reklama

Kwiecień 2011

reklama
witam w klubie "nic tylko sobie strzelić w głowę" ;)
Dałam starszakowi 4 dni temu bactrim bo kaszlał jak smok już miesiąc....3 dni było jakby lepiej, a teraz znów mi się męczy i kaszle tak mocno.......ja jutro do szkoły, a tu szpital......młoda się trzyma ale to pewnie kwestia dni, bo mnie już znów gardło pobolewa...................................
 
Aenye - ale jak ty potrafisz stopnować napięcie, wiem że tobie nie było do smiechu z pewnością ale sie troche uśmiechnełam to był dzień w stylu 'dzień świra"

ups . moje dziecko weszło w faze pobudek co 3 min, zaj...scie

ciekawe ile zdąże napisać...


ach, no moje dziecko zaczeło od wczoraj podnosić pupke do raczkowania i tak sie buja jak stoi na czworaka, na razie tyle....czekamy na dalszy ciąg programu:-)

ja nadal chodze na 4 h do pracy, Nadia z tesciową szczesliwa , zadbana, dzis nawet na spacerek sie wybrały. A i tesciowa posprzątała mi w domu bo jak twierdzi...nudziło jej sie:-D
Wy pewnie odebrały byście to juz neg że mi wytyka ze brudno, albo co,,, ingeruje w moje życie prywatne, moje podwórko..a ja jestem happy ze mam taką fajną teściową. Sorry za sarkazm ale jak czasami czytam wasze sytuacje mniejsze i większe z teściowymi to mam nieodparte wrażenie że przesadzacie:tak:. TYLKO MI sie tu NIE obrażać ZARAZ. Ot takie moje spostrzeżenie


Mitaginko - ja jak mojej tesciowej coś nakaże w stylu" mamo ale nie dawaj jej tego, bo my ją uczymy , ze...." to jest pełna akceptacja i teściowa nie neguje, ale juz moja mamaaaa to jest zupełnie inny temat-zawsze po swojemu, ale juz z tym nie walcze. A to że Tysia nie jadła tyle to mnie nie dziwi, bo moja jak je kasze ok 9-10 to obiadek ok 14-15, a potem ok 17 deserek i 20mleko na noc. Jakos tak do połódnia je mniej..


co tam jeszcze....

eh mała znów 'kwiczy", buuuuuuuuuuuuuuuu,


Aenye, Hatorska - współczuje choróbska w domu...oby jak najszybciej pprzechodziło. jednak przy 2,3dzieci chyba łatwiej o przeziębienia wszelakie, przedszkola, złobki te sprawy...no ale co zrobić
 
Ostatnia edycja:
Antonina widzisz, piszemu tu często w emocjach ,złości na kogoś, pewnie jak każda ochłonie po nerwach to już nie ma takiego zdania o osobie na którą się zali, ja łapie sie czasem na tym,że zawsze z zachowaniu teściów widzę tylke te złe rzeczy, a o dobrych szybko zapominam, choc czuje sie usprawiedliwiona, bo tyle co przez nich na poczatku naszego zwiazku przeszła to.... no ale staram sie patrzeć obiektywnie, no i nie zawsze mi wychodzi, więc nie wiem czy aż tak nie ejst fajnie czy ja aż tak źle sie staram:-D
 
Eywa - oczywiscie że pewnie tak jest, emocje na gorąco,..ja rozumiem ze jak sie ma jakieś zaszłosci i takie naprawde bolesne przejscia to to zostaje gdzies w srodku ale jak czytam czasami rózne 'scenki' życiowe' to to sa raczej drobiazgi a te babki po prostu jak ludzie, są różne, ale nie sadze zeby któras az taka złośliwa i wredna była...a juz szczególnie jak pomagają.:tak: a moze ja coś źle rozumiem. No ja mam fajną teściową i nie doszukuje sie między słowami jakis ukrytych złych intencji;-) i wierzcie mi że wasze też nie są najgorsze:-)
 
Dzień dobry mamusie!

Znów Was poczytałam od ostatniego postu.Nie śpię od 5,masakra,jakaś niemoc we mnie wstąpiła czy co......... Karolek ładnie przespał noc,już bez kataru-a podejrzewam że był on przez ząbkowanie-które jakoś uszło mojej uwadze:crazy:

mitaginko-nie nakręcaj się tak;-);-)Zostawiłaś TYsię z teściową,a tzn.że jej ufasz...więc daj na luz,Tysia z pewnością nie jest ani głodna ani nijaka,a teściowa jest przy niej i wie co robić!
Zresztą-czasem nawet najlepiej rozpisane schematy się nie sprawdzają... Wszystko weryfikuje praktyka.I jak Tysia nie dostanie tego czy tamtego-nie pękaj,nie zginie;-)


eywa-tak mnie natchnęłaś tym postem o prezentach,że zaraz sobie włączyłam Rubika Biały śnieg i Ty... wariatka ze mnie.Zapowiadają +15 a ja o śniegu marzę:-D

nati-podziwiam,że masz czas na wszystko i jesteś taka zorganizowana no i w ogóle...no........:tak:

antonina-dobrze napisałaś o teściowej.Z moją też czasem ostro ale jak potem ochłonę,to zmieniam się o 180 st.i znów jest ok;-)

hatorska-powodzenia w szkole i zdrówka dla wszystkich!

aenye-mój Karol też na Bactrimie... zdrowia!!!

ducha-sto lat dla Tymka,dziś chyba ma 6 m-cy jak mnie oko mnie myli....

To tyle,nadrobiłam i uciekam bo działacie jak narkotyk:-D
 
antonina, popieram ;-) to samo mowilam niedawno, heheh ;-)

mitaginko
, wlasnie, przeciez musisz ufac tesciowej, skoro zostawiasz Tysie, nie zaglodzi jej przeciez :-) i chociaz nie pochwalam tego smoczkowania, i uwazam, ze musisz z nia porozmawiac, wytlumaczyc, to troche tez ja rozumiem - dotad Tysia mogla possac ciebie ;-) hehe pomemlac sobie dziubkiem i ja to uspokajalo, a teraz nie ma co memlac ;-) i pewnie marudzi troche, wiec moj tok rozumowania tez szedlby za smokiem.

ja dzis humor mam lepszy, oby tak zostalo ;-)
 
łooo, się naczytałam :).
I nie pamiętam co komu of course...
aenye, historia niezła, rozumiem zdenerwowanie, dobrze, że już humor lepszy i jak Ci źle w tych włoskach to wybierz się znowu do fryzjera i popraw trochę bo wiem jak babie źle w nieodpowiedniej fryzurze, mimo, że ktoś mówi, że jest dobrze :tak:.
mamusiaDorusia, dzięki w imieniniu mojego półroczniaka, muszę prezencik jakis kupić :-).

mitaginka, wierzę, że jest Ci bardzo źle i teraz jesteś podwójnie zdenerwowana, więc wszystko widzisz w czarnych kolorach. Widzisz... ja nie wnikam w to co robi niania z Tymkie, uznałam, że i tak ja sobie tylko pogadam, a ona zrobi po swojemu bo już kupę dzieci pilnowała i ma swój rytm, zresztą to oni muszą się zgrać ze sobą... mama to mama i zawsze z nią będzie inaczej niż z kimś tzw."obcym". A dziecko się chyba zagłodzić nie da, gdyby była głodna pewnie wrzeszczała by wniebogłosy, może miała taki dzień po prostu, a skoro nie robiła kupy przez trzy dni, mogła być zapchana już... Mam nadzieję, że jakos się dogadacie i będzie dobrze. No i pomyśl, jak dobrze masz, że ie musisz tyle bulić za niańkę, bo to boli kieszeń niestety. Wiem, że nie liczy się kasy wydanej na dziecko, ale jednak łatwiej jest :-).
Ja odciągam i zanoszę do domu mlesio, Tymek je ale chyba już nie będę bo coraz gorzej z tym ściąganiem, wyciskam małe ilości i chyba będzie dostawał kaszę na mm. Mój organizm sobie wkręcił, żę jak Go nie ma przy mnie to on nie będzie produkował mleka ;-).
No, a Ciebie tul ę mocno, cierpliwości życzę i buziakuję. Nie obraź się za to co napisałam, ale jak się wkręcisz w tok pracy, wszystko wróci do normy, będziesz spokojniejsza i wszystko się ułoży, a tęsknotka i tak pozostanie, ale niestety żyjemy w tak durnym państwie... ehhh :-(.

To tyle co pamiętam.
ja dzisiaj bardzo wczesną pobudkę miałam, bo siku Tymka wyleciało bokiem i jak go przebierałam to się oczywiście obudził i koniec spania, a że sami w domu to mycie poranne miałam ekspresowe, bo dziecię wołało i się spóźniłam nieco do pracy...
Po 15:00 wreszcie przyjdzie do mnie ktoś z internetu bo mnie już szlag trafia, sprawdziłam kartę sieciową, kupiłam nowy ruter i dalej dupa, no masakra jakaś :wściekła/y:.

Aaaaa, słuchajcie, a jaką kaszę dajecie dzidzikom na posiłki normalne? Bo te smakowe są takie słodkie, że szok.
 
reklama
ducha- kaszka manna- ja daje tą zwykłą do gotowania bo ponad 10 razy tańsza ale jest też ekspresowa dla dzieci
no i wszystkiego naj dla Tymcia
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry