
zginęła wczoraj w Egipcie moja sąsiadka. 20pare lat

chyba była tam na wymianie studenckiej jako wolontariuszka czy coś takiego. jak jej matka mówiła mi pare tyg.temu, że Marysia studiuje arabistyke, perfect mówi po arabsku i jedzie na wymiane, przeszła mi przez głowę myśl, że to niebezpieczne itd.... Boże jakie to życie jest ulotne...jaka tragedia dla jej bliskich... popłakałam się jak dziecko
tak mi głupio teraz wam odpisywać...
mitaginka koniec kariery bo młoda coraz wiecej mm pije... piersi puste, jak ją przykładam to nic nie pije tylko ssa przez jakiś czas i potem dopiero czuję jak mleko napływa i mloda zaczyna pic...
teraz zresztą ma skok i cały dzień na rękach, ani butla, ani cyc, ani smoczek....jestem wykończona. i psychicznie i fizycznie.
Konrada karmiłam 9 miesiecy, przestałam jak musiałam wyjechać w delegacje na 10 dni. ilość pokarmu była ok.
Niko karmiłam 7 mcy, tez ze wzgledu na prace przestalam ale tylko na piersi byl 4 mce, mm nie chcial, zaczelam wprowadzac sloiczki... mleka juz bylo malo.
plusem u mojej Nisi jest to ze chocby w dzien tragedia, to na noc pieknie zasypia i spi... co prawda teraz w trakcie skoku bduzi sie czesciej, ale tylko cyc i spanko... spi w lzoeczku, odkladam, temu tez wykonczona bez snu jestem...
ale sie uzalam. ciezki dzien dzisiaj....
koot welcome back. gratki udanych chrzcin. jedziesz jeszcze na 4 dni? ma byc ladnie ale dopiero od poniedzialku...