joanna a ile czasu trwał kurs? a co do takiego brutalnego odstawienia... ja też słyszałam, że najlepiej niby jaka mam sobie idzie gdzieś na kilka nocy, a np. tato zostaje z dzieckiem, ale nie mialabym sumienia zrobić tego mojemu męzowi

mamie też... pewnie poza tym by spanikowała...
owca moim zdaniem Ksawcio płacze, bo chce cyca, tzn przynajmniej u nas tak jest. Jak obudzi się w nocy to tylko cyc i cyc i dokładnie wiem o czym mówisz- jak do niej wtedy mówię albo głaszczę to się wścieka jeszcze bardziej... po prostu chce cyca i koniec. No więc w nocy go dostaje, ale jak przebudza się wieczorem tzn koło 22 to dajemy jej np. kaszkę łyżeczką lub taką gotową kaszkę w słoiczku z HIPP-a. Zjada, potem gaszę światło i ona zaczyna plakać, dajemy jej do buzi misia Maurycego, kładziemy ją na boczek (pozycja jak do cyca) i udaje się często że zaśnie ciumając misia. Ale to tylko pod warunkeim, że jest spacyfikowana jedzonkiem. Podobnie, jak w nocy daję jej cyca, odkładamy to jest wrzask, więc szybko nóżka Maurycego do buźki i czasem się udaje, no ale bez cyca takie manewry nie przechodzą :/
nie wiem, co Ci poradzić, bo jedziemy chyba na jednym wózku...
jak u nas z butlą?
w nocy nie chciało mi się przygotowywać mleka, wolalam wystawiać cyca

poza tym tak jak Wam wspominałam, w niedzielę bardzo zmarzłam i niestety leje mi się z nosa, gardło boli, czuję sie kiepsko. Do pracy chodzić muszę, bo nie ma kto, więc nie mam siły odstawiać a poza tym jeszcze trochę przeciwciał chcę Martynce dodac, żeby mi się akurat na święta, tudzież roczek nie rozłożyła...
spróbowałam za to dać jej mleko w butelce z rana i wypiła całe 210 ml! szok! przynajmniej wiem teraz, że umie pić z butli, a to jest cenna wskazówka
