reklama

Kwiecień 2011

reklama
Mitaginka - dzięki.....no bo ja tak cały czas się zastanawiam nad ściąganiem, wtedy mogłabym sobie gdzieć uciec wieczorkiem...np. na aerobik...tylko zastanawiam się kiedy ściągać? z dwóch piersi? czy z tej kolejnej? czy po karmieniu...czy jak.....i jeszcze jakoś leniwa jestem i nie wiem jak ten temat ugryźć....
 
ja nie bardzo mam kiedy ściągać, a poza tym to mi się nie chce, to już wolałabym dać butlę mm ;)
mam jakiś felerny laktator Medela mini electric) albo ja jestem felerna i nie umiem ściągać :P no i sutki bardziej bolą po ściąganiu niż jak Tysia je
 
dziewczyny wczoraj przeczytalam o Zosi ,az mnie ciarki przeszly,dzis Morgaine pisze o tej kolezance,koszmary dzisw nocy murowane.straszne rzeczy sie dzieja na tym swiecie...
ja na poprawe humoru wsunelam cos slodkiego
 
Bidulki......
Baby - a Ty ściągasz mleczko i dajesz ściągnięte? czy magazynujesz?

odciągam i mrożę, jak jest potrzeba to sie wtedy wyciąga, jak gdzieś wychodzę albo odsypiam itp, przewaznie ściągam wieczorem ok 2 godz po wieczornym karmieniu żeby potem na 1 w nocy się znowu zrobiło :) czasem jak jest dłuższa przerwa w nocy to wtedy 1 pierś mu starcza i drugą odciągam bo by mi cycek chyba wybuchł, no i nie chcę się zastoju nabawić, długo to nie trwa bo jakieś 15 minut a zawsze mleczko się przyda :)

Mitaginko ja tez mam medelę mini elecktric i jestem bardzo zadowolona, na początku bardziej bolało niż przy karmieniu ale potem się piersi przyzwyczaiły i juz przekręcam na max, jest bardzo fajna no i znacznie szybciej ściąga niż ręczny avent który miałam wcześniej
 
Dobry wieczór!!!

Ja nie mogę,co za dzień... Do południa jeszcze ok.ale po południu i wieczorem-koszmar!!!

jankesowa-witaj w klubie:

-spanie po 30-45 min.,marudny,w wózku na chwilę i to broń Boże nie na leżąco...A jak wyszłam na godz.-jak spał-to po 20 min.obudził się z takim spazmatycznym płaczem,że ponoć A.nie umiał go uspokoić,nic nie pomagało.To co się dzieje???
Wiem,że ma skok,ale bez przesady,ile można:wściekła/y:
Oj,a to b.dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugi skok...
Ten rozwojowy,oczywiście-a nie na igielicie;-)

koot-fajnie,że powakacjowałaś,należało Ci się!

mitaginko- tylko spokojnie-nie denerwuj się,bo Tysia znów to wyczuje i będzie nerwowa!

morgaine-zawsze jest tak,że człowiek odchodzi w nieodpowiednim czasie i miejscu...

cucu-jesteś wspaniałą matką!A emocje czasem nas ponoszą,zdarza się...Ja to mam teraz ze swoją starszą pociechą.Robi się zazdrosna o Karolka,choć początki były jak sielanka.Za to teraz-chce zwracać na siebie uwagę i potrafi mnie nieźle wkurzyć i zirytować..ale nie mogę,no!!!Staram się nawet nie krzyczeć,bo widzę jak patrzy na mnie,gdy do Karolka mówię tak spokojnie i słodko...

Eeeee,idę do wyrka,bo pewnie dziś niewiele snu będzie...
 
no ja też mam ta medelkę, użyłam narazie raz w szpitalu jak młoda była na lampach 12h (też mi dziwnie było ;), muszę ją wyparzyć i spróbuję jutro się zmobilizować.....myślicie, że z tymi skokami to prawda?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry