meriderka
Fanka BB :)
Mieszkamy koło Lublina i to chyba nie jest tybylczy przepis. Ja spadam bo już 15:30. Lecę do fryzjera. Buziakia skąd Twoja mama pochodzi? :>
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mieszkamy koło Lublina i to chyba nie jest tybylczy przepis. Ja spadam bo już 15:30. Lecę do fryzjera. Buziakia skąd Twoja mama pochodzi? :>
Mieszkamy koło Lublina i to chyba nie jest tybylczy przepis. Ja spadam bo już 15:30. Lecę do fryzjera. Buziaki

nie wyrobie z nimi no ;-)Otóż to. Ja na pierwszej wizycie była u prywatnej lekarki, i szczerze mówiąc to tam się czułam olana, nawet nie przez lekarkę, bo do niej nie mam zastrzeżeń, ale przez recepcjonistkę i cały system gabinetu. Gdy chciałam się umówić, to dostałam termin z góry, gdzieś o 15, i nie przegadasz, że lekarz przyjmuje do 18 a ja pracuję do 16. 15.00 i kropka - jakby mi łaskę robili, udzielając audiencji: "zwolni się pani z pracy" - jakby to tak łatwo było. Ok, przyszłam i co? wyczekałam chyba z pół godziny. Na moje oko spokojnie mogłam przyjechać po pracy i też bym weszła, w końcu przyniosłam te 100zł. Do samego badania nie mam nic, dokładnie, rzeczowo, super, niemniej otrzymawszy następny "radosny" termin o 14.30 zapisałam się dla odmiany na próbę do mojego lekarza NFZ, do którego nie musiałam ustalać miesiąc wcześniej audiencji, a wizyta nie odbiegała od poprzedniej, dowiedziałam się tego samego i zostałam zbadana przy użyciu USG takiej samej jakości jak w gabinecie prywatnymja chodzę do gina na NFZ, bo wiem, że mój lekarz jest świetnym specjalistą i wiem, że w porę zauważy ewentualne problemy. Nie wszyscy państwowi, to olewacze... I nie każdy kto chodzi na NFZ-to "oszczędza na swoim dziecku".
i nie ma o czym debatowac - ktory lepszy czy gorszy.