jestem zla post mi wcielo....
aenye- zuchwa bolala mnie jak w nocy nieswiadomie zaciskalam.... mialam pozniej cwiczenia na rozluznienie miesni... ty zboczuchu jeden a moze?? CH mnie tez relaksuje ale jak mam pelen portfel teraz to moge guzikow nasypac....
Opryszczka zgadzam sie z asiunia ja mialam i maly sie nie zarazil
mitaginko-zazdroszcze wypadu mnie kolega na akwe zaprosil ale to moze jak maly wyzdrowieje
nati- ty sprinterko ty
choroby, choroby masakra- u nas noc tragedia dawno takiej nie bylo w sumie 3 pobudki glowne budzil sie i plakal z 10 minut nie wiedziec czemu... potem kupa i dalej lulanie i sen z tym ze sen slaby i co chwila musialam lulac..... od 21 pil o 24 troche herbatki a potem o 7 rano dopiero cyc ale przez sen wszystko inaczej nie chce, z syropami masakra totalna zwraca no ale do upadlego podaje.... cale szczescie tylko antybiotyk mu smakuje... zebow nadal brak temp 38 wiecej nie przekracza lekarka uprzedzala ze moze isc jeszcze duzo w gore, jest mniej marudny smieje sie a ja skakam jak glupia bo serce mi sie kroi jak taki smutny i oczeta takie bidulek moj.... dziekuje za zyczenia zdrowka w tamtym poscie znowu nie moglam nic na pisac
pozdrawiam kobietki i zycze zdrowka wam i maluchom.... u nas aby 7 stopni...
kiedy bedzie mu lepiej??? wiem glupia pytanie tzn poprawe widze ale kiedy wroci moj Gracjanek... wiecznie szczesliwy...
aenye- zuchwa bolala mnie jak w nocy nieswiadomie zaciskalam.... mialam pozniej cwiczenia na rozluznienie miesni... ty zboczuchu jeden a moze?? CH mnie tez relaksuje ale jak mam pelen portfel teraz to moge guzikow nasypac....
Opryszczka zgadzam sie z asiunia ja mialam i maly sie nie zarazil
mitaginko-zazdroszcze wypadu mnie kolega na akwe zaprosil ale to moze jak maly wyzdrowieje
nati- ty sprinterko ty
choroby, choroby masakra- u nas noc tragedia dawno takiej nie bylo w sumie 3 pobudki glowne budzil sie i plakal z 10 minut nie wiedziec czemu... potem kupa i dalej lulanie i sen z tym ze sen slaby i co chwila musialam lulac..... od 21 pil o 24 troche herbatki a potem o 7 rano dopiero cyc ale przez sen wszystko inaczej nie chce, z syropami masakra totalna zwraca no ale do upadlego podaje.... cale szczescie tylko antybiotyk mu smakuje... zebow nadal brak temp 38 wiecej nie przekracza lekarka uprzedzala ze moze isc jeszcze duzo w gore, jest mniej marudny smieje sie a ja skakam jak glupia bo serce mi sie kroi jak taki smutny i oczeta takie bidulek moj.... dziekuje za zyczenia zdrowka w tamtym poscie znowu nie moglam nic na pisac
kiedy bedzie mu lepiej??? wiem glupia pytanie tzn poprawe widze ale kiedy wroci moj Gracjanek... wiecznie szczesliwy...