra.. bosz, ja zawsze zreszta rycze jak ogladam ten program! i to samo mam na goku :P
 
Witamy... my od 5 na nogach, tzn Filip wstał o 5, Rafał po 6 jakieś takie ranne ptaszki.

Aenye ja jutro też z dwójką maszeruję na szczepienia. Będzie hardcore;)

Z R zaraz zbieramy się na basen, F z nianią zostanie. Trochę szaleństwa sie przyda.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry