A
asiunia876
Gość
takk i dupa wyszla za przeproszeniem... po 1sze wogole nie chcial wejsc do nich do domu, a jak wszedl na sile to taki zestresowany ze hej. Ja wiem ze on zadnego kontaktu ze zwierzetami zbytnio nie ma ale normalnie tam to go wogole nie poznalam. Suczka byla przepiekna (znaczy jest bo nie umarlaasiunia to dzis z tym pieskiem? ;-)
) i rozkladala sie niesamowicie, ale ten glupek (P mowi ze to gej
) ani nie chcial jej obwachac, a jak podchodzila do niego to ten jej uzebienie pokazywal... :/ ehhh... a 30km w jedna strone bylo... w piatek starcie nr 2 na naszym terenie...aha a najlepsze jest to ze przyjechal do domu i zaczal sie pilka bawic i ja bzykac....
a moje dziecko zrobilo sie okropne z zasypianiem, teraz juz nie ma mowy i nawet w dzien bez butli w buzi nie zasnie... karmic na rekach sie nie pozwala, a na spacer jak mamy wyjsc to mlody musi byc na glodnego z wsadzona butla w buzie, podparta na misiu. Wtedy je, zasypia i moge spacerowac.... nosz kuchna no...


no jesień jak nic!