reklama

Kwiecień 2011

dragon ło ja TEZ BYLABYM ZAZDROSNA....

myslalam ze moja ninia slabiutka i eniwa a ona podnosi sie tak jak asiunia do siadu....

a moj M do dzieci podejscie super, wychodze kolo 20 sama a on zostaje z trojka, czy ze starszakiem do kina a on z malymi zostaje....bylismy wczoraj na autach 2 w 3d. super:)

za to ja i tak czuje sie jak tylko matka. z M razem nie wychodzimy, kto zostanie z trojka?:( jedynie z dziecmi chodzimy wszedzie, ale to tez 20-21 powrot... nie mamy nawet nocy dla siebie, bo dzieci....to sie predko nie skonczyyy:(
 
reklama
dragonfly Mateo jest coś tak czuję równie leniwy jak moja Tysia ;-)nie lubi na brzuszku,nie chce podnosić główki, a jak łapię za rączki do siadania to główka hen, hen w tyle :zawstydzona/y:

u nas noc ok, jedna pobudka o 2:30 i potem o 7:00
wczoraj wieczorem znów był atak histerii, ale na szczęście trwał tylko 40 minut, potem standardowo trudno było uśpić,bo co odkładałam to oczy jak 5 zł, a wreszcie jak się mega ściemniło, to zostawiłam ją w łóżeczku i zasnęła ;-) ja zresztą też :-D
Dzisiaj w nocy wraca M., z tego co pisze to naprawdę stęskniony,zwłaszcza za małą,pisze, jak to nie może się doczekać aż ją przytuli i utuli do snu ;-)szkoda tylko, że jak wróci około 24:00 to ona już będzie spać :-D
 
Witajcie,

mój Piotruś, tak jak Wasze dzieci Mitginko i Dragonfly, nie dzwiga głowki, lezec na brzuszku tez nie specjalnie lubi. Mam nadzieję,że to sie niedługo zmieni.
A ja od jutra sama, samiuteńka zostaje. Maja u babci, A. juz jedzie na obóz kajakowy wszystko szykować, a ja zostaję na tydzien sama. Ble. Co tu robić? Z Wami pewnie bede :)

edit: Dragon ja też bym była zazdrosna...
 
dragonfly Mateo jest coś tak czuję równie leniwy jak moja Tysia ;-)nie lubi na brzuszku,nie chce podnosić główki, a jak łapię za rączki do siadania to główka hen, hen w tyle :zawstydzona/y:

u nas noc ok, jedna pobudka o 2:30 i potem o 7:00
wczoraj wieczorem znów był atak histerii, ale na szczęście trwał tylko 40 minut, potem standardowo trudno było uśpić,bo co odkładałam to oczy jak 5 zł, a wreszcie jak się mega ściemniło, to zostawiłam ją w łóżeczku i zasnęła ;-) ja zresztą też :-D
Dzisiaj w nocy wraca M., z tego co pisze to naprawdę stęskniony,zwłaszcza za małą,pisze, jak to nie może się doczekać aż ją przytuli i utuli do snu ;-)szkoda tylko, że jak wróci około 24:00 to ona już będzie spać :-D

kochana współczuję ja wymiękam jak to moje tak wyje bez powodu... A z tym zasypianiem i powrotem o 24 to się uśmiałam :)

A ja o mojego nie jestem zazdrosna....kto by chciał takiego zgrzybiałego, starego brzydala jak mój luby...tylko ja :-D:-D:-D:-D

dziewczyny każde dziecię rozwija się swoim tempem i rozwija inną umiejętność lepiej. Więc nie ma się czy przejmować a wasze maluchy i tak w czym inny przeskoczą całą resztę. Kacper był rozwojową torpedą jeżeli chodzi o siadanie i takie tam. Miał 3 miesiące jak siedział z podparciem a 4 zupełnie sam i wychodził z leżaczka w dodatku już w tedy się czołgał. Za to inne dzieci go wyprzedziły w mówieniu( mój dopiero zaczyna), w nocniku i wielu innych rzeczach. Śmiejemy się, że Przemo przy Kacprze to powolniak :-D
 
Witam
Mam za sobą równie nie przespana noc, ale tym razem nie ze względu na marudzenie Wiki, było z nią tak jak zawsze, za to ja sama miałam atak żołądka i usnąć nie mogłam. Nie wiem o co kaman ale napitalał mnie jak stary
Po normalniej kolacji napiłam się od męża kilka łyczków normalnego piwa i się zaczęło. Mulic mnie na wymioty nie muli ale tak ciśnie i rwie sam żołądek. Kurna maże ja mam jakieś wrzody? Albo zwyczajnie przepiłam się kawą i tyle, ale ja bez niej zyć nie mogę i z niej nie zrezygnuję.
Poza trym czuje się całkiem dobrze, nawet po zajęciach nie mam ani jednego zakwasiku .
UUUFfffff po godzinnej zabawie i tzw. wykańczarni Wika zasnęła. Mam dla siebie jakieś no może 40 min.
Co do dźwigania główki to dalej bez zmian, coś tam potrzyma leżąc na brzuszku ale zaraz ryk, pisk i koniec matka dźwigaj do góry. Za to odkryłam inne miłe zjawisko. Jak tylko przyłożę rękę do buźki Wiki ta chwyta mi dłoń w rączki i tak mocno do siebie przytula. Wzruszające, a ile w to siły wkłada. No może nie jest to taki płynny ruch ale bardzo miły gest z jej strony. Czuje się doceniona przez córcie jako mama przez duże M.
Mam pytanie czy takiemu maleństwu można zaczynać zagęszczać mleko. Podczytuje Justi, a mamy dzieci w tym samym wieku tzn z tego samego dnia, i ona podaje już. Ja tez chce, może i moja Hrabina dłużej będzie spala? Kurcze a co ja mam kupić? Jak to wygląda? Jak to się robi?
 
Nam przy Rafale mowiono ze od 3 mca juz mozna, przy Filipie nie pytałam sama podałam (dziś będę rozmawiała o tym z pediatrą, tzn poinformuje ją i zobaczymy co powie, to inna lekarka niz jak Rafał miał 3 mce:)). Kleik jest niby od 4 , ale ja juz dałam i nic się nie dzieje. Na 180 ml mleka daje ok 3 łyżeczki kleiku. Ale zaczynałam stopniowo. NAjpier dałam jedną płaską łyżeczkę i było oki więc zwiększałam i teraz dostaje normalnie mleko z kleikiem. Jest to pokarm bardziej kaloryczny, dlatego wystarcza na całą noc. Z tym, że Filip ogólnie zjadał 180ml mleczka i tak spał do 4-5.

Przygotowujesz normalnie MM i dodajesz kleik. Ja na 180 dodaje 3 łyżeczki. Odczekaj z 3-5 minut aż troszkę zgęstnieje i dajesz z trójprzepływowego smoczka (jest od 3 mca) na jedynce.
 
reklama
no ja się boję, mam taki chyba nienajlepszy...heh taki z zestawu z wózkiem, firma traffic czy jakoś tak, mam wrażenie,że jak ten materiał się nagrzeje to ona się ugotuje, a co robisz z pasami? przypinasz na spacerze Adiego?
:

Eywa ja go zapinam, wolę fotelik niż spacerówkę, bo jest w barsziej leżącej pozycji i wiem, że ma lepsze podparcie kręgosłupa, a w środku mam wkładkę bawełnianą, ale jeśli u ciebie nie ma to włóż małej pieluszę i będzie ok, a ja mam fotelik z zestawu Tako :)

hej laseczki, nie doczytam bo stron duzo, a ja juz spiąca...

co do wypadania wlosów, bo to jeszcze czytalam:) to to podobno jest tak ze w ciąży wlosy gestnieja, czyli narastaja nowe, a potem te nowe wypadaja wiec suma sumarum wychodzi na jedno:)
mnie po pierwszej ciazy wypadaly b.duzo, po drugiej mniej, a teraz na razie wcale...ale jeszcze nie mam tych 4 mcy...zobaczymy co bedzie...paznokcie jak na razie lipa straszna, ale wiecie co...moja cera jest b.ladna. ja mialam zawsze problemy, w mlodosci (brzmi jakbym byla staruszka hahah) no w kazdym razie w podstawowce i liceum tradzik i w ogole bez pudru ani rusz. po starszaku zmienilo sie troszke, po nikosiu bylo juz calkiem fajnie, ale teraz to w szoku jestem, jakbym fluid miala caly czas i pierwszy raz w zyciu zero pudru nakladam. krem i nic wiecej:) ciekawe czy tak zostanie czy jak gosp.hormonalna wroci do normy to cera znowu zbiednieje:( zobaczymy... jak wasze buzinki??

moja córcia dzisiaj bawila sie lalką ahhaha. tzn. tą lalkę z lamaze zamontowana ma w foteliku i zlapala lapka i szarpala i dotykala szeleszczącej spódniczki:) super zabawka...

my bylismy na grillu w miesice obok, siedzielismy w ogrodzie i spadly 2 krople deszczu, a zaledwie 15 km dalej, nam dom zalało!! oberwanie chmury bylo, rzeka dosyc wysoki poziom ma, caly czas leje, dach nam przeciekł... no i szykuje sie remont:( kurna wiecznie czlowiek na dlugach musi byc:angry: juz sie umowilismy na remont lazienki co pochlonie $$$$$ a teraz jeszcze wyszedl dach! takie zycie, jedni maja hipoteke na dom czy mieszkanie, inni na remonty!! a juz myslalam ze spokojnie bez zadnych rat pozyjemy:(

a moja córcia kochana, zasypia o godz. 19 na noc gdziekolwiek jest:) jak w foteliku to w foteliku, jak gdizes na kanapie czy w cudzym wozku to tam...potem w domu ja przebiore, dam cycka na spiocha zeby dluzej pospala i odkladam do lozeczka:)
za to Niko wrócił z temperaturą wysoką 37,6st:( pierwsez Nika, potem Konrad i teraz Mlody:( tak to z dzieciakami, po kolei idzie...
no to teraz kolej na mnie i na łózko... niestety mam ochote tylko na sen hahaha M siedzi przed kompem i niech tak zostanie!!
ehh kiedy wroci normalne zycie...

przykro mi z powodu dachu... :-( co do cery to u mnie też lepiej niż było, kiedyś też miałam problemu z cerą, ale na razie to pewnie przez wys. poziom hormonów z tabletek... no nic zobaczymy po karmieniu....

Dragon też kiedyś byłabym zazdrosna, ale po tylu latach się wyleczyłam, mamy do siebie ogrom zaufania :)
co do młodego to jak się go trzyma za rączki to sam się dzwiga do góry i główke to aż do klatki piersiowej przyciąga, a ostatnio zaczął się podnosić sam tak jak Asiunia Nati :) szalony chłopak ;-)

Justi, Mitaginka gratuluję spokojnych nocy :)

Herbatita problemy żołądkowe i jeszcze @ to fatalna kombinacja :( współczuję

Mój młody od 4:30 budził się co godzinę dawałam mu cycka i zasypiałam, przez to jestem strasznie połamana :/ niby doleżeliśmy w łóżku do 9:30, ale i tak średnio się czuję, wszystko przez tą pogodę .... na szczęście młodu znowu śpi :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry