reklama

Kwiecień 2011

reklama
:) doberek, ja wcinam śniadanko, pobudki 2, 5 7, teraz też słyszę że "szeleści" więc Mitaginka nie jesteś sama, pomyśl sobie jak karmisz w nocy, że gdzieś w polsce bb-ciotki też karmią :) hihihihi

Morgaine - chyba też kupię tą lalę po wypłacie :) fajnie z tym babskim wieczorem :)

kawa też była :)

Maż powiedział, że kupi pastę i dowiezie :) nie lubi tak ściemniać :)

miłego dnia
 
no właśnie Hatorska nie ładnie
Eywa- niby wyszedł ale nie gryzie mnie więc może jeszcze odrobinę mu zostało do wyrżnięcia do końca a od "frontu" od urodzenia zęby widać
dziś sa moje 31 (o zgrozo :-)) urodzinki więc stawiam:
Orange-Tort-Cake.jpg

z tego powodu nic nie robię :-)
tzn starsza jedzie za 10 min na obóz a ja ide do tesco przepuścić to co zostało ze zwrotu podatku :-)
 
nati wszystkiego najlepszego:) i milych zakupów;-)
ja juz mojej w nocy do lozeczka nie odkladam. no uwielbiam spac wtulona w nią i nie chce mi sie chdozoic:) zasypiam hahaha
 
ja też małej nie odkładam- ale codziennie wieczorem mówię sobie że to ostatnia noc i jutro juz odłożę :-)
a wczoraj juz się nie obudzila tzn o 22 na cyca tylko i chyba zacznę ją kąpać szybciej tzn tak przed 18-sta bo może jednak potrzebuje tyle snu??
 
nati a o ktorej ją kąpiesz...?? bo ja moja kapalam o 19 lub 19.30 a wczoraj juz musialam po18 bo juz marudna byla i do spanka chciala... a teraz znowu spi:) musze gryzaka zakupic, polecacie jakies fajne??

a i mam pytanie co do tych gryzakow do mrozenia ...bo ja tego nigdy nie mrozilam ale widze ze wy tak. no ale przeciez ta rączka potem taka zimna jest i dzieciaki to trzymaja w rece?? matko czuje ze strasznie glupie pytanie zadaje ale co tam:-D
 
Morgaine- zawsze kapałam ok 19 max 19.30 i wyglądało to tak ze po kąpieli zasypiała spała max 30 min i do 21-22 zero snu ani płaczu tylko w dobrym nastroju nie chciała spać to jak ją zaczne o 18 kapać to może jest szansa że o 20 już będzie spała :-), zresztą teraz też spi ale to normalne zawsze o ok 8.30 zasypia

co do gryzaków mała jeszcze nie trzyma w rączce tzn jak Jej wcisnę to trzyma ( dzisiaj mi zrobiła prezent urodzinowy i zaczęła wyciągać rączkę ( tylko prawą) do grzechotki i świadomie się nią bawiła pierwszy raz w życiu) ale raz już zamroziłam gryzaczek i bardzo chętnie sobie w buźce gryzła ale ja trzymałam
 
reklama
nati, wszystkiego najlepszego :*

Nie wiem, co pisać. Mam mega doła. Myślałam, że jest dobrze z M, cieszyłam się, że się dogadujemy, nawet się chwaliłam koleżance kilka dni temu, że jest super a wczoraj wychodziłam spod prysznica i usłyszałam jak M gada z kolegą przez telefon i mówi, że nie jest fajnie, że narazie nie widzi szans na poprawę, że jest ciężko z nami :( Powiedziałam mu o tym, że słyszałam, miałam nadzieję, że o coś innego chodziło ale nie zaprzeczył. Wczoraj przez ten mega okres byłam nieznośna i go to wkurzyło i się musiał wygadać koledze. Wiem, że nie będę już zupełnie taka jak przed ciążą, w końcu mam dziecko, jestem bardziej rozważna, ostrożna. I wiem, że on tęskni za mną taką jaka byłam.

Poza tym dzisiaj sprawa rozwodowa rodziców. Chyba już ostatnia. Tak smutno mi. Dobrze, że po tylu latach kłótni się wreszcie dogadali i doszli do porozumienia żeby się rozwieść bez orzekania o winie, ale jednak tak dziwnie i smutno, bo moi rodzice nie będą już małżeństwem...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry