Iryska ja też poszłam na zwolnienie ale moja kierowniczka miesiąc wcześniej wiedziała juz że jestem w ciązy a poszłam na zwolnienie bo musiałam, zagrożona ciąża, plamienia itp, co innego jeśli się informuje o ciązy i potem taka zytuacja a co innego jak nagle ni z tego ni z owego i jeszcze sie nie zadzwoni tylko sms, komu taki pracownik potrzebny?? romuzmiem Mitaginkę bo sama bym się wkurzyła, moje pracownice wiedziały, że mogą mi o wszystkim powiedxzieć, ze wszystko zrozumiem, ale najwazniejsza jest szczerość a nie wymigiwanie się od pracy, a ta dziewczyna ewidentnie od poczatku miga sie od pracy i robi wszystko, zeby sobie odpoczywać w domu...