a wogóle nie mogłam dzisiaj wstać do pracy, najlepiej żeby mnie ktoś wykopał, załamka w pracy dowiedziałam się że gł. księgowa wraca z chorobowego dopiero w listopadzie porostu super ja nie dość że mam swoja robotę to jeszcze ją muszę zastępować , wiem że jest po szpitalu więc nic za to niemożne , ale ja też bym chciał troche luzu w pracy a nie ze mam jeszce więcej już prawie miesiąc jej nie mam i niemogłam się doczekać kiedy wruci a tu takie buty , jak wracam do domu to niemam siły juz na nic, a trzeba posprzatać, wyprasować, ugotować obiad, pomyć , posprzatać itp.

