reklama

Kwiecień 2011

reklama
ja też nie mam jeszcze. ale mam wrażenie,ze kończymy powoli z piersią...nie wiem czy stres czy co, ale dziś w nocy nawet poszła butla, całe szczęście,ze łapie
 
Witam
a będe szczera moja Oliwcia 3 dni temu skończyła 5 miesięcy i od żadnej z Was mamusiek nie doczekałam się życzeń .Nie fajnie tak trochę .

u nas juz prawie tydzien minal i tez sie nie doczekalysmy zyczen :-p
Kurcze, za niecaly miesiac nasze maluszki juz beda mialy POL ROCZKU!! :szok: Ja to nadal czasem w szoku jestem, ze moje dziecie juz na tym swiecie :-) :happy:

cycowe Dziewczyny, czy macie już okres? ja nie, a brzuch od jakichś dwóch tygodni boli mnie jak na @, ale i tak nic nie widać

ja tez jeszcze nie mam. Ostatnio bylam u gin i mi usg robila jajeczek... i pokazywala, ze w jednym z nich juz sie cos tam wykluwa, wiec pewnie okres nadjedzie tuz tuz :sorry: Przed porodem byly skape, ale ponoc po porodzie ma sie zmienic... leeee

U kobiet, które karmią dziecko wyłącznie piersią, na żądanie czyli przerwy w karmieniu nie sa dłuższe niz 4 godziny, nie będą miały miesiączki tak długo, ile trwa ten tryb karmienia piersią

ja slyszalam to samo... ale chyba aeyne tez karmila na zadanie i okres miala... wiec roznie to z tym... ;-)
 
ja też nie mam jeszcze. ale mam wrażenie,ze kończymy powoli z piersią...nie wiem czy stres czy co, ale dziś w nocy nawet poszła butla, całe szczęście,ze łapie

eywa, ja jak karmie Mala czyms innym niz moje mleko to az mam wyrzuty smienia i mi smutno, ze cycolenie niedlugo sie skonczy :-(
 
eywa, ja jak karmie Mala czyms innym niz moje mleko to az mam wyrzuty smienia i mi smutno, ze cycolenie niedlugo sie skonczy :-(

mam ostatnio tak samo, czuję, że kazdy słoik pozbawia mnie danego karmienia :/
nati ja bym chciała (synka :-D), ale M. w ogóle nie chce o tym rozmawiać. Mówi, że po tym wszystkim (ciąża, moja depresja po, darcie się non stop Martynki) ma po prostu dość i nie chce więcej dzieci, mimo że kiedyś chcieliśmy min dwójkę...
 
mi też smutno,ale budulka głodna po cyckach była i popołudniu i w nocy, pierwszy raz w swoim życiu jadła butelkę w nocy;) no ale z drugiej strony ...na dietę chce iść, ale wiadomo co ważniejsze...
 
mam ostatnio tak samo, czuję, że kazdy słoik pozbawia mnie danego karmienia :/
nati ja bym chciała (synka :-D), ale M. w ogóle nie chce o tym rozmawiać. Mówi, że po tym wszystkim (ciąża, moja depresja po, darcie się non stop Martynki) ma po prostu dość i nie chce więcej dzieci, mimo że kiedyś chcieliśmy min dwójkę...
pewnie za te 2-3 lata zapomni i znów mu się zamarzy... my w sumie głośno tego nie powiedzieliśmy,ale też przerwę na pewno jakąś robimy po tych przebojach , a one się nie kończą jeszcze..jak zacznę sypiać , to odetchnę i wtedy pomyślę keidy;)
 
reklama
taki była plan...ale teraz zmianę planów tłumaczymy sobie sytuacją z moją pracą, w tym też jest racja,ale ...
no ale skoro mamy perspektywę większego mieszkania a najbliższych latach to na pewno Natka nie będzie jedynaczką;) mój mężu jedynak i nie chce by jego córeczka też taka samotna była;)

edit
to nawet nie chodzi o same noce, chć najabrdziej meczą fizycznie, ale gorsze są te nerwy, czy jej na pewno nic nie jest, to szukanie,latanie po lekarzach, a w poniedziałek chyba muszę powiedzieć w pracy,że nie wracam, cały czas bije sie z myślami, ale wiem,że nie mam jak, mam straszny mętlik w głowie
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry