widze ze tez problem z chlopami macie... :-)
ja dzis to najchetniej swojego bym spakowala i za drzwi... Noszzz wkurzyl mnie niesamowicie...
Otoz jak wiecie dopiero co sie przeprowadzilismy i na nowym domku jest jeszcze wiele do tzw "dopieszczenia" czyli dodatki, ogrodek, dekoracje.
No i wczoraj jako ze w piatek dostalam macierzynski pojechalismy do ogrodowego i nakupowalismy tam tujek, plotu i innych tam dupereli kamykow.
Po skonczonej pracy w ogrodzie, P chodzil dumny jak paw jak pieknie nam wyszlo.
A dzis sprawdzil swoje konto a tam mu pobrali za prad i gaz przez co wszedl ostro na debet a wyplata dopiero next week. Wkurzyl sie bo przyszedl owszem rachunek ale jako ze mamy direct debit (pobieraja nam co miesiac jedna kwote bez wzgledu na zuzycie i na koniec roku mamy wyrownanie) to go wyrzucilam bo sam powiedzial ze wszystko wie.
No i teraz na mnie z ryjem wyskoczyl ze jak ja moglam rachunek wyrzucic.... i dlaczego tyle wydalam wczoraj w ogrodowym bo przelaby sobie te pieniadze zeby nie byc na debecie....
Noszzzz taaa moja wina ze przyszedl rachunek i trzeba zaplacic?????
sam wczoraj pakowal do koszyka i jakies baseny bral.... I na mnie sie musi wyzywac, a wie ze ja wrazliwa jestem i odrazu rycze....
bierzcie go bo normalnie cos mu zrobie, jak boga kocham!
Mitaginka ja tez bym byla zazdrosna o to szkolenie. Rozumiem Cie dobrze. To nie fair!
herbatita no nie... co za pajac! Sorry ale trzeba byc glebem zeby na pierwsze RODZINNE wakacje brac kumpla~! Koniecznie musisz mu to wypersfadowac! Powiedz mu "Kotek slyszalam jak zartowales ze ...(tu jego imie)... chcesz brac z nami na wakacje! Jak dobrze ze to nie prawda bo az przez moment sie zmartwilam"

hahahaha