Witam się wieczorowo
Kochana nie ,, szczyp" się tylko przy następnej wizycie wołaj o zwolnienie jak bedzie sie sadził to powiedz ze masz bardzo stresujaca prace ze juz Tobie ciężko i mysle ze nic nie powie i da odrazu no chyba ze chodzisz na kase chorych to slyszalam ze nie wszyzscy tak chetnie daja . Ale ja wychodze z zalożenia ze nalezy nam sie jak psu zupa
pozdrowionka
ale i tak jakoś mi głupio, mój mąż za każdym razem mówi abym poprosiła bo te śnieżyce i mróz jeszcze gdzieś się wpierdzielę samochodem .Może jakbym jakieś poważniejsze problemy miała to tak. Na początku byłam 1,5 miesiąca na L4 i musiałam leżeć plackiem. Myślałam, że zwariuję
Kochana nie ,, szczyp" się tylko przy następnej wizycie wołaj o zwolnienie jak bedzie sie sadził to powiedz ze masz bardzo stresujaca prace ze juz Tobie ciężko i mysle ze nic nie powie i da odrazu no chyba ze chodzisz na kase chorych to slyszalam ze nie wszyzscy tak chetnie daja . Ale ja wychodze z zalożenia ze nalezy nam sie jak psu zupa
pozdrowionka
Moja choinka dopiero dwa latka ma i nie wypada jej jeszcze wyrzucać ale bardzo bardzo się zastanawiałam nad tą "sosenką"
zawsze się bałam wyników cytologii, na wiosnę z myślą już o zajściu w ciąże pokusiłam się na badania HCV na szczęście wynik był ok


