reklama

Kwiecień 2011

elo ;)
fajny pomysł z tymi witaminkami tak w okresie gdy w domu ktoś chory.....narazie daję tylko wit. D, ja łykam feminatal i iskial
mercedes-mnie też tak boli ostatnio głowa, że chyba wezmę skierowanie na jakiś tomograf czy inny rezonans....zwalam na stresy ostatnie lub cholerka na mirenkę :( cholera wie...... jutro idę po zaświadczenie, że karmię (a w zasadzie dwa do starej i nowej pracy) to popytam
nela-pytaj, pytaj, niani nie zapomnij jak macie, mozna się wtedy trochę oddaliś od maludy i wieczorkiem winko wypić bez latania co chwilę do sypialni
Młoda dziś debiut...sama z nianią przez 3 h :) ja w tym czasie chwasty rwałam żeby nie myśleć :) "ponoć" jak przyszła pora na jedzenie to mleka nie chciała ;) ale zjadła kaszkę łyżeczką i jabzo, potem padła :) jak przyszłam to spała :) jak się obudziła to ok., dałam jej cycocha po jakiś 40min., jutro zostawiam na 5-6h ;) a sama jadę pobuszować po sklepach coby w pracy jakoś wyglądać ;) ale wygadali się, ze miała zwiechę i płakała, ale okiełznali :) "dziadek" jej śpiewał :) będzie git......tak sobie powtarzam, a ja jakiego powera miałam potem na nią, ona też tak jakoś bardziej przyklejona do mnie (do cyca bardziej)

Morgaine-a Ty gdzie byłaś jak Cię nie było ;)
mamusiaDorusia-jak tam u Was?

mnie też wkurzają zabawki...wszędzie....no ale co zrobić.....ja to wyznaczam strefy bez zabawek, bo tak to byłyby wszędzie...
 
reklama
MItaginka mam dokładnie to samo ze spacerami teraz! ani gondola,ani spacerówka, masakra, nie mogę do żadnego sklepu wejść jak śoi ,bo się obudzi, a jak się budzi to muszę być blisko domu, rozumiem Cie więc doskonale , też wiem co to znaczy pchać wózek z dzieckiem w ręku, chociaż obiecuje sobie,że nie będę jej wyciągać, ale potem jak tak płącze łzami to nie mogę...
Nati moja mama jest taką babcią:P ja urodziłam 1 kwietnia a bratu synek 15 kwietnia
mamy kryzys cyckowy!! płakała i drugie popołudnie z rzędu,myślałam,ze spać chce, na cycka ją brałam do spania a ta łapie i płacze i płacze, coś mnie dziś tchneło i dałam butelkę, o dziwo zjadła 100 ml bez żadnej przerwy i potem złote dziecko do kąpana samego ,mi mo że w ciągu dnia tylko 1 drzemka

kurcze to nie wiem co z tą witaminą D, może nam kazali przez ciemiączko odstawić?
 
eywa mi pediatra mówiła, żeby dawać cały czas. Jak będzie starsza to w letnich słonecznych miesiącach nie, ale tak to dawać...no ale chyba lekarz wie, co robi...choć czy na pewno, biorąc pod uwagę Wasze przeboje? hmmm, a co zamierzasz? będziesz chodzić do tej z wczoraj?
 
Jankesowa Natalka ma zarośniętę od prawie 2 miesięcy całkowicie, no nie wiem , nie daje póki co
Mitaginka no na razie w poniedziałek prywatnie robimy te usg i krew na przeciwciała i zobaczymy co dalej, na razie po obydwu lekach nic się nie zmienia, chyba nie mamy wyjścia póki co, już nie wiem co nam zostało jak u niej zostać, już dziś mąż przyniósł metody jak dziecko oduroczyć i "odstraszyć" , nie wierzę w żadne bajki,ale on chce się z jajkiem pobawić, mówi,że nie zaszkodzi;)

mamy refluksowe, on oprócz ulewania ma związek z nadmiernym odbijaniem?
 
Mitaginka-głowa do góry ;) zawsze to będzie półśrodek bo nie ma chyba idealnego rozwiązania....po dzisiejszym dniu myślę, że najgorszy ten początek, potem już będzie ok., nawet nie dopuszczam myśli, że niania mogłaby specjalnie zrobić młodej krzywdę, chyba bym zabiła......napewno bym zabiła ;)
ja dziś to w tym stresie podskakiwałam na każdy telefon, bo już myślałam, że oni nie dają rady.....że młoda tam szlocha...........ale po minie "babci Tereski" widziałam, że też jej ulżyło, że sama czuje, że okiełzna tego małego stworka ;) i mimo tego stresu to "trochę" odpoczęłam....łapałam się na tym, że po cichu pracuję w ogródku tak jak zazwyczaj jak młoda śpi gdzieś obok.......

jankesowa-ubierzemy cieplutko, wysmarujemy buziolę kremem i będą śmigać na mrozie ;) pamiętam pierwsze sanki Borysa jak śnieg był taki puchaty, głęboki i młody nam się wywalił w ten śnieg buzią do dołu i zniknął pod nim, jak go szybko wyjeliśmy to cały był w śniegu jak bałwanek ;) potem już nie chciał siedzieć w sankach :)
 
Asiunia- wszyscy troje????
chyba tak :-D haha no albo jak ten najstarszy bardziej nieporadny sie stanie - bo ja moge krzyczec i prosic, a jak ojciec sam nie sprzata i robi syf to dzieci za kim pojda? no oczywiste :-D


Mitaginka
powiem ci ze mam 2 znajome ktore maja corki. Na wszystkich znajomych z dziecmi ktorych znam tylko 2 maja corki reszta to chlopaki i obydwie na spacerach mialy to co ty :-) kazda traktowala to inaczej. Jedna byla taka ze ''mozesz krzyczec, ja mam cie gdzies bo i tak bedzie na moim'' , a druga spacerowala pchajac wozek i trzymajac na rekach. Myslisz ze ktorej sie udalo szybciej malude okielznac? ZADNEJ :-D obie dopiero ok swoich pierwszych urodzin jak przesiadly sie w ten rowerek pchany to byly cicho :-D wiec chyba baby tak maja :-D ta jedna teraz ma 3latka i taka cicha i skryta ze koniec, az nie chce sie wierzyc ze to byl taki niegrzeczny ''bachor'' :-D
 
reklama
kurcze to nie wiem co z tą witaminą D, może nam kazali przez ciemiączko odstawić?

chyba juz dziewczyny napisaly, ale ponoc jak sie ciemiaczko za szybko zrasta to sie wit D odstawia...


Dziewczyny... ja juz w sobote ide pierwszy raz do pracy!!!! :-( :-( :-( :-(
Moj M juz w porty robi bo boi sie, czy sobie poradzi ;-) :-( :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry