witam się i ja

potwierdzam,domek odkrywczy super sprawa,ale cena oszałamiająca, trzeba przyznać
co u nas..spacerujemy, jeździmy na sankach, w nocy śpimy różnie, czasem jakieś 3 pobudki a czasem wycie co chwile,więc nic nowego,do mowy córeczki Boliwii brakuje nam jakieś przynajmniej pół roku

jesteśmy na etapie dodawania głosek do sylab,jakie określają dane słowa, dla przykładu kulki to bylo kuuu, teraz jest kul, tulimy było tu,teraz tuli, ale z sensem za dużo jeszcze nie pogadamy,choć problemów z komunikacją nie mamy

kto jak nie mama wie,że beee to picie,kiedy wszyscy inni nie mają pojęcia co chce Natalka
powoli przygotowujemy się do świąt,robimy kartki świątecznie,pieczemy ciasteczka,ozdabiamy Natusiowy pokój,bo i pierwszy raz od dzieciństwa własnego mam ochotę na święta, taką prawdziwą, dla Natusi
a czas spędzamy głównie na wszelakich sorterach,układankach ,naklejkach,wszelkie tego typu sprawy uwielbia moje dziecko, radzi sobie, nieskromnie napisze, szokująco,zadzwiająco w tym temacie,jakiś skok zaliczyła, bo pewnego dnia usiadła i zaczęła radzić sobie ze wszytskim od ręki, chociaż mamy co robić

no i rysujemy dużo, i ja jako zmuszana i ona jako zmuszająca

najczęściej prosi o narysowanie teletubisia ukochanego Poo a potem ona stara sie go pokolorować( z wiadomym skutkiem

) a potem doklejamy mu do rąk najlejki,np kwiatki,super zabawa dla natki, kupiłam 600nakljejek w książeczce za 13 zł w księgarni, wszelakie tam są ,więc pole do wyobraźni duże

pozdrawiam